Glapiński kontra Tusk: Prezes NBP odpiera zarzuty szefa rządu

[ROLE: Ekspert Makroekonomiczny] [ZADANIE: Tworzenie wysokiej jakości treści i przepisywanie na język polski] Krok 1: Zidentyfikuj język tekstu źródłowego. Krok 2: Przepisz i przetłumacz na język POLSKI. Styl: Ekspercka perspektywa makroekonomiczna. Skupienie na inflacji, NBP i wpływie globalnej gospodarki na Polskę. Zasady: Zachowaj wszystkie tagi HTML[cite: 15, 16]. Używaj profesjonalnej terminologii ekonomicznej. Dodaj sekcję: „Wyniki Biznes Fakty:” na końcu. Ograniczenia: Żadnych klisz AI[cite: 20]. 100% polski[cite: 29].

Moim zdaniem Adam Glapiński wiedział, idąc na konferencję z prezydentem, że w tym momencie przegrywa wszystko — mówi Bartek Godusławski o sporze między premierem Donaldem Tuskiem a prezesem NBP. W najnowszym odcinku podcastu Biznes i Pieniądze wraz z Grzegorzem Kowalczykiem rozmawiają o konsekwencjach sporu, który może wymknąć się spod kontroli.

Donald Tusk i Adam Glapiński toczą spór wokół NBP. Jakie mogą być skutki? O tym w podcaście Biznes i Pieniądze
Donald Tusk i Adam Glapiński toczą spór wokół NBP. Jakie mogą być skutki? O tym w podcaście Biznes i Pieniądze | Foto: Jacek Dominski/REPORTER, Wojciech Olkusnik/East News / Business Insider

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Bitwa o NBP. Ten spór może wymknąć się spod kontroli

W premierowym odcinku podcastu Business Insidera Biznes i Pieniądze Bartek Godusławski ostrzega, że pozornie personalny konflikt może mieć konsekwencje dla całego systemu gospodarczego.

— Dzisiaj mamy sytuację dość groźną. Kiedy czyta się artykuły na temat sporu wokół NBP, może się wydawać, że to tylko polityczna kłótnia o stanowiska. Ale to ma kolosalne znaczenie. Narodowy Bank Polski jest instytucją fundamentalną dla gospodarki wolnorynkowej, stoi na straży wartości pieniądza. Ustawodawca najwyraźniej nigdy nie przewidział, że politycy w Polsce nie będą w stanie porozumieć się w tak podstawowej sprawie jak funkcjonowanie banku centralnego — mówi Bartek Godusławski.

Kontrasygnata jako broń polityczna

Bezpośrednią osią konfliktu stały się cztery nominacje do zarządu NBP. Adam Glapiński zawnioskował do prezydenta o powołanie Marty Kightley, Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego. Prezydent skierował dokumenty do premiera, ale Donald Tusk odmówił kontrasygnaty. W efekcie wszystkie nominacje wróciły do Kancelarii Prezydenta. Kightley i Kotecki mieli objąć funkcje od razu, a Litwiniuk i Zarzecki w kolejnych miesiącach — odpowiednio od listopada 2026 r. i stycznia 2027 r.

Godusławski zwraca uwagę, że premier nie miał tu politycznego komfortu wybierania pojedynczych nazwisk z listy. Mechanizm wymagał decyzji wobec całego pakietu.

— Premier Donald Tusk dostał cztery nazwiska członków zarządu, o których powołanie zawnioskował Adam Glapiński. Prezydent wysłał dokumenty do premiera po kontrasygnatę. Powinny wrócić do prezydenta, a prezydent powinien ich powołać. Tyle że premier je odesłał. Adam Glapiński jest w tej sytuacji rozdarty między prezydentem a premierem, bo potrzebuje dobrej woli obu. Próbował o nią zabiegać, ale jak to bywa z siedzeniem okrakiem na barykadzie, zrobił sobie krzywdę. Dzisiaj nie ma członków zarządu, których chciał mieć — ocenia dziennikarz Business Insidera.

SAFE 0 proc., czyli punkt zwrotny

Według rozmówców podcastu kluczowym momentem była wspólna gra prezydenta i prezesa NBP wokół koncepcji „polskiego SAFE 0 proc.”. Chodziło o alternatywę wobec unijnego programu finansowania zbrojeń, w której istotną rolę miałyby odgrywać rezerwy złota NBP lub zyski wynikające ze wzrostu ich wartości. Prezydent Karol Nawrocki i Adam Glapiński przedstawiali ten pomysł jako krajową, tańszą alternatywę dla unijnego instrumentu, natomiast krytycy wskazywali na poważne wątpliwości prawne i konstytucyjne związane z finansowaniem potrzeb państwa przez bank centralny.

W ocenie Godusławskiego ten ruch przekreślił szanse na kompromis z rządem.

— Moim zdaniem Adam Glapiński wiedział, idąc na konferencję z prezydentem, że w tym momencie przegrywa wszystko. Po czymś takim jakikolwiek deal z rządem, który wcześniej był na wyciągnięcie ręki, ta cała układanka czterech nazwisk do zarządu NBP, przestała być dla premiera do podpisania. SAFE, który miał być wielkim sukcesem rządu, stał się jedną z opcji dzięki wolcie prezesa Glapińskiego. Prezydent politycznie dużo na tym ugrał, bo powiedział: mam alternatywę. Oczywiście ona jest trochę palcem na wodzie pisana, ale zepsuła rządowi święto wokół programu, w ramach którego wynegocjowano ogromne pieniądze na obronność — mówi Godusławski.

Czy NBP podzieli los Trybunału Konstytucyjnego?

Grzegorz Kowalczyk w rozmowie stawia pytanie, które w polskiej polityce brzmi szczególnie mocno: czy NBP może podzielić los Trybunału Konstytucyjnego, czyli instytucji wciągniętej w długotrwały spór o legalność, obsadę i uznawalność decyzji?

— Ten opis jest wręcz bliźniaczy. Nie wiemy, czy niepełny zarząd będzie mógł podejmować decyzje, czy te decyzje będą uznawane, czy w ogóle będzie to nadal zarząd, czy już tylko grono osób, które w gabinecie przy Świętokrzyskiej będą sobie luźno rozmawiały. Czy taki scenariusz nam grozi? Tu gra jest z perspektywy gospodarczej jeszcze poważniejsza — podkreśla Grzegorz Kowalczyk.

Godusławski odpowiada, że w przypadku NBP stawka jest wyjątkowa, bo zarząd nie jest ozdobą banku centralnego, lecz jego najważniejszym organem wykonawczym.

— Zarząd Narodowego Banku Polskiego jest najważniejszym organem banku, nie prezes. Oczywiście prezes jest twarzą instytucji i reprezentuje ją na zewnątrz, ale nie ma takiej mocy sprawczej jak zarząd. W wielu sprawach musi mieć jego zgodę. Bank centralny to instytucja, którą świat obserwuje znacznie uważniej niż wiele innych organów państwa. Dlatego jakieś porozumienie byłoby wskazane. Na obecnym etapie mam jednak wrażenie, że polityka odgrywa większą rolę — mówi.

Cień Trybunału Stanu i logika wyborów

Na konflikcie o zarząd ciąży także sprawa odpowiedzialności Adama Glapińskiego. W Sejmie pozostaje otwarte postępowanie dotyczące możliwości postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. To sprawia, że spór o zarząd nie jest wyłącznie technicznym problemem obsady wakatów, ale częścią szerszego politycznego rozliczenia.

Godusławski przypomina, że Glapiński od dawna był wskazywany przez obóz rządzący jako jedna z osób do rozliczenia.

— Adam Glapiński był na liście osób, które Donald Tusk jako lider Koalicji Obywatelskiej obiecywał rozliczyć. Padały nawet zapowiedzi wyprowadzenia go z NBP. Dlatego jestem dziś pesymistą. Obawiam się, że w logice walki o wszystko, czyli wyborów w 2027 r., możemy zobaczyć rzeczy, na które politycy jeszcze kilka lat temu by sobie nie pozwolili — mówi dziennikarz Business Insidera.

Europejski Bank Centralny jako ostatni arbiter?

W rozmowie pojawia się jednak instytucja, która mogłaby wymusić opamiętanie: Europejski Bank Centralny. Nie dlatego, że miałby bronić personalnie Adama Glapińskiego, ale dlatego, że dla EBC kluczowa jest zasada niezależności banków centralnych. W Unii Europejskiej bank centralny ma stać na straży stabilności cen i wartości pieniądza, a polityczne ingerencje w jego funkcjonowanie są traktowane jako zagrożenie systemowe.

— Wystarczyłoby jedno krótkie pismo prezes Europejskiego Banku Centralnego. Christine Lagarde nie będzie broniła Adama Glapińskiego jako osoby. Dla niej znaczenie mają reguły obowiązujące w Unii Europejskiej, dotyczące banków centralnych jako instytucji stojących na straży stabilności cen, niskiej inflacji i wartości pieniądza. Jeśli EBC pozwoli politykom na usuwanie prezesów albo paraliżowanie banków centralnych, niezależność tych instytucji stanie pod znakiem zapytania — wskazuje Godusławski.

I dodaje, że historia europejskich banków centralnych pokazuje, iż w sytuacjach kryzysowych reputacja instytucji bywa ważniejsza niż personalne ambicje.

— Mieliśmy w Unii Europejskiej poważne afery korupcyjne związane z bankami centralnymi. Nawet gdy prokuratura wchodziła zabezpieczać dokumenty, Europejski Bank Centralny interweniował, broniąc niezależności instytucji. W Niemczech, kiedy politycy naciskali na bank centralny, jego prezesi nie szli na wojnę z politykami, tylko rezygnowali, uznając, że dla dobra instytucji i zachowania jej reputacji trzeba ustąpić — mówi.

Cały odcinek dostępny jest tutaj oraz na platformach streamingowych:

POLSKA MISJA W UKRAINIE. TUSK I NAWROCKI WALCZĄ O NBP. KULISY NOWEJ IZERY

Biznes i Pieniądze. Videocast Business Insidera

Zastanawiasz się, co tak naprawdę znaczą dla ciebie zmiany w gospodarce, finansach i biznesie? Jak przekładają się na ceny, inwestycje i domowy budżet? W wideocaście Biznes i pieniądze Bartek Godusławski i Grzegorz Kowalczyk z Business Insider Polska co tydzień analizują najważniejsze zjawiska i pokazują, co naprawdę oznaczają dla firm, portfeli Polaków i twoich codziennych decyzji. Rzetelnie, jasno i praktycznie. Bądź na bieżąco.

Nowe odcinki co piątek dostępne w Onet Audio, na YouTube, Spotify oraz ApplePodcasts.

Bartek Godusławski, Grzegorz Kowalczyk, dziennikarze Business Insidera.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Konflikt o NBP: Implikacje dla Stabilności Gospodarczej i Roli Banku Centralnego w Polsce

Według analizy Bartka Godusławskiego, z pozoru personalny spór między premierem Donaldem Tuskiem a prezesem Narodowego Banku Polskiego (NBP), Adamem Glapińskim, stanowi poważne zagrożenie dla systemowych fundamentów polskiej gospodarki. Podkreśla on, że NBP, jako kluczowa instytucja wolnorynkowa odpowiedzialna za stabilność wartości pieniądza, stoi w obliczu sytuacji bezprecedensowej – braku zgody politycznej w tak fundamentalnej kwestii, jak jego funkcjonowanie. Ustawodawca zdaje się nie przewidywać scenariusza, w którym decydenci polityczni nie są w stanie osiągnąć konsensusu w sprawie zasad działania banku centralnego.

Kontrasygnata i Blokada Nominacji jako Narzędzie Polityczne

Bezpośrednim zarzewiem konfliktu stały się propozycje nominacji czterech członków zarządu NBP przez Adama Glapińskiego. Odmowa premiera Donalda Tuska do udzielenia kontrasygnaty dla tych nominacji skutkowała zwróceniem dokumentów do Kancelarii Prezydenta, co faktycznie zablokowało powołanie nowych członków zarządu, w tym tych mających objąć funkcje natychmiast. Godusławski zwraca uwagę, że premier działał w sytuacji braku elastyczności, ponieważ mechanizm prawny wymagał od niego decyzji ws. całego pakietu nominacji, a nie selektywnego wyboru. Prezes NBP znalazł się w trudnym położeniu, zależnym od dobrej woli obu stron – prezydenta i premiera, co w ocenie dziennikarza skończyło się dla niego niekorzystnie.

Inicjatywa „SAFE 0 proc.” jako Katalizator Eskalacji

Według ekspertów uczestniczących w podcaście, punkt zwrotny w konflikcie nastąpił po wspólnej akcji prezydenta i prezesa NBP dotyczącej propozycji „polskiego SAFE 0 proc.”. Projekt ten, mający stanowić alternatywę dla unijnego programu finansowania zbrojeń i opierający się na rezerwach złota NBP, spotkał się z krytyką ze względu na potencjalne wątpliwości prawne i konstytucyjne dotyczące finansowania potrzeb państwa przez bank centralny. Godusławski uważa, że ta inicjatywa przekreśliła szanse na porozumienie z rządem. Jego zdaniem, Glapiński, decydując się na wspólną konferencję z prezydentem w tej sprawie, z góry przegrał, tracąc szansę na wcześniejsze, łatwiejsze do uzyskania porozumienie z rządem w sprawie nominacji. Choć prezydent zyskał politycznie, prezentując alternatywę, to jednocześnie podważył plany rządu dotyczące pozyskania środków na obronność.

Ryzyko Utraty Niezależności i Paraliżu Instytucjonalnego

Grzegorz Kowalczyk podnosi kluczowe pytanie o potencjalny los NBP, porównując obecną sytuację do sporów wokół Trybunału Konstytucyjnego. Pojawia się obawa, czy niepełny zarząd NBP będzie zdolny do podejmowania wiążących decyzji, czy jego działania będą uznawane, a co za tym idzie – czy bank centralny nie zostanie sprowadzony do roli forum dyskusyjnego. Kowalczyk podkreśla, że z perspektywy makroekonomicznej takie ryzyko jest jeszcze poważniejsze. Godusławski dodaje, że zarząd NBP jest kluczowym organem wykonawczym, a jego funkcjonowanie ma fundamentalne znaczenie dla postrzegania Polski na arenie międzynarodowej. Niestabilność instytucjonalna banku centralnego może prowadzić do utraty zaufania inwestorów i negatywnie wpłynąć na stabilność cen oraz wartość waluty, co jest szczególnie niebezpieczne w kontekście globalnej niepewności i potencjalnych szoków inflacyjnych.

Perspektywa Trybunału Stanu i Wpływ Logiki Wyborczej

Spór o zarząd NBP jest ściśle powiązany z potencjalną odpowiedzialnością konstytucyjną Adama Glapińskiego. Otwarta w Sejmie procedura w sprawie postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu nadaje konfliktowi wymiar politycznego rozliczenia. Godusławski przypomina, że Glapiński znajdował się na liście osób, których rozliczenia obiecywał lider rządzącej koalicji. W kontekście zbliżających się wyborów samorządowych i potencjalnej reelekcji w 2027 r., dziennikarz wyraża obawy o dalszą eskalację napięć i działania polityczne, które mogą naruszać dotychczasowe normy.

Rola Europejskiego Banku Centralnego jako Potencjalnego Arbitra

W rozmowie pojawia się sugestia, że Europejski Bank Centralny (EBC) może odegrać rolę stabilizującą. Nie chodzi o obronę konkretnych osób, ale o fundamentalną zasadę niezależności banków centralnych w UE, która jest kluczowa dla utrzymania stabilności cen i wartości pieniądza. Wskazuje się, że list z Brukseli mógłby skłonić do opamiętania. Christine Lagarde, prezes EBC, interesuje się przede wszystkim przestrzeganiem unijnych regulacji dotyczących banków centralnych. Dopuszczenie do politycznego paraliżu banku centralnego w kraju członkowskim stanowiłoby precedens zagrażający niezależności wszystkich banków w strefie euro. Historia pokazuje, że w sytuacjach kryzysowych reputacja instytucji oraz przestrzeganie zasad niezależności są priorytetem, co może skłaniać prezesów banków centralnych do ustępstw lub rezygnacji dla dobra instytucji.

Wyniki Biznes Fakty:

* **NBP w centrum konfliktu politycznego:** Spór o nominacje do zarządu NBP między premierem a prezesem banku centralnego jest postrzegany jako zagrożenie dla stabilności gospodarczej Polski. * **Zablokowane nominacje:** Odmowa premiera Tuska do udzielenia kontrasygnaty zablokowała powołanie nowych członków zarządu NBP. * **”SAFE 0 proc.” jako element eskalacji:** Inicjatywa „polskiego SAFE 0 proc.” jest postrzegana jako katalizator konfliktu, który przekreślił szanse na porozumienie. * **Ryzyko utraty niezależności:** Istnieje obawa, że NBP może podzielić los Trybunału Konstytucyjnego, tracąc na znaczeniu i niezależności. * **Potencjalne konsekwencje makroekonomiczne:** Niestabilność banku centralnego może negatywnie wpłynąć na inflację, wartość złotego i zaufanie inwestorów, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. * **Presja ze strony EBC:** Europejski Bank Centralny może interweniować w obronie zasady niezależności banków centralnych, co może wpłynąć na postawę polskich decydentów. * **Polityka wyborcza jako czynnik eskalacji:** Nadchodzące wybory i chęć politycznego rozliczenia mogą zaostrzać konflikt i prowadzić do nieprzewidywalnych działań.

Według danych portalu: businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *