Wyrok w sprawie zwolnienia kierowniczki apteki szpitalnej w Kaliszu
Sąd prawomocnie orzekł odszkodowanie w wysokości ponad 50 tysięcy złotych dla byłej kierowniczki apteki Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu. Zwolniona dyscyplinarnie kobieta pozwała szpital po tym, jak została odsunięta od pracy z powodu zarzutów o nieprawidłowości w zakupach leków. Sprawa dotyczy wydatków rzędu 14 milionów złotych, które miały zostać poniesione z pominięciem procedury przetargowej.
Kierowniczka apteki została zwolniona dyscyplinarnie na początku roku przez byłego dyrektora szpitala, Radosława Kołacińskiego. Powodem miało być kupowanie leków bez przeprowadzania przetargów. Kontrola przeprowadzona przez Urząd Marszałkowski w Poznanie wykazała, że zakupy te naruszały przepisy ustawy Prawo Zamówień Publicznych. Inspekcja wskazała na brak nadzoru dyrektora nad prawidłowością wydatków apteki szpitalnej w zakresie zachowania ciągłości umów na zakup medykamentów.
Zakupy leków bez przetargu budzą wątpliwości
Radosław Kołaciński twierdził, że nie był świadomy działań swojej podwładnej i obciążył ją odpowiedzialnością, co doprowadziło do jej zwolnienia dyscyplinarnego tuż przed jego odejściem z funkcji. Kobieta jednak utrzymywała, że wszelkie działania podejmowała za wiedzą i zgodą dyrekcji. W trakcie postępowania sądowego zeznania świadków oraz podpisy przełożonych na fakturach miały potwierdzić, że dyrektor szpitala był poinformowany o sposobie realizacji tych wydatków.
Sąd uznał, że odpowiedzialność za zaistniałą sytuację spoczywa na dyrekcji szpitala. Adwokat powódki, Karolina Skrzypczyńska, podkreśliła, że zdaniem sądu zrzucanie odpowiedzialności na kierowniczkę apteki było bezpodstawne prawnie. Sąd ocenił, że dyrektor odpowiada za funkcjonowanie szpitala, a zasłanianie się brakiem wiedzy nie jest dopuszczalne. W praktyce miało chodzić o sytuacje, w których z zaplanowanych na leki środków, kierowniczka mogła wydać część na zakup leków zabezpieczających potrzeby szpitala na krótszy okres, a brakującą ilość uzupełniano zakupami bez przetargów, by zapewnić ciągłość leczenia.
Prawomocny wyrok i trwające śledztwo prokuratury
Sąd zasądził od szpitala na rzecz byłej pracownicy odszkodowanie w wysokości ponad 50 tysięcy złotych. Wyrok jest prawomocny. Równolegle, Prokuratura Okręgowa w Kaliszu prowadzi własne śledztwo w tej sprawie. Jak poinformował prokurator Maciej Meler, postępowanie dotyczy wyrządzenia znacznej szkody majątkowej, przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków służbowych, działania na szkodę interesu publicznego, oszustwa i fałszerstwa intelektualnego. Ze względu na złożoność sprawy nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów, a grożąca kara to nawet 8 lat pozbawienia wolności.
Radosław Kołaciński nie odniósł się publicznie do stawianych mu zarzutów. Z powodu prowadzonego śledztwa został zawieszony w prawach członka klubu radnych KO i zawiesił swoją działalność w strukturach partii. Od 1 lipca 2025 roku dyrektorem szpitala jest Wojciech Michalik.
Wyniki Biznes Fakty:
- Dla pracodawców: Kluczowe znaczenie ma utrzymanie prawidłowych procedur przetargowych oraz zapewnienie transparentności w procesach zakupowych. Odpowiedni nadzór i dokumentacja działań podległych pracowników minimalizują ryzyko prawne i finansowe.
- Dla pracowników: Znajomość procedur i praw pracowniczych jest istotna. W przypadku zarzutów dotyczących nieprawidłowości, ważne jest, aby mieć możliwość obrony swoich racji i udokumentowania zgodności działań z wiedzą przełożonych.
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : www.pulshr.pl
