Szef giganta wyjaśnia swoje obraźliwe słowa o bankowcach jako „niższym kapitale ludzkim”

„Niższy kapitał ludzki zastąpimy przez AI” – te słowa Billa Wintersa, prezesa Standard Chartered, wywołały burzę w świecie finansów. Po fali krytyki, Winters przeprosił za dobór słów, który „zmartwił niektórych współpracowników”. Próbując nadać wypowiedzi szerszy kontekst, zapewniał, że bank wspiera pracowników w adaptacji do dynamicznie zmieniającego się rynku pracy.

Nazwał bankowców „kapitałem ludzkim niższego rzędu”. Prezes giganta gęsto się tłumaczy

fot. rudall30 / / Shutterstock Podczas konferencji poświęconej automatyzacji w sektorze bankowym, Bill Winters zasugerował, że celem nie jest jedynie redukcja kosztów, ale „zastąpienie, w pewnych przypadkach, niższej wartości kapitału ludzkiego przez kapitał finansowy i inwestycyjny, który wnosimy”. Kontrowersyjna wypowiedź szybko obiegła media, skłaniając Wintersa do opublikowania wyjaśnienia na LinkedIn. Tam próbował złagodzić przekaz, podkreślając zaangażowanie banku we wspieranie pracowników, których stanowiska mogą zostać zlikwidowane w wyniku automatyzacji, poprzez rozwój umiejętności niezbędnych do objęcia nowych ról w organizacji. Winters podkreślił, że stanowiska o niższej wartości są bardziej podatne na automatyzację i że bank ma obowiązek pomóc pracownikom w przejściu na bardziej wartościowe role. „Odpowiedzialny pracodawca powinien tak postępować i jestem dumny, że nasze dotychczasowe osiągnięcia we wspieraniu wewnętrznych transferów są imponujące” – napisał prezes. Mimo tych zapewnień, nie milkły głosy krytyki. W kolejnym poście Winters opublikował transkrypcję swojej wypowiedzi, twierdząc, że jasno wynika z niej, iż ceni wszystkich swoich współpracowników, a Standard Chartered jest w pełni zaangażowany we wspieranie kadry w radzeniu sobie z dynamicznymi zmianami w branży.

Przeczytaj także

AI do finansów, bankierzy na bruk. Przełomowe słowa szefa JP Morgan W komunikacie skierowanym do pracowników, prezes zapewnił, że rozumie ich niepokój wywołany wyrwanymi z kontekstu nagłówkami i cytatami. Podkreślił jednocześnie, że bank zawsze stawia na pierwszym miejscu próbę przesunięcia zagrożonych pracowników na inne stanowiska, zanim zastosuje zwolnienia. Sam Standard Chartered przypomniał, że „instytucja łączy najlepsze ludzkie talenty ze sztuczną inteligencją”. Jednakże, zapewnienia te nie przekonały wszystkich internautów, a dla wielu dyrektor banku na długo pozostanie postacią kojarzoną z kontrowersyjną wypowiedzią o „pracownikach niższej wartości”. Standard Chartered zatrudnia około 82 tys. osób. Niedawno bank ogłosił redukcję zatrudnienia o 7,8 tys. etatów, co stanowi około 15% całej kadry. Nie jest to odosobniony przypadek – firmy technologiczne takie jak Amazon, Meta i Microsoft również rozpoczęły fale zwolnień grupowych spowodowanych postępującą automatyzacją już w ubiegłym roku. opr. aw ### Wyniki Biznes Fakty: * **Rynek pracy w sektorze finansowym:** Sektor bankowy doświadcza znaczących zmian strukturalnych spowodowanych wdrażaniem sztucznej inteligencji i automatyzacji. * **Trendy w zatrudnieniu:** Obserwujemy redukcję etatów na stanowiskach o niższej wartości dodanej, przy jednoczesnym wzroście zapotrzebowania na specjalistów posiadających nowe, cyfrowe kompetencje. * **Adaptacja pracowników:** Banki, podobnie jak inne instytucje, stoją przed wyzwaniem wspierania pracowników w procesie przekwalifikowania i adaptacji do zmieniających się realiów rynkowych. Inwestycje w rozwój kompetencji pracowników stają się kluczowe dla utrzymania konkurencyjności. * **Potencjał inwestycyjny:** Transformacja cyfrowa i automatyzacja mogą wpłynąć na rentowność banków, potencjalnie zwiększając marże poprzez redukcję kosztów operacyjnych i optymalizację procesów. Wzrost efektywności może przełożyć się na lepsze wskaźniki finansowe, wpływając pozytywnie na wycenę banków na giełdzie i ich zdolność kredytową. * **Deweloperzy i rynek nieruchomości w 2026 roku:** Choć powyższy artykuł skupia się na sektorze bankowym, trend automatyzacji i potencjalne zmiany na rynku pracy mogą pośrednio wpłynąć na rynek nieruchomości. Zmiany w strukturze zatrudnienia i poziomie dochodów mogą wpłynąć na popyt na różne typy nieruchomości (mieszkalne, komercyjne). Potencjalne przesunięcia kapitału wynikające z optymalizacji w sektorze finansowym mogą również znaleźć ujście w inwestycjach na rynku nieruchomości. Deweloperzy powinni monitorować te trendy, analizując, jak mogą one wpłynąć na popyt na nowe mieszkania i powierzchnie biurowe. Dostępność kredytowa dla indywidualnych nabywców i inwestorów może również ulec zmianie w zależności od polityki banków i sytuacji makroekonomicznej.

Więcej informacji na : www.bankier.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *