Jasne, oto przepisany i przetłumaczony tekst z perspektywy eksperta makroekonomicznego, uwzględniający inflację, NBP i wpływ globalnej gospodarki na Polskę:
Studia, nauka języków obcych, kursy doszkalające, awanse zawodowe… Dotychczasowe ścieżki rozwoju, postrzegane jako gwaranty stabilnej pozycji w społeczeństwie, w obliczu dynamicznego postępu technologicznego, zwłaszcza sztucznej inteligencji (AI), tracą na znaczeniu. Zawody dotąd uznawane za bezpieczne, takie jak prawnicy, programiści czy lekarze, stają przed wyzwaniem redefinicji swojej roli w gospodarce. Pytanie, co stanie się z klasą średnią, jeśli ta konfrontacja zakończy się niekorzystnie.

Zachodnia klasa średnia tradycyjnie opierała się na paradygmacie wiedzy jako kluczowego czynnika budującego pozycję zawodową i społeczną. Obecnie, w kontekście rewolucji AI i przyspieszonej automatyzacji, ten paradygmat ulega fundamentalnej transformacji. Wpływ tych zmian na strukturę społeczną i ekonomiczną Polski, w tym na stabilność klasy średniej, jest znaczący.
Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service i ekspert rynku pracy, podkreśla konieczność **zasadniczej redefinicji dotychczasowej pozycji klasy średniej**. Analizując realne scenariusze, można dostrzec głębsze implikacje dla polskiej gospodarki, odczuwane już dziś poprzez presję inflacyjną i niepewność co do przyszłej polityki monetarnej Narodowego Banku Polskiego (NBP) w obliczu globalnych zawirowań gospodarczych.
Czytaj też: Nowe ciśnienie w korporacjach. Menedżer ma cię rozliczać z używania AI
Perspektywa Jacka, byłego menedżera w firmie IT, którego wynagrodzenie przekraczało 20 tys. zł netto, a który znalazł się na rynku pracy, ilustruje skalę wyzwań. Jego sytuacja, porównywalna do pracowników sektorów przechodzących głębokie restrukturyzacje w latach 90., podkreśla kruchość pozycji zawodów opartych na wiedzy w erze dynamicznego postępu technologicznego, co w szerszym kontekście może wpływać na ogólny poziom konsumpcji i inwestycji w gospodarce.
Podczas gdy w czasach PRL pozycja społeczna była w pewnym stopniu uwarunkowana systemowo, **współczesna klasa średnia budowała swoje aspiracje i status na indywidualnych osiągnięciach i kapitale ludzkim**. Inwestycje w edukację, rozwój kompetencji cyfrowych (Python, Data Science, Power BI, UX, DevOps) i ciągłe podnoszenie kwalifikacji, które były postrzegane jako gwarancja sukcesu, obecnie podlegają weryfikacji w świetle możliwości oferowanych przez automatyzację i AI.
Jacek, po latach ciężkiej pracy i inwestycji w rozwój, konfrontuje się z niepewnością jutra, co rezonuje z szerszymi obawami o stabilność dochodów i potencjalne spowolnienie wzrostu gospodarczego.
Krzysztof Inglot zauważa, że rewolucja AI stawia pod znakiem zapytania przyszłość wielu zawodów aspirujących do klasy średniej. Przez dekady **kluczowe dla jej pozycji były profesje oparte na specjalistycznej wiedzy**, takie jak lekarze, prawnicy, pracownicy sektora finansowego, administracji czy usług profesjonalnych. Obecnie te właśnie sektory najintensywniej integrują się z technologiami AI.
Kto przetrwa w klasie średniej?
Algorytmy AI już dziś przejmują znaczną część zadań realizowanych przez prawników, księgowych, programistów czy redaktorów. Tempo postępu technologicznego stanowi wyzwanie dla szybkiego dostosowania się całego rynku pracy.
— Choć sztuczna inteligencja nie zastąpi całkowicie ludzi w tych profesjach, znacząca część dotychczas wysoko cenionych kompetencji stanie się powszechna lub zautomatyzowana. **W perspektywie krótkoterminowej może to oznaczać presję na obniżenie wynagrodzeń i transformację modeli pracy w grupach zawodowych stanowiących dotychczas trzon klasy średniej.** Optymizm co do przyszłych podwyżek dla przeciętnego prawnika czy specjalisty IT może być uzasadniony obawami o stabilność zatrudnienia — komentuje Krzysztof Inglot. To zjawisko może prowadzić do zwiększonej awersji do ryzyka na rynku pracy i wpływać na decyzje konsumpcyjne.
W kontekście globalnej niepewności i potencjalnych wahań kursów walutowych, niektórzy eksperci wskazują na **powrót do profesji oferujących stabilność i przewidywalne dochody, podobnie jak w pewnych okresach gospodarki planowej**. Zawody takie jak wojskowy czy nauczyciel, mimo że historycznie oferowały niższe wynagrodzenia w porównaniu do sektora prywatnego, zyskują na atrakcyjności dzięki stabilności zatrudnienia i rosnącym płacom, które mogą częściowo neutralizować efekt inflacji. Niedobory kadrowe w tych sektorach dodatkowo sprzyjają stabilizacji.
Pensje w tych sektorach, choć wciąż niższe niż potencjalne zarobki specjalistów IT sprzed kilku lat, oferują poczucie bezpieczeństwa, stały dochód i szereg benefitów. Profesjonalna służba wojskowa staje się alternatywą dla korporacji, zapewniając ścieżkę rozwoju i stabilność finansową od wczesnych etapów kariery.
Zobacz: 6,3 tys. zł to dopiero początek. Tyle wojsko płaci studentom
Choć rozwój AI w medycynie postępuje w zawrotnym tempie, potencjalny nadmiar lekarzy na rynku pracy w perspektywie kilku lat jest realnym scenariuszem. Mimo że roboty nie zastąpią lekarzy w bezpośredniej opiece nad pacjentem, mogą zautomatyzować część diagnostyki i analizy danych, co wpłynie na strukturę zatrudnienia.
W branży IT, choć całkowite zastąpienie pracowników przez algorytmy jest mało prawdopodobne, **wejście do zawodu i utrzymanie konkurencyjnej pozycji staje się coraz trudniejsze**. Zmniejsza się liczba prostych zadań dla juniorów, które były naturalnym etapem rozwoju kariery.
— Obserwujemy wyraźne napięcie na rynku pracy, szczególnie na poziomie wejścia do zawodu. Firmy ograniczają liczbę prostych zadań przejmowanych przez rozwiązania automatyzujące. Nie oznacza to jednak zamknięcia rynku dla mniej doświadczonych specjalistów, lecz zmianę oczekiwań wobec nich. **Znajomość podstaw programowania przestaje być wystarczająca; większego znaczenia nabierają umiejętności analityczne, praca z danymi i głębokie rozumienie kontekstu biznesowego** — wyjaśnia Marek Wróbel, partner zarządzający w firmie rekrutacyjnej Optiveum. W szerszym kontekście gospodarczym, zmiana ta może wpłynąć na dynamikę innowacji i zdolność firm do adaptacji w obliczu zmian technologicznych.
Niektórzy eksperci prognozują, że **przyszłość klasy średniej będzie kształtowana przez umiejętność synergicznego współdziałania z AI, a nie wyłącznie przez posiadany zawód**. — W perspektywie 3-5 lat coraz większą wartość będą miały osoby łączące kompetencje eksperckie z umiejętnością efektywnej współpracy z systemami AI. Klasa średnia przyszłości będzie więc mniej oparta na formalnej profesji, a bardziej na zdolności do budowania przewagi — kompetencyjnej, technologicznej czy kapitałowej — zaznacza Krzysztof Inglot. W kontekście makroekonomicznym, ta transformacja może oznaczać przesunięcie akcentów w kierunku gospodarki opartej na wiedzy i innowacjach, z potencjalnym wzrostem znaczenia sektora usług specjalistycznych i doradczych.
Franczyza, krypto, dekarstwo
Automatyzacja, choć obecnie przyspieszona przez AI, nie jest zjawiskiem nowym. Przykłady z lat 80. XX wieku w Wielkiej Brytanii, gdzie robotyzacja fabryk i upadek tradycyjnych gałęzi przemysłu (np. górnictwa) doprowadziły do restrukturyzacji gospodarczej i przesunięcia ciężaru na sektor finansowy, stanowią analogię dla obecnych przemian. Przejście od gospodarki opartej na produkcji do sektora usług i finansów pokazuje, jak gospodarki potrafią odnaleźć nowe ścieżki rozwoju.
W Polsce, pomimo początkowych kontrowersji i ryzyka, **inwestycje w instrumenty finansowe, takie jak kryptowaluty, zyskują na popularności**, co potwierdzają badania (6,6% dorosłych Polaków deklaruje ich posiadanie). Ryzykowne rynki predykcyjne (np. Polymarket) również przyciągają znaczną liczbę użytkowników, wskazując na nowe formy budowania pozycji finansowej i potencjalne rozszerzenie segmentu klasy średniej.
Przedsiębiorczość stanowi kolejną ścieżkę rozwoju. **Narzędzia AI znacząco obniżają barierę wejścia do własnego biznesu**, redukując koszty obsługi księgowej, IT, a także ułatwiając tworzenie stron internetowych czy aplikacji. Modele franczyzowe (np. Żabka, McDonald’s) oferują stabilną ścieżkę do osiągnięcia pozycji w górnym przedziale klasy średniej.
— Część osób będzie wzmacniała swoją pozycję dzięki udziałom w firmach, inwestycjom lub posiadanym aktywom; inni będą się przekwalifikowywać lub rozwijać kompetencje trudne do zautomatyzowania — taką przyszłość klasy średniej kreśli Krzysztof Inglot. Ta strategia dywersyfikacji źródeł dochodu jest kluczowa w kontekście globalnej zmienności gospodarczej i potencjalnych szoków podażowych lub popytowych.
Nie wszyscy muszą stać się specjalistami od AI czy inwestorami. **Zawody wymagające unikalnych, manualnych umiejętności, takie jak stolarz, dekarz czy fryzjer, mogą okazać się stosunkowo odporne na automatyzację**. W ostatnich latach obserwujemy wzrost stawek w tych branżach, co świadczy o ich rosnącej wartości ekonomicznej. Niemniej jednak, szybkie tempo postępu technologicznego nie omija żadnego sektora, niosąc ze sobą potencjalne zmiany w przyszłości.
Zobacz: Od Edwarda Warchockiego do prawdziwego mecha. Unitree GD01 zapowiedziany
Obecnie specjaliści wykonujący prace manualne mogą czuć się relatywnie bezpiecznie.
— Choć sztuczna inteligencja może być cennym narzędziem wspomagającym klienta w wizualizacji pożądanej metamorfozy, **nie zastąpi kluczowych umiejętności praktycznych, precyzji wykonania, ciągłej oceny stanu włosów podczas zabiegu czy relacji międzyludzkiej**. W pracy fryzjera kluczowe są doświadczenie, umiejętności manualne i empatia, które wykraczają poza możliwości algorytmów. AI może służyć jako inspiracja, ale to stylista przechodzi od koncepcji do realizacji, dostosowując efekt do indywidualnych oczekiwań — mówi Łukasz Szymczak, stylista fryzur i właściciel sieci salonów „Luisse” w Łodzi. Ta perspektywa podkreśla znaczenie ludzkich kompetencji, które pozostają trudne do zautomatyzowania i stanowią o wartości dodanej w wielu usługach.
**Wyniki Biznes Fakty:** * Transformacja Rynku Pracy: Postępująca automatyzacja i rozwój AI wymuszają redefinicję tradycyjnych zawodów opartych na wiedzy, stanowiących dotąd fundament klasy średniej. * Presja na Wynagrodzenia: W sektorach najbardziej narażonych na automatyzację (prawo, IT, finanse) można spodziewać się presji na obniżenie wynagrodzeń lub stagnacji płac, co może wpływać na siłę nabywczą i ogólną konsumpcję. * Zmiana Wartości Kompetencji: Kluczowe stają się nie tylko umiejętności techniczne, ale także kompetencje analityczne, zdolność pracy z danymi, rozumienie kontekstu biznesowego oraz umiejętność synergicznego współdziałania z AI. * Alternatywne Ścieżki Rozwoju: Wzrost znaczenia przypada zawodom wymagającym umiejętności manualnych (stolarze, dekarze), sektorom oferującym stabilność (wojsko, edukacja), przedsiębiorczości (franczyza, własny biznes wspierany przez AI) oraz inwestycjom (kryptowaluty, rynki predykcyjne). * Wpływ na NBP i Inflację: Niestabilność na rynku pracy i potencjalne zmiany w popycie konsumpcyjnym mogą wpływać na decyzje Narodowego Banku Polskiego dotyczące polityki monetarnej i poziomu stóp procentowych, co ma bezpośrednie przełożenie na dynamikę inflacji w Polsce. * Globalne Uwarunkowania: Globalne trendy technologiczne i gospodarcze stanowią kluczowy kontekst dla krajowych przemian, wpływając na konkurencyjność polskiej gospodarki i stabilność klasy średniej.
Oryginalny artykuł : businessinsider.com.pl
