Ponad 1,7 miliona Polaków ulokowało swoje oszczędności na giełdzie, a okrągły milion Polaków zdecydował się na zakup nieruchomości. Mimo to, niewielka grupa inwestorów zasila młode, innowacyjne firmy. Nasuwa się fundamentalne pytanie: dlaczego kapitał z taką rezerwą podchodzi do startupów? Podczas konferencji WallStreet30, Piotr Krawiec, doświadczony anioł biznesu, podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat systemowych barier i palącej potrzeby zmian.

Okazją do podjęcia dyskusji na temat tej rynkowej dysproporcji była konferencja starsUP, zorganizowana w ramach 30. edycji WallStreet. Wydarzenie to, zgromadziło ponad 2000 entuzjastów inwestowania, przedsiębiorców i aniołów biznesu, tworząc platformę do wymiany poglądów na temat kondycji polskiego rynku kapitałowego.
W trakcie kuluarowych rozmów z Piotrem Krawcem, strategiem i współtwórcą sukcesów takich marek jak Money.pl czy Useme.com, wyłonił się obraz przeszkód, które hamują napływ kapitału do polskich startupów.
Startupy w cieniu nieruchomości
Piotr Krawiec stanowczo odrzuca mit o niechęci Polaków do podejmowania ryzyka inwestycyjnego. Dane rynkowe potwierdzają jego słowa: ponad 1,7 miliona Polaków aktywnie inwestuje na giełdzie, a ponad milion osób posiada nieruchomości. Jednakże, liczba inwestorów wspierających startupy ogranicza się do zaledwie 2000 osób.
Głównymi przyczynami tak znaczącej dysproporcji są niedostateczna edukacja w zakresie inwestowania w nowe technologie oraz system podatkowy, który jest skrajnie niekorzystny dla tego sektora. W przeciwieństwie do inwestycji w nieruchomości, które generują stały dochód z wynajmu i po pięciu latach pozwalają na sprzedaż z uniknięciem podatku, wspieranie technologicznej spółki na wczesnym etapie rozwoju wiąże się z wieloletnią walką i brakiem jakichkolwiek ulg. Państwo przypomina sobie o inwestorach dopiero w momencie sukcesu, obciążając ich blisko 25% podatkiem od zysków (19% PIT + 4% danina solidarnościowa). Jak podkreśla Krawiec, jest to sygnał dla inwestorów: „Nie oferujemy wam wsparcia na początku ani w trakcie, ale chętnie skorzystamy z niemal jednej czwartej waszych zarobków”.
Równe szanse dla innowacji
Inicjatywa starsUP postuluje wyrównanie szans inwestycyjnych, zamiast odbierania przywilejów inwestorom nieruchomościowym. Proponowane rozwiązanie opiera się na modelu brytyjskim, gdzie aniołowie biznesu mogą liczyć na 50% odliczenie od podatku przy inwestycji w startup, a w przypadku porażki projektu, mają prawo odliczyć poniesione straty.
Według Piotra Krawca, takie zmiany prawne są kluczowe dla przyszłości polskiej gospodarki. Wzrost kosztów pracy w Polsce o niemal 100% w ostatnich latach sprawia, że kraj traci konkurencyjność opartą na taniej sile roboczej. Jedyną drogą rozwoju staje się rywalizacja poprzez innowacje.
Dodatkowo, istnieje potencjał uwolnienia ogromnych, obecnie zamrożonych środków publicznych. Szacuje się, że w funduszach Venture Capital znajduje się około 2,1 miliarda złotych z budżetu PFR. Aby te fundusze mogły efektywnie wspierać polskie firmy, wymagany jest wkład kapitału prywatnego w wysokości od 20% do 60%. Przy obecnej, zaledwie dwutysięcznej liczbie aniołów biznesu w Polsce, brakuje prywatnych portfeli, które pozwoliłyby odblokować ten potencjał.
**Wyniki Biznes Fakty:** Artykuł słusznie punktuje fundamentalny problem polskiego rynku innowacji – chroniczny brak kapitału krążącego wokół młodych, obiecujących spółek. Choć Polacy nie boją się ryzyka, inwestując masowo w akcje i nieruchomości, to sektor startupów pozostaje na marginesie. Kluczowe argumenty Piotra Krawca dotyczące niesprzyjającego systemu podatkowego i braku edukacji są trafne i wymagają natychmiastowej uwagi. Z perspektywy przyszłości polskiej gospodarki, sytuacja ta jest niepokojąca. Polska nie może dłużej konkurować na globalnym rynku wyłącznie niskimi kosztami pracy, które drastycznie wzrosły. Jedyną drogą do utrzymania konkurencyjności jest przestawienie się na gospodarkę opartą na innowacjach. Brak kapitału dla startupów oznacza marnowanie potencjału, który mógłby napędzać wzrost PKB, tworzyć nowe miejsca pracy i budować polskie marki globalnego zasięgu. Propozycja wprowadzenia rozwiązań analogicznych do brytyjskiego systemu, gdzie inwestorzy w startupy korzystają z ulg podatkowych i możliwości odliczania strat, wydaje się być rozsądnym krokiem w kierunku zrównania szans. Należy jednak pamiętać, że sam system prawny to nie wszystko. Konieczna jest również szeroko zakrojona kampania edukacyjna, która podniesie świadomość Polaków na temat potencjału i specyfiki inwestowania w startupy. Uwolnienie zamrożonych środków z PFR, jak wspomniane 2,1 miliarda złotych, wymaga nie tylko kapitału prywatnego, ale także stworzenia ekosystemu sprzyjającego powstawaniu nowych funduszy VC i przyciąganiu doświadczonych aniołów biznesu. Bez znaczącego zwiększenia liczby aktywnych inwestorów prywatnych, proces ten będzie przebiegał powolnie, a potencjał innowacyjny Polski pozostanie niewykorzystany. W dłuższej perspektywie, zaniedbanie tych kwestii może oznaczać utratę szansy na dynamiczny rozwój i pozostanie w tyle za krajami, które już dziś aktywnie wspierają swoje sektory innowacyjne.
Więcej informacji na : www.bankier.pl
