Ministerstwo po postępowaniu administracyjnym odwołuje rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odwołał dr. Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w związku z rażącym i uporczywym naruszaniem przepisów prawa – poinformował w piątkowym komunikacie resort sprawiedliwości.
- Ministerstwo Sprawiedliwości po wielomiesięcznym postępowaniu administracyjnym odwołało rektora AWS Michała Sopińskiego, wskazując na trzy kluczowe obszary naruszeń.
- W tle decyzji znalazły się spór o nieprawidłowości w doktoratach, aktywność polityczna oraz kwestie organizacji aplikacji kuratorskiej.
- Rektor nie uznaje rozstrzygnięcia i twierdzi, że decyzja nie została mu skutecznie doręczona oraz obowiązuje zabezpieczenie TK.
Od marca br. Ministerstwo Sprawiedliwości prowadziło w sprawie Sopińskiego postępowanie administracyjne. Było ono wszczęte z urzędu przez szefa MS Waldemara Żurka. W piątek szef MS napisał na platformie X, że decyzję o odwołaniu rektora AWS podjął po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego oraz po otrzymaniu pozytywnych opinii od Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.
„Powodzenia w dalszej karierze politycznej, oby jak najdalej od uczelni publicznych” – dodał Żurek.
Resort sprawiedliwości zaznaczył zaś w komunikacie, że odwołanemu rektorowi przysługują „przewidziane prawem środki zaskarżenia, w tym wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy”. Z kolei dalsze działania dotyczące zapewnienia ciągłości kierowania Akademią Wymiaru Sprawiedliwości – jak zapewnia MS – będą podejmowane zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Rektor nie uznaje decyzji i kwestionuje jej skuteczność
Wkrótce potem do decyzji o swoim odwołaniu odniósł się na platformie X Sopiński. „Uprzejmie informuję że żadna decyzja nie została mi doręczona zgodnie z KPA. Równocześnie minister sprawiedliwości nie mógł mnie odwołać z uwagi na zabezpieczenie udzielone przez Trybunał Konstytucyjny, o czym minister sprawiedliwości został powiadomiony zarówno przez Trybunał, jak też przeze mnie jako stronę. Normalnie wykonuje więc dalsze obowiązki rektora” – oświadczył.
Jak wyliczono w piątkowym komunikacie MS, powody odwołania mają związek z trzema kwestiami. Pierwsza dotyczy – jak to określono – „poważnych nieprawidłowości przy doktoratach”. „Nie były to uchybienia techniczne ani marginalne – dotyczyły procedur, które przesądzają o wiarygodności uczelni jako podmiotu uprawnionego do nadawania stopni naukowych” – zaznaczono.
Aktywność polityczna rektora staje się kolejnym punktem zapalnym
Kolejnym powodem odwołania – jak wskazał resort – była „demonstracyjna aktywność polityczna”. „Ustalono, że w okresie pełnienia funkcji kierowniczej dr Michał Sopiński prowadził w mediach społecznościowych aktywność o jednoznacznie politycznym, systematycznym i demonstracyjnym charakterze. Taki sposób działania pozostawał w sprzeczności ze szczególnym statusem uczelni Służby Więziennej oraz z wymogiem apolityczności tej formacji” – podkreśliło MS.
Trzecim powodem było natomiast „zagrożenie dla aplikacji kuratorskiej”. „Rektor-komendant nie był uprawniony do podważania statusu prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie ani do uzależniania wykonania zadań publicznych od własnej oceny tej kwestii” – stwierdziło MS, wskazując, że „działanie to prowadziło do realnego zagrożenia dla prawidłowej organizacji aplikacji”.
Ministerstwo podkreśla granice autonomii uczelni publicznych
„Każdy z tych obszarów miał istotne znaczenie, jednak rozstrzygające było ich łączne znaczenie. Sprawa nie dotyczyła odosobnionych błędów, lecz powtarzalnego sposobu działania naruszającego standardy legalności, apolityczności i odpowiedzialności” – podkreśliło ministerstwo.
Jak czytamy w komunikacie MS, „autonomia uczelni nie oznacza wyłączenia jej spod nadzoru legalności”. „Uczelnia publiczna korzysta z autonomii wyłącznie w granicach prawa. Nie może być ona rozumiana jako uprawnienie do ignorowania ustawowych kompetencji organów nadzorczych ani do tworzenia obszaru działalności pozostającego poza jakąkolwiek kontrolą” – wskazano.
„Osoba stojąca na czele uczelni służb państwowych, funkcjonującej w bezpośrednim związku z wymiarem sprawiedliwości, musi zachowywać szczególną neutralność. Jej rektor-komendant nie może wykorzystywać autorytetu funkcji do prowadzenia bieżącej aktywności politycznej” – zaznaczył resort.
Jeszcze w 2024 r. ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar zarzucił Sopińskiemu m.in. naruszenie zasady apolityczności i informował o rozpoczęciu przeciwko rektorowi procedury postępowania dyscyplinarnego.
Wcześniejsze zarzuty i polityczny kontekst sprawy wracają w tle
Jak informowało wtedy MS, jedną z podstaw do takich działań była kwestia „publicznego angażowania się (dr. Sopińskiego) w politykę” w okresie od marca 2023 r. do kwietnia 2024 r. W ocenie MS rektor-komendant regularnie publikował w swoich mediach społecznościowych treści o charakterze politycznym, otwarcie wspierał konkretną partię polityczną (Suwerenną Polskę, wcześniej Solidarną Polskę) oraz określony obóz polityczny, a także „wykorzystywał swoją funkcję do działań autopromocyjnych o charakterze politycznym”.
MS zwracało też uwagę na działania Sopińskiego, które – w ocenie resortu – były „atakowaniem naukowców za ich badania”. „W maju 2023 r. dr Sopiński opublikował na swoim profilu w serwisie społecznościowym X wpis, który nawoływał do przemocy fizycznej i upokorzenia wobec prof. Jana Grabowskiego oraz prof. Barbary Engelking, badaczy Holocaustu z Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN. W treści wpisu pojawiły się sformułowania wzywające do »golenia głów«, co stanowi formę przemocy symbolicznej i fizycznej. Apelował o stosowanie innych form represji, takich jak pozbawienie obywatelstwa i tytułów naukowych” – pisał w 2024 r. resort.
„Bodnar chciał, żeby zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Ale postępowanie dyscyplinarne nie zostało wszczęte. Jest różnica między trybem dokonanym a niedokonanym. To tak, jakbym zawiadomienie do prokuratury nazwał rozpoczęciem procedury skazania” – pisał w styczniu br. na platformie X Sopiński.
W połowie lipca ub.r. Senat przyjął bez poprawek zainicjowaną przez MS nowelizację ustawy zakładającą m.in. zmianę nazwy funkcjonującej w ramach Służby Więziennej Akademii Wymiaru Sprawiedliwości na Akademię Służby Więziennej. Po zmianach proponowanych w noweli miało nastąpić wprowadzenie nadzoru dyrektora generalnego Służby Więziennej nad realizacją zadań organizacyjnych Akademii, natomiast w pozostałych sprawach – nadzoru Ministra Sprawiedliwości. Z dniem wejścia ustawy w życie wygasać miała także kadencja rektora-komendanta AWS. Nowela została jednak zawetowana w sierpniu ub.r. przez prezydenta Andrzeja Dudę. Głównym celem działalności powołanej w 2018 r. akademii jest kształcenie i wychowywanie funkcjonariuszy Służby Więziennej, funkcjonariuszy innych służb oraz osób cywilnych.
Wyniki Biznes Fakty:
- Pracodawcy w sektorze edukacyjnym powinni dbać o transparentność procesów akademickich, w tym dotyczących nadawania stopni naukowych, aby budować zaufanie i wiarygodność instytucji.
- Pracownicy akademiccy, zwłaszcza na stanowiskach kierowniczych, powinni zachować apolityczność i neutralność w przestrzeni publicznej, unikając działań, które mogą podważać ich autorytet i niezależność.
Według danych portalu: www.pulshr.pl
