Franczyza fitness: Jak zbudować klub, w którym ludzie chcą trenować?

Jasne, oto przepisany i przetłumaczony artykuł w języku polskim, zgodnie z Twoimi wytycznymi: Z perspektywy użytkownika, siłownia to przede wszystkim miejsce oferujące sprzęt, grafik zajęć i pakiety członkowskie. Jednak dla właściciela, klub fitness to znacznie bardziej złożony ekosystem, w którym sukces zależy od harmonii między procesami operacyjnymi a ludźmi odpowiedzialnymi za ich realizację. To właśnie w tym obszarze model franczyzowy ujawnia swoje kluczowe atuty. ## Ludzie na pierwszym miejscu, reszta potem Choć klub fitness jest przedsięwzięciem opartym na analizie danych, wskaźników i wyników finansowych, jego prawdziwym fundamentem są ludzie. Dotyczy to zarówno klientów, jak i zespołu pracującego na co dzień. Jakość ekipy, atmosfera panująca w klubie oraz sposób budowania relacji z klubowiczami decydują o potencjale rozwoju biznesu. Piotr Rasiński, franczyzobiorca rozwijający kolejne placówki sieci Xtreme Brands, jednoznacznie wskazuje, że jednym z największych wyzwań w prowadzeniu własnej działalności jest efektywne zarządzanie zespołem. – Obecnie otwieram szóstą i siódmą lokalizację w ramach sieci, co oznacza, że wypracowałem już pewne metody zarządzania ludźmi. Gdybym miał cofnąć się do początków mojej działalności biznesowej kilkanaście lat temu, mając jednocześnie doświadczenie z branży, którą zajmuję się od 2008 roku, przyznaję, że delegowanie zadań stanowiło dla mnie olbrzymi problem. W dużej mierze funkcjonowałem samodzielnie, angażując pracowników jedynie do wsparcia. Taka strategia uniemożliwia skalowanie. Kluczem do rozwoju jest delegowanie obowiązków, przejmowanie kluczowych zadań i stopniowe przekazywanie odpowiedzialności, aby móc skupić się na nowych wyzwaniach. Kiedyś uważałem perfekcjonizm za cnotę. Dziś wiem, że nie można dążyć do absolutnej perfekcji we wszystkim, jeśli chce się osiągnąć postęp – dzieli się swoimi przemyśleniami Piotr Rasiński. ## Relacja z klientem wykracza poza sprzedaż karnetu W przypadku klubów fitness, sprzedaż karnetu stanowi dopiero początek interakcji z klientem. Dopiero po dołączeniu do klubu, klient zaczyna formułować realną ocenę marki, analizując jakość obsługi, standardy komunikacji, atmosferę, czystość, dostępność personelu oraz poczucie przynależności, a nie tylko bycia kolejnym numerem w systemie. Prowadzenie klubu fitness to połączenie dbałości o wyniki finansowe z budowaniem relacji międzyludzkich. Z jednej strony niezbędna jest analiza rentowności, wskaźników sprzedaży i kosztów. Z drugiej, równie istotne jest pielęgnowanie zaufania w zespole i budowanie trwałych relacji z klubowiczami. Piotr Rasiński podkreśla, że obecnie jego główny fokus skupia się na analizie danych, procesach i wynikach. Jednocześnie zaznacza, że w tej specyficznej branży nie da się całkowicie rozdzielić zarządzania od aspektu ludzkiego.

Franczyza fitness: Jak zbudować klub, w którym ludzie chcą trenować? 3

Franczyza fitness: Jak zbudować klub, w którym ludzie chcą trenować? 4

Xtreme Brands / materiały dla mediów – Tak właśnie postrzegam biznes, jednocześnie zdając sobie sprawę z kluczowego znaczenia relacji międzyludzkich. W moim drugim przedsięwzięciu zawodowym niektórzy pracują ze mną od 18 lat i nadal chcą kontynuować współpracę. Dbam o to, aby moi pracownicy darzyli mnie zaufaniem, czuli się bezpiecznie i wiedzieli, że są dla mnie ważni. Ludzie pracują dla mnie, ale ja ponoszę za nich odpowiedzialność – dodaje. Podkreśla, że sposób komunikacji z zespołem ma bezpośredni wpływ na to, jak pracownicy przejmują odpowiedzialność za swoje obowiązki. – Aby osiągnąć obecny etap rozwoju, musiałem intensywnie pracować nad sobą. Dotyczy to również sposobu przekazywania poleceń, który powinien być daleki od chłodnego dystansu, ponieważ takie podejście po prostu nie działa. Kiedy powierzamy odpowiedzialność ludziom, którzy nam ufają, starają się oni wykonać zadania najlepiej jak potrafią, pragnąc się wykazać. Gdy pracownicy dostrzegają moje dążenie do rozwoju, sami również chcą w tym uczestniczyć. Preferuję współpracę z osobami, które mają ambitniejsze cele życiowe niż np. wieloletnie zajmowanie stanowiska recepcjonisty w klubie – wyjaśnia rozmówca. ## Sprawdzony model zamiast tworzenia od zera Jedną z kluczowych zalet modelu franczyzowego jest fakt, że partner nie musi samodzielnie konstruować całej struktury operacyjnej klubu. Oznacza to brak konieczności tworzenia procesów operacyjnych, strategii marketingowej, standardów obsługi klienta czy narzędzi do codziennego zarządzania. Otrzymuje on gotowe, przetestowane rozwiązania, które zostały już zoptymalizowane w ramach sieci. Pozwala to na skoncentrowanie się na lokalnym rozwoju biznesu i pracy z zespołem, zamiast na „wynajdywaniu koła na nowo”. W praktyce oznacza to, że partner nie zaczyna od pustej strony. Sieć zapewnia wsparcie już na etapie wyboru optymalnej lokalizacji i negocjacji warunków najmu, przygotowuje klub „pod klucz”, dostarcza niezbędne wyposażenie, wdraża narzędzia operacyjne i raportowe, a także wspiera działania marketingowe. Istotnym elementem jest również faza przedsprzedaży, dzięki której klub może rozpocząć działalność dysponując już aktywną bazą pierwszych członków. ## Nie trzeba być ekspertem od fitnessu, aby wejść do branży Model współpracy zakłada również rozwój kompetencji partnera i jego zespołu. Franczyzobiorcy uczestniczą w specjalistycznych szkoleniach z zakresu biznesu, operacji i marketingu, a przez cały okres trwania umowy mogą liczyć na wsparcie dedykowanego menedżera franczyzowego. Z tego względu, do rozpoczęcia działalności w tym sektorze nie jest wymagane wcześniejsze doświadczenie w zarządzaniu klubem fitness, lecz predyspozycje do prowadzenia biznesu i otwartość na ciągłe uczenie się. Piotr Rasiński ocenia jednoznacznie: – Moim zdaniem, wszystko można wypracować. Dodaje, że sam pamięta moment, w którym nie był przygotowany ani do prowadzenia firmy, ani do zarządzania zespołem. Dziś dostrzega ogromną ewolucję, jaka nastąpiła na przestrzeni lat. Jednocześnie podkreśla, że sam potencjał nie wystarczy bez nieustannej pracy nad sobą i gotowości do zdobywania nowej wiedzy. – Uważam, że wszystkiego można się nauczyć poprzez pracę, jednak kluczowa jest rzeczywista determinacja do tego, aby zdobyć nowe umiejętności – zaznacza. Wśród metod, które sam rekomenduje, wymienia także czytanie książek branżowych i praktyczne wdrażanie zawartych w nich wniosków. ## Szkolenia i wsparcie trwają po starcie biznesu Piotr Rasiński podkreśla, że właśnie ten aspekt miał dla niego fundamentalne znaczenie. Wskazuje, że otrzymał konkretną pomoc między innymi w zakresie rachunku zarządczego, dostępu do narzędzi oraz wiedzy niezbędnej do dalszej ekspansji działalności. Zwraca również uwagę na specjalny program dla partnerów rozwijających wiele lokalizacji w ramach jednej sieci, dzięki któremu franczyzobiorcy otrzymują dodatkowe wskazówki dotyczące strategii rozwoju biznesu i implementacji innowacyjnych rozwiązań. – Ogromną rolę w tej transformacji odegrało wsparcie, które otrzymałem od Xtreme Brands. Kiedy rozpoczynałem współpracę franczyzową, postrzegałem siebie jako doświadczonego przedsiębiorcę. W mojej poprzedniej działalności miałem 15 lat doświadczenia, przeżyłem różne momenty, w tym trudne, które wiele mnie nauczyły. Były oczywiście również sukcesy – otrzymywałem nagrody, zasiadałem w Radzie Franczyzowej, co nie każdemu się udaje. Otrzymałem znaczące wsparcie, między innymi od Łukasza Nowakowskiego, również w obszarze rachunku zarządczego. Czuję silne wsparcie ze strony sieci, co daje mi poczucie możliwości dalszego rozwoju. Gdyby nie pomoc na przykład w zakresie pozyskiwania finansowania, otwarcie jednego klubu zajęłoby mi 3-4 lata, a dzięki niej mogę otwierać nawet 5 placówek rocznie – podkreśla partner franczyzowy Xtreme Brands. ## Rozwój zaczyna się od dyscypliny Piotr Rasiński zaznacza, że sport nauczył go systematyczności, konsekwentnej realizacji planów i działania niezależnie od chwilowych nastrojów. Dziś te same zasady przenosi na grunt biznesowy. Jego zdaniem, to właśnie dyscyplina, a nie chwilowy entuzjazm, pozwala na konsekwentny rozwój kolejnych lokalizacji i osiąganie długoterminowych celów. – Sport jest obecny w moim życiu od 30 lat i nie wyobrażam sobie egzystencji bez niego. Trenowałem kulturystykę, brałem udział w zawodach. Obecnie te same zasady przenoszę do świata biznesu. Dyscyplina, którą wypracowałem przez te wszystkie lata, stanowi moją znaczącą przewagę. Nie potrzebuję zewnętrznej motywacji, aby podjąć działanie. Po prostu mam określony plan i go realizuję. Nie szukam wymówek, tłumacząc się brakiem czasu, brakiem chęci lub gorszym dniem – podsumowuje Rasiński. Franczyza nie gwarantuje sukcesu bez zaangażowania i ciężkiej pracy, ale zapewnia partnerowi dostęp do sprawdzonych rozwiązań, które usprawniają codzienne zarządzanie i przyspieszają rozwój biznesu. W branży fitness kluczowe znaczenie ma synergia między uniwersalnym systemem, budowaniem relacji z klientami a kompetentnym zespołem. Te właśnie czynniki decydują o trwałym rozwoju klubu, zarówno na etapie jego uruchomienia, jak i w perspektywie długoterminowej.

Artykuł przygotowany we współpracy z Xtreme Brands.

Źródło wiadomości : www.bankier.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *