Szef MAE: Wakacje 2026 wprowadzą rynek ropy na skraj przepaści

[INST] [Role: Macroeconomics Expert] [Task: High-Quality Content Rewriting into Polish] Step 1: Identify the language of the source text. Step 2: Rewrite and translate into POLISH. Style: Expert macro perspective. Focus on inflation, NBP, and global economy impact on Poland. Rules: Preserve all HTML tags[cite: 15, 16]. Use professional economic terminology. Add section: „Wyniki Biznes Fakty:” at the end. Constraints: No AI clichés[cite: 20]. 100% Polish[cite: 29]. [/INST]

W ocenie szefa Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), początek letniego sezonu turystycznego, implikujący wzrost popytu na paliwa, może skutkować wejściem rynku ropy naftowej w lipcu w fazę charakteryzującą się znaczną presją podażową.

Paliwo / tankowanie paliwa
Paliwo / tankowanie paliwa | Foto: RecCameraStock / Shutterstock

Jeżeli nie dojdzie do ponownego otwarcia strategicznie kluczowej Cieśniny Ormuz oraz nie zostaną uruchomione nowe dostawy ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, utrzymujący się trend spadkowy globalnych zapasów, skorelowany ze zwiększonym popytem w okresie wakacyjnym, może spowodować przejście rynków surowca w stan podwyższonego ryzyka w lipcu lub sierpniu – oświadczył Dyrektor Wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energii (MAE), Fatih Birol.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czy w Polsce zabraknie paliwa? Prezes firmy paliwowej przyznaje wprost: czasu jest niewiele

Szef MAE ostrzega. Rynek ropy może wejść w „czerwoną strefę”

Pan Birol nie podał precyzyjnych wytycznych, jak dokładnie miałaby się objawiać owa „czerwona strefa”. Zasugerował jednak, że dotychczasowe działania, takie jak istnienie nadwyżki podażowej na rynku ropy przed eskalacją konfliktu z Iranem, skoordynowane uwolnienie 400 milionów baryłek ze strategicznych rezerw przez państwa członkowskie MAE, a także zmniejszenie komercyjnych zapasów, łącznie mogą okazać się niewystarczające do zażegnania kryzysu.

„Kluczowym elementem stabilizacji jest pełne i bezwarunkowe otwarcie Cieśniny Ormuz” – podkreślił Fatih Birol.

Zobacz też: Donald Trump postawił twardy warunek. Najwyższy przywódca Iranu właśnie go odrzucił

Rynek ropy. Problemy zobaczymy w lipcu

MAE już wcześniej sygnalizowała, że globalny rynek ropy naftowej zmaga się z największymi zakłóceniami w swojej historii. Dzieje się tak pomimo, jak zauważył pan Birol, korzystnej sytuacji początkowej, gdzie wejście w fazę kryzysową z nadwyżką podażową pozwoliło częściowo zamortyzować szok. Niemniej jednak, jak dodał, te zasoby wyczerpują się.

W normalnych warunkach przez Cieśninę Ormuz przetacza się około 20% światowego zapotrzebowania na ropę naftową oraz skroplony gaz ziemny. Jednak ruch żeglugowy praktycznie zamarł od momentu rozpoczęcia, dnia 28 lutego, operacji wojskowych prowadzonych przez Stany Zjednoczone i Izrael wobec Iranu.

Kryzys energetyczny

Szef MAE zaznaczył, że „najbardziej odczuwalne straty związane z tym kryzysem poniosą rozwijające się gospodarki Azji i Afryki”. Dodał, że jest równie zaniepokojony wpływem eskalacji konfliktu z Iranem na globalne bezpieczeństwo żywnościowe, co na bezpieczeństwo energetyczne.

Zobacz też: „Muszą zapłacić”. Ambasador Iranu zapowiada w sprawie cieśniny Ormuz

Pan Birol ostrzegł, że powrót produkcji i rafinacji ropy naftowej na Bliskim Wschodzie do poziomów sprzed konfliktu prawdopodobnie zajmie „znaczący okres czasu”. Podkreślił jednocześnie, że MAE jest „gotowa do działania” w celu koordynowania dalszych uwolnień strategicznych rezerw ropy, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

W marcu bieżącego roku MAE koordynowała uwolnienie 400 milionów baryłek ropy ze strategicznych rezerw w celu zniwelowania zakłóceń w dostawach wywołanych konfliktem z Iranem. Była to największa operacja tego typu w historii organizacji.

Wyniki Biznes Fakty: Obecna sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie, ze szczególnym uwzględnieniem napięć wokół Cieśniny Ormuz, stanowi istotne ryzyko dla globalnego rynku ropy naftowej. Wzrost popytu konsumpcyjnego w okresie letnim, w połączeniu z ograniczoną podażą i wyczerpującymi się rezerwami strategicznymi, może prowadzić do znaczących wahań cenowych. Dla polskiej gospodarki, zależnej od importu surowców energetycznych, takie perturbacje rynkowe mogą przekładać się na wzrost inflacji, zwłaszcza w obszarze cen paliw i energii. Narodowy Bank Polski, analizując te zjawiska, musi uwzględniać ich potencjalny wpływ na procesy inflacyjne i stabilność makroekonomiczną. Globalne zakłócenia w podaży ropy mogą również wpływać na nastroje inwestycyjne i dynamikę handlu międzynarodowego, co pośrednio dotyka polskie przedsiębiorstwa, zwłaszcza te zaangażowane w eksport i import.

Źródło wiadomości : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *