Europejski myśliwiec 6. generacji: Pilna potrzeba alternatywy dla projektu!

Airbus oficjalnie sygnalizuje problem, który w europejskim lotnictwie wojskowym był dyskutowany od miesięcy – program FCAS znajduje się w krytycznym punkcie. Jeśli Europa nie chce za kilkanaście lat ponownie polegać na amerykańskich myśliwcach, pilnie potrzebny jest plan B. Coraz częściej w tej dyskusji pojawia się nazwa Saab.

Europejski myśliwiec 6. generacji: Pilna potrzeba alternatywy dla projektu! 2

Future Combat Air System (FCAS) miał być jednym z kluczowych europejskich programów zbrojeniowych XXI wieku. To nie tylko myśliwiec, ale kompleksowy system walki powietrznej przyszłości, obejmujący załogowy myśliwiec szóstej generacji, drony pełniące rolę lojalnych skrzydłowych, zaawansowane sensory, systemy łączności, wymiany danych oraz dowodzenia w czasie rzeczywistym.

Obecnie, oprócz Francji i Niemiec, w programie FCAS uczestniczą również Hiszpania i Belgia. Jednak niedawne wypowiedzi Michaela Schoellhorna, dyrektora generalnego Airbus Defense & Space, sugerują, że koncern aktywnie analizuje alternatywne scenariusze na wypadek niepowodzenia obecnej formuły.

Podczas szczytu obronnego w niemieckim Manching, Schoellhorn przyznał w wywiadzie dla szwedzkiego dziennika finansowego Dagens Industri, że prowadzone są „produktywne, aczkolwiek poufne” rozmowy z rządami w Sztokholmie i Berlinie dotyczące przyszłości europejskiego lotnictwa bojowego.

Widmo amerykańskiej dominacji na europejskim niebie

Trudności w ramach programu FCAS nie są już tajemnicą. Główna oś sporu przebiega między Dassault Aviation a Airbusem. Niemieccy decydenci i przedstawiciele przemysłu wyrażają coraz większą frustrację związaną z, ich zdaniem, nieproporcjonalnymi francuskimi żądaniami dotyczącymi kontroli nad projektem i podziałem obowiązków.

Pomimo wysiłków prezydenta Emmanuela Macrona mających na celu załagodzenie sytuacji, w kuluarach od dawna mówi się o niemieckich analizach możliwości całkowitego wycofania się z francuskiego partnerstwa w tym przedsięwzięciu.

Zapytany o możliwość opracowania załogowego myśliwca we współpracy z Saabem, szef Airbusa stwierdził, że „firma będzie zaangażowana w rozwój myśliwca szóstej generacji”. „Jesteśmy otwarci na wiele możliwości. Airbus nie planuje wycofywania się z innowacyjnego programu FCAS” – dodał Schoellhorn.

Więcej na Spider’s Web:

  • Powstanie europejski samolot kosmiczny. "Coś więcej niż orbitalna ciężarówka"
  • Przerażające zderzenie dwóch samolotów. Katastrofa jakiej nie było
  • Grad zmasakrował Airbusa nad Polską. Samolot dosłownie zamienił się w sito

Schoellhorn odwiedził Szwecję, podkreślając, że kraj ten i Saab posiadają znaczące doświadczenie w projektowaniu i produkcji myśliwców. „Mamy trudności, o których wszyscy wiedzą. Dlatego nadszedł czas, aby aktywnie badać inne opcje, co właśnie robimy” – zaznaczył, odnosząc się do programu FCAS.

Szwecja, dzięki swojemu potężnemu zapleczu technologicznemu i bogatemu doświadczeniu w budowie samolotów, jawi się w tej sytuacji jako idealne rozwiązanie alternatywne.

„Chcemy jak najszybciej zbudować myśliwce szóstej generacji. Nie chcę, aby myśliwce szóstej generacji były kupowane od Stanów Zjednoczonych, tak jak Europa zrobiła z piątą generacją. Struktura FCAS mogłaby zostać ulepszona. Mogłoby to doprowadzić do powstania dwóch samolotów myśliwskich w ramach FCAS lub innej formy współpracy, a Szwecja i Saab to kandydaci z dużym doświadczeniem w tej dziedzinie” – przyznał Schoellhorn w wywiadzie dla Dagens Industri.

Europa musi zdecydować

Airbus oficjalnie nie deklaruje zerwania współpracy z Dassault. Deklaracje pozostają ostrożne. Jednak wzmianki o Szwecji, Saabie i innych alternatywach wskazują, że cierpliwość może się wyczerpywać. Jeśli politycy nie podejmą decydujących kroków, przemysł będzie zmuszony szukać własnych rozwiązań impasu.

Na europejskiej scenie istnieje również inny znaczący projekt – GCAP (Global Combat Air Programme), rozwijany przez Wielką Brytanię, Włochy i Japonię, z załogowym elementem Tempest. Szwecja była wcześniej luźno powiązana z tym projektem, ale ostatecznie się z niego wycofała.

Szwecja jest interesującym partnerem również dlatego, że sama rozważa przyszłość swojego następcy Gripena. Nie jest jeszcze przesądzone, czy będzie to klasyczny załogowy myśliwiec, czy też szerszy ekosystem maszyn załogowych i bezzałogowych.

Wyniki Biznes Fakty:

  • Problem z programem FCAS może wpłynąć na przyszłe inwestycje w europejski przemysł obronny.
  • Potencjalna współpraca z Saabem może otworzyć nowe rynki dla szwedzkiego potentata lotniczego.
  • Niepewność co do przyszłości FCAS może skłonić kraje europejskie do poszukiwania alternatywnych rozwiązań, co wpłynie na dynamikę rynku technologii wojskowych.
  • Konkurencja ze strony amerykańskich producentów sprzętu wojskowego pozostaje znaczącym czynnikiem wpływającym na decyzje strategiczne w Europie.
  • Decyzje podjęte w najbliższych latach będą miały długofalowy wpływ na bezpieczeństwo i autonomię technologiczną Europy w obszarze lotnictwa bojowego.

Informacje przygotowane na podstawie materiałów : spidersweb.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *