Więcej niż Nawrocki i NBP: Jak kraje odświeżają swoje złote rezerwy

Jasne, oto analiza i tłumaczenie tekstu, z zachowaniem wskazanych wytycznych: Pomysł finansowania zakupów zbrojeniowych poprzez uwzględnienie w księgach rachunkowych zysków z posiadanej przez Narodowy Bank Polski rezerwy złota nie jest ani nowatorski, ani nie posiada znamion oryginalności. Podobne rozwiązanie rozważa również rząd Stanów Zjednoczonych, który jest największym posiadaczem złota na świecie.

Nie tylko Nawrocki i NBP. Inne państwa też myślą o remonetyzacji złota

fot. Jo Panuwat D / / Shutterstock Kiedy trzy miesiące temu prezes Narodowego Banku Polskiego, Adam Glapiński, wraz z prezesem IPN Karolem Nawrockim, zaprezentowali alternatywę dla unijnego programu SAFE, spotkali się ze zmasowaną krytyką ze strony rządu i mediów głównego nurtu. Przyznaję, że osobiście również nie byłem entuzjastycznie nastawiony do traktowania NBP jak przysłowiowego bankomatu i wydawania części rezerw walutowych na zakup uzbrojenia. Uważałem wtedy – i nadal podtrzymuję to stanowisko – że znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby przycięcie rozbuchanych wydatków socjalnych, aby móc sfinansować znacząco zwiększone w ostatnich latach krajowe nakłady na obronność. #### Przeczytaj także Projekt ustawy o „SAFE 0%”: zamieńmy złoto na armaty Wróćmy jednak do samej koncepcji, którą potocznie nazwano „SAFE 0%” (jest to jedynie chwytliwa nazwa marketingowa, która w istocie maskuje faktyczny charakter proponowanej transakcji). Chodziło o to, by w jakiś sposób zrealizować zyski księgowe na znaczącym pakiecie złota, które NBP nabył w latach 2018-2025 po cenach znacznie niższych od obecnych. Następnie te dodatkowe zyski miałyby zostać wpłacone do pozabudżetowego funduszu rządowego, z którego środki byłyby przeznaczane na zakup uzbrojenia dla polskiej armii. #### Zobacz także Obligacje Skarbowe zamiast lokaty? Przeczytaj jak zrobić pierwszy krok w bezpiecznych inwestycjach W ujęciu ekonomicznym oznaczałoby to **wydatkowanie części polskich rezerw walutowych na pokrycie faktur wystawianych przez zagranicznych i krajowych producentów broni oraz amunicji**. Miała to być alternatywa dla unijnego programu SAFE, w ramach którego część wydatków na nowe uzbrojenie jest finansowana z pożyczek pochodzących z Unii Europejskiej, która sama emituje specjalny dług unijny. Oczywiście, taki dług byłby oprocentowany. Choć prawdopodobnie niżej niż analogiczna emisja polskich obligacji skarbowych w euro, przyszły koszt obsługi tego zadłużenia pozostaje dla nas nieznany, ponieważ nie jesteśmy w stanie przewidzieć przyszłych stóp procentowych. ## Ruszyła globalna remonetyzacja złota Sam fakt pojawienia się takiej alternatywy wynika z tego, że przez ostatnie 7 lat NBP zgromadził blisko pół tysiąca ton złota, a obecnie dysponuje niemal 600 tonami tego „barbarzyńskiego reliktu”. Pozycja Polski w rankingu państw posiadających największe rezerwy złota plasuje nas na 11. miejscu. Więcej tego kruszcu posiadają jedynie „stare potęgi” typu Niemcy, Włochy czy Francja, mocarstwa takie jak Indie, Chiny, Rosja, a także oczywiście Stany Zjednoczone i Szwajcaria.

Więcej niż Nawrocki i NBP: Jak kraje odświeżają swoje złote rezerwy 5

Więcej niż Nawrocki i NBP: Jak kraje odświeżają swoje złote rezerwy 6

W tych krajach obecnie analizuje się, w jaki sposób można skorzystać z faktu, że dolarowe ceny tego żółtego metalu są wielokrotnie wyższe niż jeszcze 20 lat temu. Niektórzy już przeszli od teorii do praktyki. W marcu Bank Francji ogłosił przeniesienie 5% swoich rezerw złota z Nowego Jorku do paryskiego skarbca. Przy okazji sprzedano 129 ton amerykańskich sztabek starego typu i zakupiono taką samą ilość sztabek zgodnych z międzynarodowym standardem obowiązującym w Europie (LBMA good delivery). I tak się złożyło, że na tej operacji rozpoznano 12,8 miliarda euro zysku. Kwota ta została rozłożona na dwa lata: 11 miliardów euro przypisano do wyników za rok 2025, a pozostałe 1,8 miliarda euro zasiliło rachunek na rok 2026. Transakcje te przeprowadzono w ramach łącznie 26 operacji od lipca 2025 do stycznia 2026 roku. Te środki zasilą odwiecznie deficytowy budżet państwa francuskiego i pomogą spowolnić galopujący dług publiczny Francji. **Francuzi wykonali zatem niemal dokładnie to samo, co w marcu zaproponował prezes Glapiński.** Prawdopodobnie nie są oni jedyni. – **W ciągu najbliższych 12 miesięcy zamierzamy zmonetyzować aktywa znajdujące się w bilansie Stanów Zjednoczonych dla dobra narodu amerykańskiego. Postawimy aktywa do pracy** – powiedział w lutym 2025 roku sekretarz skarbu Scott Bessent. Dotyczy to dość zabawnej kwestii wyceny amerykańskich rezerw złota, które na mocy ustawy z 1973 roku wyceniane są po… 42,22 USD za uncję trojańską. W efekcie „wartość księgowa” największych rezerw złota na świecie wynosi niepoważne 11,04 miliarda USD. Gdyby jednak przeliczyć je po bieżącym kursie rynkowym (około 4500 USD za uncję), otrzymalibyśmy wartość blisko 1175 miliardów USD, czyli prawie 1,2 biliona dolarów. To już bardzo znacząca kwota, równowarta około 3,7% PKB Stanów Zjednoczonych. Temat jest na tyle istotny, że w sierpniu 2025 roku Rezerwa Federalna opublikowała oficjalny dokument podsumowujący analizy dotyczące rewaluacji rezerw złota, przypominając podobne doświadczenia z poprzednich 30 lat. ## Długi cień dekretu 6102 Deklaracja sekretarza Bessenta wywołała falę spekulacji na temat sposobów wykorzystania tego „złotego manny” przez rząd USA. Bardziej pamiętliwi przypominają niepokojący precedens z stycznia 1934 roku, kiedy to ówczesny prezydent Franklin D. Roosevelt jednostronnie zdewaluował dolara, podnosząc oficjalną cenę złota z 20,67 USD do 35 USD za uncję. Była to w praktyce 41-procentowa dewaluacja dolara amerykańskiego względem złota, które stanowiło wówczas kotwicę światowego ładu monetarnego i punkt odniesienia dla wycen innych walut narodowych.

Więcej niż Nawrocki i NBP: Jak kraje odświeżają swoje złote rezerwy 7

Więcej niż Nawrocki i NBP: Jak kraje odświeżają swoje złote rezerwy 8

To również dobra okazja, aby przypomnieć, skąd w ogóle wzięły się gigantyczne rezerwy złota rządu Stanów Zjednoczonych. Były one wynikiem wielkiego rabunku kruszcu, jakiego w 1933 roku dopuścił się prezydent Franklin D. Roosevelt i jego administracja. Rząd USA nakazał wówczas swoim obywatelom oddanie złota do banków systemu Rezerwy Federalnej w zamian za 20,67 USD za uncję, pod groźbą kary do 10 lat więzienia lub 10 000 USD grzywny. Niespełna rok później Roosevelt, podnosząc cenę złota i dewaluując dolara, ograbił naród amerykański. Pieniędzy tych użyto między innymi na sfinansowanie Rooseveltowskiego „Nowego Ładu”, który w swojej istocie był próbą wprowadzenia w Stanach Zjednoczonych ustroju faszystowsko-socjalistycznego. Przejście na system wyceny złota po bieżącym kursie rynkowym byłoby dla rządów i banków centralnych posunięciem bardzo lukratywnym w krótkim terminie (gdyż mogłyby wydać mnóstwo dodatkowej gotówki), ale także ryzykownym w dłuższej perspektywie czasowej. **Władze stałyby się bowiem zakładnikiem cen złota i zaczęłoby im zależeć na tym, aby były one coraz wyższe.** Ponieważ spadek cen królewskiego metalu powodowałby straty w bilansach banków centralnych i ograniczał (lub wręcz zerował) strumień gotówki trafiający do budżetów państw. Byłaby to tektoniczna zmiana dla rynku złota, gdyż obecnie rządzący zainteresowani są raczej tym, aby królewski metal wyceniany był jak najniżej. Pozwala to na ukrycie faktycznej skali inflacji, której się dopuścili i nadal dopuszczają. – W czasach wysokiego zadłużenia i ograniczeń fiskalnych złoto transformuje pasywne aktywo rezerwowe w opcję strategiczną – napisali analitycy Incrementum w tegorocznym raporcie „In Gold We Trust”. ## Co rządy mogłyby zrobić ze złotem? Złoto banków centralnych może być wykorzystane nie tylko jako „bankomat” dla ogarniętych fiskalnym szaleństwem rządów. Może również stanowić podstawę dla niezależnego od dolara i Waszyngtonu systemu rozliczeń międzypaństwowych, nad którym od dawna pracują w Moskwie i Pekinie. To także opcja zastąpienia obecnego reżimu petrodolara systemem petrojuana czy petrozłota – czyli rozliczania płatności za ropę nie w USD, lecz w czymś, czego rząd USA nie jest w stanie kontrolować. Tak też można interpretować ostatnią falę zakupów tego kruszcu przez banki centralne krajów rozwijających się (w tym także NBP). Rezerwy złota mogą stać się swoistym „żetonem” w grze o ustalenie parytetu wymiany obecnych walut narodowych (fiat) na jakąś nową jednostkę rozliczeniową o charakterze globalnym. – Przyszły światowy system może być wielobiegunowy i oparty na nowych walutach, ale kluczowe dla Polski pozostaje posiadanie własnego bufora bezpieczeństwa. **Rezerwy NBP są elementem naszej strategicznej elastyczności.** Musimy wyciągnąć lekcję z 1939 roku i zadbać o zasoby, które pozwolą nam uniknąć roli biernego przedmiotu polityki międzynarodowej, czyniąc nas podmiotem zdolnym do samodzielnego definiowania swojej pozycji w nowym świecie – powiedział podczas debaty zorganizowanej przez Bankier.pl członek RPP prof. Ireneusz Dąbrowski. – **Ludzie zaczynają mieć coraz więcej wątpliwości i pytań o to, czy ten system rzeczywiście jest dobrze skonstruowany.** Zastanawiają się, czy przypadkiem w jakimś sensie się nie zestarzał, nie zepsuł i czy nie nadchodzi jakieś nowe rozwiązanie. I rzeczywiście, trzeba chyba popatrzeć na to w ten sposób, że **mamy do czynienia z jakąś formą zmiany tego systemu.** W którą stronę ona pójdzie? Tego oczywiście nie wiemy. To zazwyczaj są procesy, które nie trwają z dnia na dzień, ale są rozłożone w czasie. Niemniej jednak, z pewnością widoczna jest tu utrata zaufania – dodaje Michał Tekliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Grupie Goldenmark. W grę wchodziłaby także emisja „złotych obligacji”. Czyli długoterminowych papierów skarbowych zabezpieczonych fizycznym złotem znajdującym się w państwowym skarbcu. To ostatnie może się okazać kluczowym atutem w nadmiernie zadłużonym świecie, w którym inwestorzy zaczynają wymagać coraz wyższej premii za trzymanie 10- czy 30-letnich obligacji skarbowych. To także jest element erozji zaufania do rządów, banków centralnych i pieniądza fiducjarnego. Kto będzie miał złoto, ten będzie mógł pożyczać taniej. Kto nie będzie miał, być może w przyszłości w ogóle zostanie odcięty od rynku kredytu suwerennego, jak niegdyś Grecja, Irlandia czy Portugalia. – Gdybym miał swój fundusz inwestycyjny, ludzie nazywaliby mnie goldbugiem – zażartował obecny sekretarz skarbu USA Scott Bessent. I na końcu wracamy do starego pytania: **czy rząd Stanów Zjednoczonych faktycznie dysponuje przeszło ośmioma tysiącami ton złota, które oficjalnie raportuje?** Mowa o kruszcu zgromadzonym w słynnym Forcie Knox, który ostatniego niezależnego audytu doświadczył ponad 50 lat temu. Rok temu publicznie wątpliwości w tym zakresie wyrażał nawet Elon Musk, piastujący wówczas funkcję szefa DOGE (Departamentu Wydajności Państwa). I choć chciał się oficjalnie upewnić, czy amerykańskie złoto nadal leży w Forcie Knox, to nie został do niego wpuszczony (a przynajmniej nic nam o tym nie powiedziano). Na niczym spełzły także deklaracje prezydenta Donalda Trumpa, który 10 maja wyraził chęć samodzielnego sprawdzenia zawartości rządowego skarbca. – **Zastanawiam się, czy zostawili złoto w Fort Knox, ponieważ oni dużo kradną** – wypalił amerykański prezydent w programie telewizyjnym. I to jest właśnie kluczowa kwestia na styku złota i polityków. Ci ostatni po prostu za dużo kradną. — ### Wyniki Biznes Fakty: Analiza ta podkreśla strategiczne znaczenie złota w kontekście globalnych finansów i polityki gospodarczej. Złoto, traktowane dotychczas jako tzw. „barbarzyński relikt”, coraz śmielej wchodzi do gry jako aktywo strategiczne. Tendencja ta jest widoczna nie tylko w Polsce, ale także w mocarstwach takich jak Francja czy Stany Zjednoczone. 1. **Remonetyzacja złota jako narzędzie finansowe:** Kraje posiadające znaczne rezerwy złota rozważają wykorzystanie jego wartości rynkowej do finansowania strategicznych potrzeb, takich jak obronność czy łagodzenie presji budżetowej. Wycena złota po cenach rynkowych, zamiast historycznych lub sztucznie ustalonych, otwiera potencjał generowania znacznych zysków księgowych. Jest to szczególnie atrakcyjne w obliczu rosnącego zadłużenia państw. 2. **Ryzyko uzależnienia od cen złota:** Przejście na wycenę rynkową złota może stworzyć nowe ryzyko dla rządów. Zamiast dążyć do stabilizacji lub niskich cen, które ułatwiają ukrywanie inflacji, państwa stałyby się beneficjentami wzrostu cen złota. Wzrost cen złota stałby się kluczowy dla ich bilansów i możliwości fiskalnych, co mogłoby prowadzić do manipulacji rynkowych lub nacisków na jego dalszy wzrost. 3. **Złoto jako alternatywa dla systemu petrodolara:** W szerszym kontekście, rosnące rezerwy złota w bankach centralnych, zwłaszcza w krajach rozwijających się i w ramach partnerstw z Chinami i Rosją, mogą sygnalizować dążenie do stworzenia alternatywnych systemów rozliczeniowych, uniezależnionych od dominacji dolara amerykańskiego. Złoto może stać się nową walutą rozliczeniową, stabilizującą przyszły, być może wielobiegunowy, system finansowy. 4. **Niepewność co do faktycznych rezerw:** W przypadku USA, kwestia rzeczywistej ilości posiadanego złota oraz jego dostępności pozostaje przedmiotem spekulacji. Brak niezależnych audytów od dziesięcioleci rodzi pytania o integralność rezerw i ich potencjalne wykorzystanie, co rzuca cień na wiarygodność instytucji finansowych i politycznych. 5. **Zaufanie do walut fiducjarnych:** Ogólny trend zwiększonego zainteresowania złotem jest symptomem rosnącej nieufności do tradycyjnych walut fiducjarnych i systemów finansowych opartych na długu. Posiadanie fizycznego złota może stać się kluczowym atutem w dostępie do finansowania w przyszłości, podczas gdy państwa bez takich zasobów mogą spotkać się z trudnościami. Podsumowując, złoto nie jest już tylko ozdobą czy bezpieczną przystanią w czasach kryzysu, ale staje się aktywnym narzędziem polityki gospodarczej, zdolnym do transformacji globalnego układu sił finansowych i geopolitycznych. Decyzje takie jak te rozważane przez NBP czy rząd USA wskazują na to, że stoimy u progu znaczących zmian w sposobie postrzegania i wykorzystania tego metalu szlachetnego.

Na podstawie materiałów : www.bankier.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *