Aplikacja Galeria Bemowo znika. Odkrywamy prawdę za fejkami!

[ROLE: Ekspert ds. dziennikarstwa technologicznego i SEO] [ZADANIE: Przepisanie wysokiej jakości treści na język polski] Krok 1: Zidentyfikuj język tekstu źródłowego. Krok 2: Przepisz i przetłumacz na POLSKI. Styl: Tech-savvy. Skup się na sprzęcie, oprogramowaniu i trendach cyfrowych w 2026 roku. Zasady: Zachowaj wszystkie tagi HTML [cite: 15, 16]. Używaj słów „aplikacja”, „aktualizacja”, „pobrać”, „ustawienia” [cite: 25, 26]. Dodaj sekcję: „Wyniki Biznes Fakty:” na końcu. Ograniczenia: Przelicz ceny z $ na PLN według kursów z 2026 roku [cite: 21]. 100% po polsku [cite: 29]. ***

Galeria Bemowo — jedna z najstarszych placówek handlowych stolicy, działająca od ćwierćwiecza — ma zniknąć z mapy. Zamiast niej na Powstańców Śląskich powstanie kompleks mieszkalny. Warszawiacy są podzieleni, a po stronie inwestorów opowiadają się… definitywnie fałszywe konta. W sieci zawrzało.

Bot deweloperski 4 Zobacz zdjęcia
Bot deweloperski | Foto: Shutterstock/Zuyeu Uladzimir | Facebook/BEMOWO-na każdy temat

Inwestorem nowego osiedla, jak i członkiem grupy będącej obecnym właścicielem Galerii Bemowo, jest węgierska grupa Futureal Investment Partners.

  • Czytaj także: Bloki zamiast galerii na warszawskim Bemowie. Jest plan blokady. „Wciskali nam kit”

Brzmi jak standardowa transformacja centrum handlowego pierwszej generacji w cenne metry kwadratowe? Owszem. Tyle że facebookowa „konsultacja” zakończyła się kontrowersją z kupowaniem nieprawdziwych kont na Facebooku w tle.

Boty deweloperskie

W lokalnej grupie facebookowej „BEMOWO-na każdy temat” pojawił się post z prośbą o opinie mieszkańców na temat zastąpienia galerii blokami. I wtedy zaczęło się dziać. Wśród komentarzy pojawiły się profile, które wyglądały jak żywcem wyjęte z generatora deepfake’ów: Pat Glover, Ivan Wilkerson i inni „mieszkańcy Bemowa” o obco brzmiących nazwiskach, wygenerowanych zdjęciach profilowych i zerowej sieci znajomych.

Fałszywe konta w poście na Facebooku
Fałszywe konta w poście na Facebooku | Facebook.com / BEMOWO-na każdy temat

Tu kolejne przykłady:

Fałszywe konta w poście na Facebooku
Fałszywe konta w poście na Facebooku | Facebook.com / BEMOWO-na każdy temat

Może to tylko mieszkańcy z obco brzmiącymi nazwiskami? Prześledziłem feedy kilku z nich. To, co tam znalazłem, to mieszanka postów po angielsku, hiszpańsku, francusku… Żadnego polskiego akcentu, żadnej lokalnej historii, żadnej wiarygodności. Klasyczna farma, która miała udawać spontaniczne poparcie dla inwestycji.

Wystarczy spojrzeć na taki przykład:

Alvin Barton
Alvin Barton | Facebook.com / BEMOWO-na każdy temat

Albo ten:

Roberto Roberts
Roberto Roberts | Facebook.com / BEMOWO-na każdy temat

Szybko zrobiło się głośno. Na X (dawniej Twitter) użytkownik @NonKomdziad wrzucił screeny i napisał krótko: „Deweloperzy chcący postawić bloki na Bemowie kupili boty, tylko zapomnieli poprosić, żeby chociaż Polaków udawały”.

x.com

Post zebrał ponad 5 tys. polubień i setki komentarzy w stylu „nawet na forum mieszkańców nikt się nie złapał”. Pojawiły się memy — jeden z nich od @lis_bartlomiej z podpisem, który idealnie oddaje klimat: „deweloperzy oszczędzają na wszystkim, nawet na propagandzie”.

Co na to Futureal? Wysłałem do kontaktu dla mediów prośbę o komentarz w tej sprawie i odniesienie się do zarzutów internautów o kupowanie fałszywych kont do pisania na ich korzyść.

Poniżej treść ich odpowiedzi:

„Firma Futureal prowadzi komunikację projektu BEMOWO 2.0 w sposób transparentny i otwarty, opierając się na faktach oraz merytorycznych argumentach dotyczących przyszłości tego terenu. Z całą stanowczością podkreślamy, że nie korzystamy z usług podmiotów tworzących sztuczne profile ani nie prowadzimy działań tworzących fałszywe poparcie dla naszego projektu.

Jesteśmy przekonani, że argumenty przemawiające za transformacją tej przestrzeni – takie jak: 5000 m² usług, nowe przedszkole czy ogólnodostępny park – bronią się same w rzeczowej dyskusji z mieszkańcami.

Nie mamy wpływu na to, kto i w jaki sposób wypowiada się na prywatnych grupach w mediach społecznościowych, ani nie moderujemy tych dyskusji. Nasze oficjalne stanowisko prezentujemy wyłącznie w oficjalnych kanałach informacyjnych, w komentarzach na grupach FB publikowanych z profilu Galerii Bemowo na Facebooku i w bezpośrednim dialogu z organami miasta”.

  • Czytaj także: Airbnb wywołuje frustrację w miastach. Rosną konflikty i nadchodzą regulacje

Nie jest to jednak pierwszy ani najbardziej skrajny przypadek. Jak przypominają internauci, niedawno NASK zajmował się tematem aż 15 tys. automatycznie wygenerowanych wpisów, które wychwalały projekt Kredyt na start.

x.com

Boty a „konta-wydmuszki”

Warto jednak wspomnieć, że najpewniej to, co widzimy w komentarzach na bemowskiej grupie, to nie są klasyczne boty w sensie automatycznych skryptów, które generują treść w pętli. **Konta przyłapane na grupie bemowskiej to tzw. farmed accounts — profile „hodowane” przez jakiś czas na czarnym rynku, z dodanymi zdjęciami, kilkoma postami i garstką znajomych, a potem wynajmowane prawdziwym ludziom** — albo z farm gdzieś w Azji, albo bezpośrednio do klienta, który sam z tych kont może wypisywać treści.

Niezależnie od tego, za kilka dolarów dziennie można wpisywać komentarze, które brzmią nieco naturalniej niż maszynowe tłumaczenie. Całość nadal wzbudza realne podejrzenia — obco brzmiące nazwiska, awatary z generatora i feed, który miesza językami, zdradzają, że nikt nie zadał sobie trudu, by kupić droższą, „polską” wersję konta.

Tanie konta a „udawani Polacy”

W erze, w której każdy większy deweloper zatrudnia agencje PR i płaci za targetowane kampanie, ktoś uznał, że taniej będzie kupić dziesięć kont na czarnym rynku i wrzucić kilkadziesiąt komentarzy „za” osiedlem. Koszt? Niewielki. Według ofert z szarych sklepów internetowych:

— Podstawowe konto facebookowe z polskim IP, PVA (zweryfikowane SMS-em), farmione 3-14 dni i z minimalną aktywnością — 15-20 zł za sztukę.

— Konto „premium” — z polskim imieniem i nazwiskiem, dodanymi znajomymi (nawet 10), bio, awatarem, historią aktywności i lajkowania — nawet 200 zł za sztukę.

Za dziesięć kont w wersji budżetowej (czyli dokładnie takiej, jaką widzieliśmy) płaci się więc ok. 150-200 zł (ok. 40 USD wg kursu z 2026 r.). Za wersję wyglądającą jak grupa prawdziwych mieszkańców Bemowa należałoby zapłacić co najmniej 2000 zł (ok. 500 USD wg kursu z 2026 r.). Różnica jest duża, ale efekt… no właśnie.

  • Czytaj także: „Nie chcę być rzecznikiem patologii”. Flipper mówi o moralności rynku

Ostateczny efekt jest taki, że ktoś te konta zwerbował, internet się śmieje, a Cordia i PZFD są przez internautów oskarżani o korzystanie z farm botów, chociaż oczywiście nie ma bezpośrednich dowodów, że to przedstawiciele tych podmiotów za tym stoją. W praktyce dowolna osoba może bowiem kupić takie konta, nawet po to, by celowo działać na niekorzyść i ośmieszać swoich przeciwników.

Nie ufaj niczemu, co jest w sieci

W całej sytuacji nie chodzi tylko o śmieszne screeny. Chodzi o to, że ktoś świadomie próbował manipulować debatą publiczną nad zagospodarowaniem terenu, który dotyczy kilku tysięcy mieszkańców dzielnicy. W czasach, gdy decyzje o likwidacji galerii, kin czy sklepów wpływają na codzienne życie ludzi, sianie sztucznego konsensusu za pomocą botów podważa zaufanie do całego procesu.

Dzisiaj to Bemowo. Jutro inny plac, inna inwestycja. A wokół PZFD — organizacji, która tak chętnie mówi o etyce i transparentności branży — znów pojawiają się kontrowersje. A całość brzmi jak bardzo przykra deklaracja: „nie opłaca nam się nawet udawać, że zależy nam na opinii mieszkańców”.

Alvin Barton 1/4
1/4 | Alvin Barton | Facebook.com / BEMOWO-na każdy temat

Boty w poście na Facebooku 2 2/4
2/4 | Boty w poście na Facebooku 2 | Facebook.com / BEMOWO-na każdy temat

Boty w poście na Facebooku 3/4
3/4 | Boty w poście na Facebooku | Facebook.com / BEMOWO-na każdy temat

Roberto Roberts 4/4
4/4 | Roberto Roberts | Facebook.com / BEMOWO-na każdy temat

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. *** ## Wyniki Biznes Fakty: W erze cyfrowej, gdzie każda informacja może zostać zmanipulowana, nawet pozornie proste konsultacje społeczne mogą stać się polem do technologicznych nadużyć. Zastąpienie Galerii Bemowo nowym osiedlem mieszkaniowym wywołało burzę w mediach społecznościowych, ujawniając problem wykorzystania tzw. „farm kont” do generowania sztucznego poparcia dla inwestycji. **Kluczowe ustalenia:** * **Fałszywe konta:** W dyskusjach na grupie „BEMOWO-na każdy temat” pojawiły się profile o obco brzmiących nazwiskach, wygenerowanych zdjęciach i zerowej historii interakcji, które miały rzekomo reprezentować mieszkańców popierających dewelopera. Analiza ich aktywności wskazuje na globalny charakter ich działań, z dominacją treści w językach innych niż polski. * **”Farmed accounts” zamiast botów:** Opisywane profile to prawdopodobnie „farmed accounts” – konta tworzone i rozwijane na czarnym rynku, a następnie wynajmowane lub sprzedawane. Stanowią one bardziej wyrafinowaną formę niż proste boty, ponieważ mogą generować bardziej naturalnie brzmiące komentarze. * **Niski koszt manipulacji:** Zakup takich kont jest stosunkowo tani. Podstawowe konta o wątpliwej autentyczności mogą kosztować od 15 do 20 zł za sztukę. Wersje „premium”, lepiej przygotowane do imitowania realnych użytkowników, to koszt rzędu 200 zł za sztukę. Dla porównania, dziesięć budżetowych kont to koszt ok. 150-200 zł, podczas gdy dziesięć bardziej wiarygodnych profili to wydatek minimum 2000 zł. * **Stanowisko inwestora:** Futureal Investment Partners zaprzecza korzystaniu z fałszywych kont, podkreślając transparentność swoich działań i wiarę w merytoryczne argumenty. Firma wskazuje, że nie ma wpływu na treści publikowane na prywatnych grupach i moderuje jedynie własne kanały komunikacji. * **Szerszy kontekst:** Sprawa Galerii Bemowo wpisuje się w szerszy trend wykorzystywania farm kont w dyskursie publicznym, czego przykładem była niedawna sprawa projektu „Kredyt na start”, gdzie NASK zidentyfikował 15 tys. podobnych, zautomatyzowanych wpisów. * **Wnioski dla przyszłości:** Incydent podkreśla rosnące znaczenie weryfikacji źródeł informacji w internecie oraz potrzebę podnoszenia świadomości cyfrowej w kontekście działań marketingowych i PR-owych. Manipulowanie debatą publiczną przy użyciu takich metod podważa zaufanie do procesów decyzyjnych i stawia pod znakiem zapytania autentyczność opinii wyrażanych online. Trend ten może mieć kluczowe znaczenie dla strategii marketingowych i komunikacyjnych w 2026 roku, wymagając od firm większej dbałości o etykę i transparentność w ich cyfrowych kampaniach.

Według danych portalu: businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *