W obliczu systematycznie wydłużającej się średniej długości życia, zmienia się nie tylko perspektywa demograficzna, ale również finansowa. Coraz więcej osób stoi przed realną wizją życia przez kilkadziesiąt lat po zakończeniu aktywności zawodowej.
W tej sytuacji tradycyjne pytanie o to, ile należy odłożyć na emeryturę, staje się niewystarczające. Kluczowe staje się pytanie, czy nasze podejście do finansów uwzględnia skalę i długość wyzwania, z którym wcześniej rzadko mieliśmy do czynienia.
„Gdybyście zapytali Polaków, co najbardziej ich stresuje, finanse znalazłyby się w pierwszej trójce. I to jest problem nie tylko ekonomiczny. Stres finansowy wprost skraca życie” – mówił Marek Lusztyn, wiceprezes ds. zarządzania ryzykiem w mBanku, podczas majowej konferencji „mBank jest kobietą”. Podkreślił, że znaczący odsetek Polaków nie dysponuje oszczędnościami pozwalającymi przetrwać nawet pierwszy miesiąc bez dochodu.
Dane te pozwalają zrozumieć, co naprawdę oznacza fenomen dłuższego życia – nie tylko jako triumf medycyny, ale przede wszystkim jako wyzwanie ekonomiczne i społeczne, z którym muszą nauczyć się mierzyć zarówno jednostki, jak i instytucje finansowe.
Matematyka, której nikt nie lubi
Kobieta w Polsce przechodzi na emeryturę średnio w wieku 60 lat i statystycznie żyje do 82. roku życia. Oznacza to co najmniej dwadzieścia dwa lata finansowania życia wyłącznie ze zgromadzonych oszczędności i świadczeń, często w samotności, ponieważ partnerzy odchodzą wcześniej. Mężczyźni przechodzą na emeryturę w wieku 65 lat, a ich oczekiwana długość życia w zdrowiu to zaledwie 61–62 lata. Co więcej, znaczący odsetek polskich mężczyzn nie dożywa tego wieku w ogóle.
Badania wskazują, że kobiety postrzegają inwestowanie jako dziedzinę wymagającą dużych nakładów finansowych i rozległej wiedzy, co stanowi dla nich większą barierę niż brak środków – mówiła Barbara Krakowiak, dyrektorka departamentu analiz kredytowych w mBanku.
„mBank ma wpisany w strategię cel pod hasłem 'zdrowe finanse’, oparty m.in. na posiadaniu poduszki finansowej i długoterminowym inwestowaniu. Promujemy PPK, IKE, IKZE, długoterminowe portfele inwestycyjne. To nie jest chwilowa moda – to odpowiedź na nieuchronną zmianę demograficzną” – wyjaśniała Barbara Krakowiak. Instytucje finansowe, które odpowiedzą na to wyzwanie, oferując produkty i edukację zaprojektowane na horyzont trzydziestu czy czterdziestu lat, a nie piętnastu, mają przed sobą ogromną szansę rynkową.
Marek Lusztyn zaproponował prosty test: sprawdzenie kalkulatora emerytalnego na stronie ZUS.pl. „To taki pierwszy zimny prysznic. Jak się popatrzy na te liczby, człowiek zaczyna się zastanawiać, z czego właściwie na emeryturze będzie żyć” – mówił.
Istnieje jeszcze jeden, rzadziej omawiany scenariusz: w wielu rodzinach to mężczyzna zarządzał finansami. W chwili jego odejścia, kobieta często nie wie, gdzie znajdują się wspólne aktywa i rachunki. Dlatego niezależność finansowa – własna wiedza, własne konto, własna historia inwestycyjna – to nie kwestia stylu życia, ale bezpieczeństwa.
Silver economy: rynek, który właśnie rośnie
Długie życie to nie tylko wyzwanie finansowe dla jednostek, ale także cywilizacyjna zmiana dla rynku. Julita Małuszyńska, prezeska kliniki rehabilitacyjnej Columna Medica i rajdowa mistrzyni Polski, buduje swój biznes właśnie na tej zmianie. Rehabilitacja, medycyna sportowa i fizjoterapia to segmenty rosnące nie dlatego, że ludzie chorują, ale dlatego, że chcą dłużej pozostawać sprawni. „Skoro na trasie rajdowej zdarzają się sytuacje naprawdę ciężkie, to w biznesie też łatwiej przejść przez kryzys” – mówiła Małuszyńska, łącząc sportową mentalność z zarządzaniem firmą. Dodała, że dbanie o ciało to inwestycja, która procentuje przez dekady.
Model „studiujesz, pracujesz, przechodzisz na emeryturę” był projektowany dla życia trwającego 65–70 lat. Przy perspektywie dziewięćdziesięcio- czy stuletniej staje się on anachronizmem. Eksperci mówią dziś o karierach wieloetapowych, z przerwami na przekwalifikowanie, zmianą branży w połowie drogi, stopniowym wygaszaniem aktywności zamiast twardej granicy emerytalnej. „Analiza kredytowa uczy nie tylko dobrego rozpoznawania ryzyka, ale i odważnego, świadomego podejmowania decyzji. Tego potrzebujemy wszyscy, planując nie na pięć, ale na pięćdziesiąt lat do przodu” – stwierdziła Krakowiak.
Pytania, które warto zadać sobie już dziś
Gdy perspektywa osiemdziesięciu, dziewięćdziesięciu czy stu lat życia przestaje być abstrakcją, zmieniają się pytania, które powinniśmy sobie stawiać. Nie „ile mam zaoszczędzone?”, ale „na ile lat mi to wystarczy?”. Nie „czy mam emeryturę z ZUS?”, ale „ile ona wyniesie i co z różnicą między tą kwotą a wydatkami?”. Nie „czy mamy wspólne oszczędności z partnerem?”, ale „czy wiem, gdzie one są i co się z nimi stanie, gdy zajdzie potrzeba?”. Jedno jest pewne: dobre, długie życie to nie tylko zasługa lekarzy, ruchu i diety. To także kwestia tego, czy nasze pieniądze – podobnie jak my – są ułożone w planie na co najmniej 100 lat.
Wyniki Biznes Fakty:
- Wpływ demografii na finanse osobiste i strategię instytucji finansowych w 2026 roku będzie nadal znaczący, wymagając elastycznych rozwiązań produktowych i edukacyjnych.
- Firmy powinny analizować potrzeby starzejącego się społeczeństwa, tworząc produkty i usługi odpowiadające na wydłużającą się perspektywę życia, zwłaszcza w obszarach zdrowia, aktywności i bezpieczeństwa finansowego.
Informacje przygotowane na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
