[ { „role”: „user”, „content”: „
Motoryzacyjny gigant — koncern BMW — jako pierwszy producent samochodów w Europie wprowadza do swoich fabryk humanoidalne roboty. Michael Nikolaides, szef zarządzania procesami i cyfryzacji w BMW, wyjaśnia w rozmowie z BBC, dlaczego ludzki kształt robota jest najlepszym rozwiązaniem na hali produkcyjnej.
Chociaż w produkcji samochodów już od lat stosuje się automatyzację i wykorzystuje sztuczną inteligencję, po raz pierwszy do gry wchodzą roboty o ludzkim kształcie. — To będzie przyszłość produkcji samochodowej — mówi BBC Michael Nikolaides, szef zarządzania procesami i cyfryzacji w BMW. Wyjaśnia, że humanoidalne formy można ustawić w każdym miejscu na hali produkcyjnej, gdzie normalnie pracowałby człowiek, bo mają te same wymiary i kształt. Takie rozwiązanie nie wymaga kosztownego przeprojektowywania linii produkcyjnej, a koszt wyprodukowania robotów spada.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Comarch digitalizuje polskie firmy
Roboty w BMW uczą się od ludzi
Wykonany przez firmę Hexagon Robotics humanoid, nazwany imieniem Aeon, ma wzrost 1,65 m i waży 60 kg. Poruszając się na kołach, osiąga maksymalną prędkość 2,4 m na sekundę i może przenosić ciężar 15 kg przez krótki czas lub 8 kg bez przerwy. Jest wyposażony w 21 czujników, w tym kamery, radar, mikrofon oraz czujniki siły i momentu obrotowego.
Dwa takie roboty będą pracować w fabryce BMW. Przechodzą obecnie serię szkoleń, m.in. przez naśladowanie ruchów człowieka. Robot uczy się wykonywać zadanie, obserwując, jak wykonuje je człowiek, korzystając z filmów z różnych perspektyw lub czujników ruchu na człowieku. Taka forma szkolenia znacznie skraca trening.
Według szacunków ekspertów w ciągu trzech do pięciu lat robot będzie w stanie wykonywać proste polecenia głosowe. Jego bateria wystarcza na trzy godziny, ale można wymienić ją w trzy minuty.
Zadaniem robotów w BMW będzie głównie podawanie części do narzędzi produkcyjnych oraz wykonywanie zadań typu pick-and-place [pobieranie komponentów i precyzyjne układanie ich w innym miejscu] przy montażu baterii. Chociaż roboty są wielofunkcyjne, nie oczekuje się od nich częstej zmiany zadań.
Nikolaides twierdzi, że roboty mają potencjał, by pomóc w pracy powtarzalnej lub fizycznie zbyt ciężkiej dla ludzi. Mogą też w przyszłości rozwiązać problem niedoboru siły roboczej.
— Wiemy, że personelu będzie niedobór za kilka lat, a ludzkie roboty pomagają — mówi Michael Nikolaides w rozmowie z BBC.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.” } ]
Informacje przygotowane na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
