Po kolejnej eskalacji napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem obserwujemy znaczną zmienność na globalnych rynkach ropy naftowej. Ceny surowca, po wcześniejszych spadkach, odnotowały nieznaczne wzrosty. Analitycy rynkowi wyrażają jednak sceptycyzm co do perspektyw szybkiego uspokojenia sytuacji, sygnalizując, że porozumienie między obiema stronami pozostaje „poza zasięgiem” [cite: 15, 16]. Dodatkowym czynnikiem presji na ceny jest znaczący spadek zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych.

Według danych maklerskich, ceny ropy naftowej na rynkach globalnych ulegają wahaniom po najnowszej serii incydentów zbrojnych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. W środę rano, baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) z dostawą na lipiec była notowana na NYMEX w Nowym Jorku po 88,21 USD, co oznacza wzrost o 0,01%. Równocześnie ropa Brent z dostawą na sierpień na ICE osiągnęła cenę 91,46 USD za baryłkę, zyskując 0,01%. Oba benchmarki wcześniej doświadczały zarówno silniejszych wzrostów, jak i spadków wartości.
Analitycy alarmują: porozumienie USA z Iranem poza zasięgiem
Według informacji przekazanych przez Dowództwo Centralne Sił Zbrojnych USA (CENTCOM), amerykańskie siły przeprowadziły ataki „w samoobronie” na cele w Iranie, obejmujące irańską obronę powietrzną, naziemne stacje kontroli oraz radary obserwacyjne w pobliżu strategicznej Cieśniny Ormuz. Ataki te były odpowiedzią na zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca Apache w poprzednim dniu. W odpowiedzi, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował o ataku dronami na amerykańską Piątą Flotę stacjonującą w Bahrajnie, ostrzegając przed dalszą, „bardziej zdecydowaną odpowiedzią” w przypadku kontynuacji amerykańskiej agresji. Saul Kavonic, starszy analityk rynków energii w MST Marquee, w rozmowie cytowanej przez PAP stwierdził, że „ataki z ostatnich godzin podkreślają jeszcze bardziej, że na razie jakiekolwiek porozumienie USA z Iranem wciąż pozostaje poza zasięgiem” [cite: 15, 16]. Jednocześnie zaznaczył, że obecne wahania cen ropy nie są drastyczne, a rynek odczuwa pewien „komfort”, ponieważ ataki obu stron mają „proporcjonalny” charakter i nie stanowią działań na pełną skalę, co może sugerować dążenie do deeskalacji, a nie otwartej wojny. Eksperci wskazują, że najnowsza runda starć między USA a Iranem stwarza ryzyko przedłużenia okresu niemal całkowitego zablokowania Cieśniny Ormuz, która stanowi kluczowy szlak transportowy dla ropy naftowej, paliw i gazu ziemnego z Zatoki Perskiej do odbiorców na całym świecie. Jednocześnie, dane z najnowszego raportu branżowego Amerykańskiego Instytutu Paliw (API) wskazują na gwałtowny spadek zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. W ubiegłym tygodniu zapasy te zmniejszyły się o 9,1 miliona baryłek, co stanowi ich największy spadek od września 2025 roku. Obecnie zapasy ropy w USA znajdują się na najniższym poziomie od czterech miesięcy.
Wyniki Biznes Fakty:
Napięcia geopolityczne między USA a Iranem wywołują umiarkowane wahania cen ropy naftowej, z nieznacznymi wzrostami WTI i Brent po najnowszych atakach. Analitycy są sceptyczni co do rychłego porozumienia między stronami, postrzegając obecne działania jako „proporcjonalne” i potencjalnie sugerujące unikanie pełnoskalowej wojny. Kluczowym ryzykiem pozostaje możliwość przedłużonego zamknięcia Cieśniny Ormuz, co mogłoby wpłynąć na globalne łańcuchy dostaw energii. Jednocześnie, drastyczny spadek zapasów ropy w USA może stanowić czynnik wspierający ceny surowca w krótkim i średnim terminie. W szerszym kontekście makroekonomicznym, sytuacja ta może wpłynąć na globalną inflację poprzez wzrost cen energii, co z kolei mogłoby wpłynąć na decyzje banków centralnych, w tym Narodowego Banku Polskiego, dotyczące polityki monetarnej. Rynek oczekuje dalszych danych dotyczących zapasów i rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie, co będzie kluczowe dla prognozowania przyszłych trendów cenowych ropy naftowej.
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
