Rosja zakłóca GPS w Polsce. Naukowcy potwierdzają winę Moskwy

[ROLE: Ekspert ds. dziennikarstwa IT i SEO] [ZADANIE: Wysokiej jakości przepisanie i tłumaczenie na język polski] Krok 1: Zidentyfikuj język tekstu źródłowego. Krok 2: Przepisz i przetłumacz na język POLSKI. Styl: Tech-savvy. Skupienie na sprzęcie, oprogramowaniu i trendach cyfrowych na rok 2026. Zasady: Zachowaj wszystkie tagi HTML [cite: 15, 16]. Używaj „aplikacja”, „aktualizacja”, „pobrać”, „ustawienia” [cite: 25, 26]. Dodaj sekcję: „Wyniki Biznes Fakty:” na końcu. Ograniczenia: Przelicz ceny z $ na PLN według stawek z 2026 roku [cite: 21]. 100% po polsku [cite: 29].

W ostatnich latach nad całą Europą regularnie dochodzi do tajemniczych zakłóceń sygnałów GPS. Krótkie, ale niezwykle silne impulsy radiowe najmocniej występowały nad Polską i Bałtykiem, o czym oficjalnie informował rząd. Najnowsza szczegółowa analiza potwierdza już jednoznacznie, że zasięg zjawiska wyklucza źródło naziemne, a za zakłócenia odpowiada rosyjski satelita wojskowy.

Rosyjski satelita zagłusza GPS w Polsce — są wyniki analizy technicznej
Rosyjski satelita zagłusza GPS w Polsce — są wyniki analizy technicznej | Foto: www.youtube.com/@veritasium

Tajemnicza wskazówka i niepokojące odkrycie

W listopadzie 2024 r. prof. Todd Humphreys, ekspert od systemów nawigacji satelitarnej z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin, otrzymał enigmatyczną wskazówkę. Ktoś zasugerował mu analizę konkretnych dni i godzin w archiwalnych danych z sieci monitorujących sygnały nawigacji satelitarnej. Dane pochodziły z 2021 r. i były publicznie dostępne, co sprawiało, że wydawało się mało prawdopodobne, by zawierały coś niezwykłego.

Jednak po przeanalizowaniu wskazanych momentów przez Humphreysa i jego doktoranta, odkryli oni coś niepokojącego. W tym samym czasie odbiorniki zlokalizowane w wielu krajach odnotowały gwałtowny spadek stosunku sygnału do szumu tła (SNR). Innymi słowy – sygnały nawigacyjne zostały chwilowo zagłuszone, a moc sygnału spadła nawet dziesięciokrotnie.

Stacje w różnych częściach Europy rejestrowały zakłócenia dokładnie w tej samej chwili
Stacje w różnych częściach Europy rejestrowały zakłócenia dokładnie w tej samej chwili | www.youtube.com/@veritasium

Co więcej, analiza historycznych zapisów wykazała, że pomiędzy 2019 a 2026 rokiem podobne zdarzenia wystąpiły aż 75 razy. Za każdym razem schemat był identyczny: stacje w różnych częściach Europy rejestrowały ten sam spadek dokładnie w tej samej chwili.

Skala zjawiska była bezprecedensowa. Efekt obserwowano od archipelagu Svalbard na północy po Hiszpanię na południu, od Kanady na zachodzie po wschodnią Polskę na wschodzie. Rozkład zakłóceń sugerował, że ich centrum mogło znajdować się w rejonie Polski lub rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego.

Mapa stacji, w kórych obserwowano zakłócenia - przykładowo 9 czerwca 2021 r
Mapa stacji, w których obserwowano zakłócenia – przykładowo 9 czerwca 2021 r. | Todd E. Humphreys, Argyris Kriezis, Zachary L. Clements / University of Texas

Ustalenia naukowców

Odkrycie to skłoniło naukowców do dalszej, obszernej analizy. Poniżej znajdują się kluczowe ustalenia z opublikowanego badania.

Zakłócenia krótkie, ale częste i silne

Zdarzenia były rejestrowane przez nawet kilkadziesiąt stacji jednocześnie. Pojedyncze zakłócenia trwały zazwyczaj od 3 do 10 sekund, ale występowały wielokrotnie w ciągu godzin i dni.

Liczba stacji, które wykryły zakłócenia w ciągu różnych dni Zakłócenia mogą występować kilka razy dziennie
Liczba stacji, które wykryły zakłócenia w ciągu różnych dni. Zakłócenia mogą występować kilka razy dziennie. | Todd E. Humphreys, Argyris Kriezis, Zachary L. Clements / University of Texas

W tym czasie obserwowano spadek jakości odbioru sygnałów GPS nawet o 10 dB, co jest wystarczające do poważnego pogorszenia działania odbiorników.

Najbardziej dotknięte były Polska i region Bałtyku.

Najsilniejsze efekty obserwowano regularnie w Polsce, krajach bałtyckich i regionie Morza Bałtyckiego. Największy odnotowany spadek jakości sygnału wystąpił w Polsce.

Mapy przykładowych detekcji. Odbiorniki w regionie bałtyckim są najbardziej dotknięte, co generalnie odzwierciedla niemal wszystkie przypadki zakłóceń
Mapy przykładowych detekcji. Odbiorniki w regionie bałtyckim są najbardziej dotknięte, co generalnie odzwierciedla niemal wszystkie przypadki zakłóceń. | Zachary L. Clements, Argyris Kriezis, Todd E. Humphreys / University of Texas

Zakłócenia w działaniu GPS potwierdził polski rząd, między innymi w komunikacie z 2025 roku.

Komunikat rządu o zakłóceniach GPS z 2025 r.
Komunikat rządu o zakłóceniach GPS z 2025 r. | Gov.pl

Zakłócenia nie mają pochodzenia naziemnego, a kosmiczne

Pierwotnym podejrzeniem było zagłuszanie radiowe z powierzchni Ziemi. Kaliningrad, jako silnie zmilitaryzowana rosyjska enklawa znana z aktywności związanej z wojną elektroniczną, wydawał się logicznym kandydatem. Jednak tę hipotezę szybko odrzucono. Zakłócenia pojawiały się jednocześnie na bardzo dużym obszarze, co całkowicie wykluczało pojedyncze źródło naziemne. Nawet bardzo silny nadajnik naziemny nie byłby w stanie jednocześnie oddziaływać na odbiorniki rozmieszczone w tak odległych rejonach, ponieważ na dużych dystansach sygnał blokowałaby krzywizna Ziemi.

Analiza geometrii zasięgu zakłóceń wskazuje, że aby móc oddziaływać równocześnie na wszystkie odbiorniki, źródło musiałoby znajdować się w kosmosie, na wysokości co najmniej 1200 km nad powierzchnią Ziemi.

Ze względu na krzywiznę Ziemi źródło musiałoby znajdować się co najmniej 1200 km nad powierzchnią, żeby oddziałoywać na odbiornik na takim obszarze
Ze względu na krzywiznę Ziemi źródło musiałoby znajdować się co najmniej 1200 km nad powierzchnią, żeby oddziaływać na odbiornik na takim obszarze.

To nie są rozbłyski słoneczne

Naturalnym kandydatem stały się zjawiska słoneczne. Silne burze słoneczne potrafią zakłócać działanie systemów GPS na całym świecie. Autorzy porównali obserwowane zakłócenia z silnymi burzami słonecznymi. Jednak analizowane zdarzenia nie przypominały znanych efektów aktywności słonecznej. Typowe zakłócenia powodowane rozbłyskami słonecznymi rozwijają się stopniowo, trwają od kilkudziesięciu do setek sekund, występują na obszarze całej półkuli, powodują większe pogorszenie jakości sygnałów i na znacznie większym spektrum częstotliwości. Opisywane zakłócenia były znacznie krótsze, bardziej selektywne i miały odmienną charakterystykę czasową.

Zakłócenia spowodowane wybuchem słonecznym - mają znacznie dłużczy czas, obejmują większy obszar i mają większą siłę
Zakłócenia spowodowane wybuchem słonecznym – mają znacznie dłuższy czas trwania, obejmują większy obszar i większą siłę. | Todd E. Humphreys, Argyris Kriezis, Zachary L. Clements / University of Texas

Zakłócenia mają charakterystyczne częstotliwości

Ponadto nie obserwowano szerokiego spektrum zakłóceń, jak przy rozbłyskach słonecznych, ale emisję bardzo wąskiego sygnału w okolicach 1577,5 MHz, czyli blisko głównego pasma GPS L1. W niektórych przypadkach pojawiało się także drugie pasmo w okolicy 1558,5 MHz. Oba rodzaje sygnałów miały powtarzalną strukturę i nie przypominały przypadkowego szumu.

Widmo mocy zarejestrowane w Amsterdamie 11 lutego 2026 r.
Widmo mocy zarejestrowane w Amsterdamie 11 lutego 2026 r. | Zachary L. Clements, Argyris Kriezis, Todd E. Humphreys / University of Texas

Zjawisko nie wygląda na naturalne

Co więcej, analiza danych z siedmiu lat wykazała, że zakłócenia występowały zwłaszcza we wtorki, środy i czwartki, w godzinach pracy obowiązujących w Europie. Taki rozkład czasowy sugeruje działalność człowieka, a nie proces naturalny.

Rozkład dnia tygodnia i godziny, w której wystąpiły zakłócenia, gdy co najmniej jedna stacja odnotowała spadek sygnału o 5 dB lub większy
Rozkład dnia tygodnia i godziny, w której wystąpiły zakłócenia, gdy co najmniej jedna stacja odnotowała spadek sygnału o 5 dB lub większy. | Zachary L. Clements, Argyris Kriezis, Todd E. Humphreys / University of Texas

Identyfikacja źródła

Trop prowadził do satelitów

Po wykluczeniu innych możliwości, autorzy postanowili przeanalizować położenie wszystkich znanych satelitów znajdujących się nad obszarami objętymi zakłóceniami. W pierwszym etapie badacze ograniczyli listę ponad 15 tys. aktywnych satelitów do około 200 podejrzanych znajdujących się na odpowiednio wysokich orbitach. Po dalszej analizie liczba ta zmalała do 14.

Jednym z głównych kandydatów był satelita należący do Algierii, który posiadał nadajnik pracujący w interesującym paśmie częstotliwości. Jednak dalsze badania wykazały, że satelita ten sam był ofiarą zakłóceń, a nie ich źródłem.

Przez kilka miesięcy śledztwo utknęło w martwym punkcie. Kluczowym problemem był brak dostępu do surowych danych radiowych. Standardowe odbiorniki GNSS zapisują jedynie uproszczone informacje o jakości sygnału raz na sekundę, podczas gdy zakłócenia trwały zaledwie kilka sekund. Przełom nastąpił zaledwie 3 miesiące temu, w lutym 2026 r., gdy naukowcy otrzymali szczegółowe zapisy sygnałów z dwóch stacji: w Amsterdamie w Holandii i w Trondheim w Norwegii.

Metoda, która wskazała jednego winowajcę

Dzięki takim surowym zapisom z próbkowaniem milionów razy na sekundę, badacze mogli dokładnie określić moment dotarcia zakłócenia do stacji odległych od siebie. Sygnał pojawił się w Trondheim około 139 µs wcześniej niż w Amsterdamie, oddalonym o 1270 km. To oznaczało, że satelita był nieznacznie bliżej Trondheim.

Odległość między Trondheim a Amsterdamem
Odległość między Trondheim a Amsterdamem. | Google (screen)

Tak niewielka różnica czasowa pozwoliła wyznaczyć geometryczną powierzchnię. Ponieważ surowe dane mają tak dużą rozdzielczość, umożliwiło to ustalenie płaszczyznowej lokalizacji źródła z marginesem błędu wynoszącym zaledwie około 5 m.

Możliwe położenie źródła sygnału i satelity w tym rejonie
Możliwe położenie źródła sygnału i satelity w tym rejonie.

Dzięki temu naukowcy mogli sprawdzić zgodność lokalizacji nie tylko dla 14 wytypowanych wcześniej satelitów, ale także dla innych potencjalnych źródeł o zbliżonej znanej lokalizacji w danym dniu. Wynik był jednoznaczny. Tylko jeden satelita idealnie pasował do danych — znajdował się na płaszczyźnie gwarantującej taką różnicę czasu. Źródłem zakłóceń okazał się rosyjski satelita wojskowy Kosmos 2546.

Jeden satelita idealnie pasował do danych - Kosmos-2546
Jeden satelita idealnie pasował do danych – Kosmos-2546. | www.youtube.com/@veritasium

Kosmos 2546 – główny podejrzany

Satelita Kosmos 2546 został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną 22 maja 2020 r. na pokładzie modułu Fregat-M rakiety Soyuz-2.1b z kosmodromu Plesieck w północnej Rosji, położonego około 400 km od granicy z Finlandią.

Satelita systemu EKS
Satelita systemu EKS. | everydayastronaut.com

Kosmos 2546 porusza się po silnie eliptycznej orbicie (HEO), która w perygeum ma 1654 km, a w apogeum aż 35 807 km.

Orbita i obszar obserwacji Kosmos-2546 (NORAD ID 45608)
Orbita i obszar obserwacji Kosmos-2546 (NORAD ID 45608). | satcat.com

Kosmos 2546 to czwarty z sześciu satelitów należących do konstelacji EKS – rosyjskiego systemu wczesnego ostrzegania i monitorowania ataków rakietowych. Satelity te poruszają się po tzw. orbitach Mołnia („błyskawica”), które zapewniają długotrwałą obserwację wysokich szerokości geograficznych.

Satelity systemu EKS
Satelity systemu EKS. | satellitemap.space

Konstelacja ma potencjalnie zdolność obserwowania (a co za tym idzie, oddziaływania) na znacznie większy obszar niż Europa, obejmujący również część terytorium Stanów Zjednoczonych.

Choć badania nie przeszły jeszcze pełnego procesu recenzji naukowej, niezależne zespoły europejskie potwierdziły część wyników.

Wnioski

Badanie dostarcza silnych i jednoznacznych dowodów na to, że od 2019 roku nad Polską i Europą regularnie występują krótkotrwałe, szerokoobszarowe zakłócenia GNSS wywoływane przez rosyjskie satelity wojskowe. Autorzy podkreślają, że jest to pierwszy tak dobrze udokumentowany przypadek bardzo silnego i na dużą skalę zakłócania sygnałów GNSS przez satelity niebędące częścią systemów nawigacyjnych. Zjawisko budzi szczególne obawy, ponieważ:

  • obejmuje obszary wielkości kontynentu,
  • wpływa na najważniejsze pasmo GPS L1 wykorzystywane w lotnictwie, żegludze i systemach ustalania czasu,
  • wskazuje, że źródła zakłóceń mogą znajdować się w przestrzeni kosmicznej, co utrudnia ich monitorowanie i przeciwdziałanie.

Test nowej broni czy ukryta komunikacja?

Najważniejsze pytanie pozostaje jednak bez odpowiedzi: po co emitowano te sygnały? Według jednego z autorów, najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem są okresowe testy systemu zdolnego do zagłuszania nawigacji satelitarnej. Przemawia za tym fakt, że emisje pojawiały się głównie w dni robocze i w godzinach pracy. Taki schemat trudno uznać za przypadkowy. Co więcej, sygnał był bardzo silny, ale znajdował się nieco obok właściwego pasma GPS. Zdaniem badaczy może to oznaczać, że operatorzy testowali sprawność systemu, nie ujawniając jednocześnie jego pełnych możliwości.

Jednak przez ostatnie miesiące i tygodnie nadal występują zakłócenia GPS w Polsce. Taka jest mapa zakłóceń z dnia 10 czerwca 2026 r. Samodzielnie można to sprawdzać na przykład na tej stronie.

Mapa zakłóceń GPS nad Polską 10 czerwca 2026 r.
Mapa zakłóceń GPS nad Polską 10 czerwca 2026 r. | gpswise.aero

Istnieje również inna hipoteza. Pewna część ekspertów uważa, że krótkie impulsy mogą być formą wojskowej komunikacji między satelitami a segmentem naziemnym. Wykorzystanie częstotliwości sąsiadujących z GNSS dawałoby dodatkowe bezpieczeństwo, ponieważ przeciwnik nie chciałby zagłuszać własnych systemów nawigacyjnych.

Na razie żadna z tych teorii nie została ostatecznie potwierdzona.

Ostrzeżenie dla świata

Niezależnie od rzeczywistego celu emisji, odkrycie pokazuje, jak bardzo infrastruktura oparta na sygnałach satelitarnych jest podatna na zakłócenia. Eksperci od lat ostrzegają, że GPS nie powinien być jedynym źródłem pozycjonowania i synchronizacji czasu. Dlatego niektóre państwa rozwijają alternatywne rozwiązania, takie jak systemy naziemne czy sieci światłowodowe rozprowadzające sygnały z zegarów atomowych.

Badania pokazują, że zagrożenie nie jest już wyłącznie teoretyczne. Jeśli ustalenia zostaną potwierdzone, świat może mieć do czynienia z pierwszym udokumentowanym przypadkiem działania systemu, który z orbity potrafi zakłócać nawigację satelitarną na Ziemi – i to na skalę całego kontynentu.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

## Wyniki Biznes Fakty: – **Koszty zakłóceń:** Chociaż bezpośrednie koszty finansowe zakłóceń GPS są trudne do oszacowania, wpływ na sektory takie jak transport, logistyka, rolnictwo precyzyjne czy usługi oparte na lokalizacji może być znaczący. W 2026 roku, globalna gospodarka cyfrowa coraz silniej polega na precyzyjnej nawigacji i synchronizacji czasu. Zakłócenia, nawet krótkotrwałe, mogą prowadzić do opóźnień, błędów w dostawach i zwiększenia ryzyka wypadków, generując straty idące w miliony złotych. – **Rynek technologii anty-jamming:** W obliczu rosnących zagrożeń, rynek rozwiązań anty-jamming (przeciwdziałających zakłóceniom) oraz alternatywnych systemów nawigacji (np. inertialnych, naziemnych) będzie dynamicznie rósł. Oczekuje się, że w 2026 roku inwestycje w te technologie sięgną miliardów złotych, napędzane przez potrzeby sektora obronnego, ale także cywilnego – od autonomicznych pojazdów po infrastrukturę krytyczną. – **Wpływ na rozwój aplikacji:** Nowe aplikacje i usługi w 2026 roku będą musiały uwzględniać potencjalne zakłócenia sygnału GPS. Deweloperzy będą musieli zintegrować mechanizmy obsługi błędów i przełączania na alternatywne źródła danych lokalizacyjnych, co może wpłynąć na złożoność i koszty rozwoju oprogramowania. – **Koszty infrastruktury:** Wzrost świadomości zagrożeń może skłonić rządy i korporacje do inwestycji w bardziej odporną infrastrukturę sieciową oraz redundancję systemów krytycznych. Koszty te mogą sięgać dziesiątek lub setek milionów złotych rocznie na poziomie krajowym, w zależności od skali wdrożeń. – **Przewaga technologiczna:** Rosja, poprzez takie działania, demonstruje zdolność do operowania na polu walki informacyjnej i elektronicznej, co może stanowić element strategicznej przewagi. Kraje zachodnie i inne potęgi technologiczne będą musiały reagować, rozwijając własne zdolności w zakresie wojny elektronicznej i systemów obronnych.

Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *