Prezes Związku Banków Polskich odniósł się do kluczowych kwestii dla reprezentowanego przez siebie sektora. Tadeusz Białek uważa za szkodliwe stawianie banków w opozycji do konsumentów, podkreślając jednocześnie ryzyka związane z sankcją kredytu darmowego. Poniżej publikujemy treść jego wypowiedzi.

Nie zamierzam wdawać się w spór z Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Szanuję rolę Urzędu w systemie ochrony konsumentów i uważam, że w tak ważnych kwestiach, jak rynek kredytu konsumenckiego, niezbędna jest rzeczowa rozmowa, a nie eskalowanie napięć między instytucjami. Związek Banków Polskich (ZBP) od 35 lat uczestniczy w procesach legislacyjnych jako profesjonalna izba gospodarcza. Naszą rolą jest prezentowanie argumentów merytorycznych, danych rynkowych oraz analizowanie skutków projektowanych regulacji dla klientów, sądów, sektora finansowego i całej gospodarki.
Nie zgadzam się z twierdzeniem, że udział sektora bankowego w konsultacjach publicznych można sprowadzić jedynie do lobbingu przeciwko konsumentom. Konsultacje służą właśnie temu, aby uczestnicy rynku, organizacje społeczne, organy państwa i eksperci mogli wskazywać praktyczne konsekwencje proponowanych rozwiązań. Mam jednak wrażenie, że w obecnej debacie zbyt łatwo wskazuje się na domniemane błędy innych uczestników procesu legislacyjnego, a zbyt rzadko dostrzega się błędy tkwiące w samym procesie tworzenia prawa.
Krytyka i obawy dotyczące regulacji
Krytyce poddawana jest Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), ponieważ analizuje rynek w szerszej perspektywie niż tylko ochrona konsumenta, uwzględniając także stabilność systemu finansowego. Krytykowani są również przedstawiciele środowisk naukowych i eksperci, z którymi sektor stara się wypracować rozwiązania proporcjonalne i możliwe do zastosowania w praktyce. Pod ostrzałem krytyki znajdują się także organizacje reprezentujące uczestników rynku, takie jak ZBP, mimo że to właśnie one podczas konsultacji zwracają uwagę na realne skutki wprowadzanych przepisów. Tymczasem profesjonalny proces legislacyjny powinien polegać na wyważaniu różnych wartości: ochrony konsumenta, pewności prawa, stabilności rynku, efektywności działania sądów oraz dostępności finansowania.
Ochrona konsumenta i stabilność sektora bankowego nie są sobie przeciwstawne. Silny, bezpieczny i dobrze nadzorowany sektor bankowy stanowi jeden z warunków skutecznej ochrony klientów. Konsument nie odnosi korzyści z przepisów prowadzących do chaosu prawnego, masowych sporów sądowych, niejasności interpretacyjnych czy ograniczenia dostępności kredytów. Klient stanowi fundament działalności banków, a zaufanie klientów jest ich najważniejszym aktywem. Dlatego uważam za szkodliwe przeciwstawianie banków konsumentom. W interesie klientów, banków i państwa leży tworzenie przejrzystych i stabilnych zasad rynkowych.
Sankcja kredytu darmowego: problem systemowy
Najlepszym przykładem problemu z jakością prawa jest sankcja kredytu darmowego. Nasze analizy i postulaty dotyczące tej sankcji przedstawiamy publicznie od 2024 roku. Kierujemy się prostą logiką: skoro w ciągu ostatnich 3-4 lat przepisy dotyczące sankcji kredytu darmowego (SKD) stały się podstawą około 25 tysięcy spraw sądowych, 15 pytań prejudycjalnych (w tym siedem już zakończonych) oraz 2 wniosków do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego, to problem nie leży w pojedynczych umowach czy indywidualnych kredytodawcach. Jest to problem systemowy, wynikający z niejasnej i nieproporcjonalnej konstrukcji przepisów, który powinien zostać rozwiązany w sposób systemowy – poprzez nowelizację przepisów.
Banki nie oczekują braku odpowiedzialności. Oczekują odpowiedzialności proporcjonalnej. Istnieje zasadnicza różnica między poważnym naruszeniem interesu konsumenta a sporem interpretacyjnym lub uchybieniem technicznym, które nie miało realnego wpływu na decyzję klienta lub na jego możliwość oceny zakresu zobowiązania. Tę logikę potwierdził również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-472/23, wskazując, że sankcja nie może być stosowana automatycznie za każde uchybienie, lecz musi pozostać proporcjonalna do wagi naruszenia i jego znaczenia dla konsumenta.
Dlatego nie jest prawdą, że sektor bankowy dąży do „wybicia zębów” sankcji kredytu darmowego.
Mówimy o potrzebie jej uporządkowania. Sankcja powinna być realna i skuteczna, ale nie może być instrumentem automatycznym, oderwanym od charakteru naruszenia. Prawo powinno rozróżniać poważne naruszenia interesów konsumenta od sporów dotyczących wykładni przepisów. W przeciwnym razie tworzymy system, który zamiast chronić klientów, generuje masowe postępowania sądowe i zachęca do przenoszenia każdego sporu do sądu.
Zjawisko masowych sporów konsumenckich
Nie można również pomijać zjawiska narastającego wokół sporów konsumenckich. Jeżeli przepisy są niejednoznaczne i nieproporcjonalne, powstaje rynek, na którym często większym beneficjentem niż konsument są podmioty wyspecjalizowane w prowadzeniu masowych sporów.
Ochrona konsumenta nie powinna być oparta na modelu biznesowym polegającym na generowaniu konfliktu między klientem a instytucją finansową.
W Polsce istnieje rozbudowany katalog instytucji i mechanizmów ochrony konsumenta: UOKiK, Rzecznik Finansowy, KNF, Rzecznicy Konsumentów szczebla powiatowego i miejskiego, a także alternatywne metody rozwiązywania sporów (ADR). System ochrony klientów powinien opierać się na jasnym prawie i sprawnie działających instytucjach państwa, a nie na masowym rynku sporów.
Warto również pamiętać, że banki funkcjonują w określonym otoczeniu prawnym i instytucjonalnym. Jako sektor oczekujemy pewnej ciągłości polityki organów państwa. Jeżeli przez lata określone praktyki były akceptowane, tolerowane lub potwierdzane w stanowiskach organów, orzecznictwie czy opiniach instytucji publicznych, to przy późniejszej zmianie wykładni nie można pomijać zasady pewności prawa i zaufania do państwa. To nie jest argument wysuwany wyłącznie przez sektor bankowy, lecz stanowi fundament stabilnego obrotu gospodarczego.
Tak było w przypadku tzw. kredytów walutowych. Przez lata kredyty denominowane i indeksowane do walut obcych funkcjonowały w otoczeniu regulacyjnym, w którym organy państwa nie kwestionowały samej dopuszczalności tego rodzaju produktów. Po latach praktyka ta została w zasadzie podważona w orzecznictwie, co miało bardzo daleko idące skutki dla sektora, sądów i klientów. Podobny problem obserwujemy obecnie w kontekście kredytowania kosztów kredytu. Przez lata określony model stanowił element praktyki rynkowej i był analizowany w świetle stanowisk organów oraz instytucji publicznych. Jeżeli po czasie następuje zmiana interpretacji, odpowiedzialne państwo powinno brać pod uwagę nie tylko ochronę konsumenta, ale także pewność prawa, przewidywalność regulacji i skutki systemowe.
Implementacja dyrektywy w sprawie kredytu konsumenckiego (CCD2) powinna stanowić szansę na uporządkowanie rynku kredytu konsumenckiego. Nie powinna jednak powielać błędów, które już dzisiaj prowadzą do masowych sporów i ryzyk systemowych. Potrzebujemy ustawy przygotowanej w sposób spokojny, z rzetelną oceną skutków regulacji, uwzględniającej perspektywę konsumentów, sądów, instytucji publicznych oraz kredytodawców. Dobre prawo nie może być tworzone przeciwko jednej ze stron rynku. Dobre prawo powinno budować zaufanie, przewidywalność i realną ochronę klientów.
ZBP jest gotów do dialogu z Ministerstwem Finansów, UOKiK, KNF, Rzecznikiem Finansowym, przedstawicielami nauki i organizacji konsumenckich. Nie oczekujemy ustawy „dla banków”. Oczekujemy ustawy dobrej dla rynku: jasnej, proporcjonalnej, wykonalnej i odpornej na nadużycia. Odpowiedzialność – tak. Automatyzm, niepewność prawa i chaos sądowy – nie. Tylko takie podejście naprawdę służy konsumentom, sektorowi finansowemu i gospodarce.
Wyniki Biznes Fakty:
Przepisy dotyczące sankcji kredytu darmowego oraz ogólne ramy prawne rynku kredytów konsumenckich, w tym te wynikające z implementacji CCD2, będą miały kluczowe znaczenie dla przedsiębiorców w 2026 roku. Niejasne lub nieproporcjonalne regulacje mogą prowadzić do zwiększonej liczby sporów sądowych, generując koszty i niepewność prawną dla firm. Z kolei klarowne, stabilne i proporcjonalne przepisy, uwzględniające zarówno ochronę konsumenta, jak i stabilność rynku, mogą sprzyjać rozwojowi sektora finansowego i przewidywalności obrotu gospodarczego, co jest korzystne dla wszystkich uczestników rynku.
Więcej informacji na : businessinsider.com.pl
