Urząd Ochrony Danych Osobowych Sądzi Resort Sprawiedliwości za Aferę Hejterską

Kara UODO dla ministra sprawiedliwości

Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) nałożył karę finansową na Ministra Sprawiedliwości w związku z tzw. aferą hejterską. Sankcja, w wysokości 100 tys. zł, została orzeczona po postępowaniu, które wykazało niedopełnienie obowiązków w zakresie ochrony danych osobowych sędziów przez ówczesnego szefa resortu, Zbigniewa Ziobrę.

Od lewej: Łukasz Piebiak i Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej w 2017 r.
Od lewej: Łukasz Piebiak i Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej w 2017 r. | Foto: Bartłomiej Zborowski / PAP

Według ustaleń UODO, Minister Sprawiedliwości nie zapewnił odpowiednich zabezpieczeń, które uniemożliwiłyby nieuprawnione wykorzystanie danych osobowych sędziów pochodzących ze zasobów ministerstwa. Dane te trafiły w niepowołane ręce i były wykorzystywane w celach sprzecznych z prawem.

Afera hejterska, która wyszła na jaw latem 2019 roku, dotyczyła zorganizowanych działań w internecie, mających na celu dyskredytowanie sędziów krytycznych wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości wprowadzanych przez ówczesny rząd. Według doniesień medialnych, proceder ten odbywał się przy udziale wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka, a uczestnicy mieli wymieniać się pomysłami w zamkniętej grupie na komunikatorze WhatsApp.

Szczegóły postępowania UODO

Prezes UODO, Mirosław Wróblewski, stwierdził, że informacje dotyczące sędziów zostały pozyskane przez osoby, które następnie decydowały o celach i sposobach ich wykorzystania, bez odpowiedniego upoważnienia lub przekraczając jego zakres. Postępowanie wyjaśniające wykazało, że minister jako administrator danych nie zastosował właściwych mechanizmów ochronnych zapobiegających nielegalnym operacjom na danych pochodzących z akt kadrowych.

Dodatkowo, UODO wskazał na niewystarczającą kontrolę ministra nad udzielonymi pracownikom upoważnieniami. Osoby te uzyskiwały dostęp do informacji pozyskanych z naruszeniem prawa, wykorzystując je do działań o charakterze politycznym i prywatnym.

Postępowanie administracyjne w tej sprawie zostało wszczęte przez UODO w 2019 roku. Dopiero w grudniu 2024 roku do urzędu wpłynęły materiały z postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną we Wrocławiu. Dokumentacja ta potwierdziła, że funkcjonariusze publiczni dopuścili się naruszenia danych osobowych sędziów, w tym informacji z niejawnych akt osobowych, danych o stanie zdrowia czy poglądach politycznych.

Dane te były przekazywane osobom nieuprawnionym, w tym innym funkcjonariuszom i dziennikarzom, a także były udostępniane w internecie, w tym na platformie X (dawniej Twitter) za pośrednictwem adresu IP przypisanego do Ministerstwa Sprawiedliwości. Celem tych działań było atakowanie sędziów sprzeciwiających się zmianom w sądownictwie.

UODO podkreślił, że nawet jeśli osoby dopuszczające się naruszeń przekroczyły zakres swoich pierwotnych upoważnień, nie zwalnia to administratora danych – w tym przypadku Ministra Sprawiedliwości – z odpowiedzialności za dalsze przetwarzanie tych danych przez podległe mu osoby. Pełna kontrola nad procesem przetwarzania danych jest obowiązkiem administratora.

Urzeczenie uznało, że uchybienia mają poważny charakter i naruszają fundamentalne zasady ochrony danych osobowych. Jako okoliczność obciążającą wskazano fakt, że naruszeń dopuścił się konstytucyjny organ państwa, którego przedstawiciel – Minister Sprawiedliwości, pełniący również funkcję Prokuratora Generalnego – powinien stać na straży praworządności i poszanowania praw obywatelskich.

Dodatkowo, UODO zwrócił uwagę na pierwotne zaprzeczenia ze strony resortu dotyczące wycieku informacji, co utrudniło sprawne prowadzenie czynności przez urząd. Nałożenie kary finansowej uznano za konieczne, zgodnie z RODO, które przewiduje odpowiedzialność administratora danych.

Administrator, który zapłacił karę, ma możliwość dochodzenia odpowiedzialności od osób, które naruszyły swoje obowiązki przy przetwarzaniu danych, na podstawie przepisów prawa pracy lub prawa cywilnego, w tym odpowiedzialności służbowej lub roszczeń regresowych.

Afera hejterska w szczegółach

Zgodnie z publikacjami z 2019 roku, wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak miał utrzymywać kontakt z osobą organizującą akcje dyskredytujące niektórych sędziów, w tym ówczesnego prezesa Stowarzyszenia Iustitia, prof. Krystiana Markiewicza. Informacje te miały być wymieniane w zamkniętej grupie „Kasta” na komunikatorze WhatsApp, a działania te miały odbywać się przy wiedzy wiceministra. Po publikacjach medialnych, Piebiak złożył dymisję.

Śledztwo wykazało, że niektórzy sędziowie, w tym ówczesny wiceszef resortu, mieli wykorzystywać swoje stanowiska do nielegalnego przetwarzania informacji o innych sędziach. Dane te trafiały do osób postronnych, w tym dziennikarzy, a także były publikowane w mediach społecznościowych wraz z obraźliwymi treściami. Status pokrzywdzonych w sprawie uzyskało 21 sędziów. Oskarżeni, w tym Piebiak, konsekwentnie zaprzeczali tym informacjom, twierdząc, że są one nieprawdziwe i zmanipulowane.

Wyniki Biznes Fakty:

Regulacje dotyczące ochrony danych osobowych i związane z nimi sankcje finansowe, takie jak kara nałożona przez UODO, mają kluczowe znaczenie dla przedsiębiorców. W 2026 roku, podobnie jak obecnie, kluczowe będzie przestrzeganie przepisów RODO, aby uniknąć wysokich kar finansowych i utraty reputacji. Dla firm oznacza to konieczność nieustannej weryfikacji procedur ochrony danych, szkoleń pracowników oraz zapewnienia odpowiednich mechanizmów bezpieczeństwa technicznego i organizacyjnego. Niedopełnienie tych obowiązków, zwłaszcza w kontekście przetwarzania wrażliwych danych, może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i finansowych.

Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *