Stop Killing Games: Komisja Europejska ignoruje graczy, wspiera gigantów branży

Ponad milion zweryfikowanych podpisów i miesiące dyskusji prawnych na temat odpowiednich regulacji okazały się niewystarczające. Legislacja, która miała chronić graczy przed nagłym wyłączaniem gier przez twórców i wydawców, niestety na tym etapie nie powstanie. Komisja Europejska opublikowała komunikat wyjaśniający swoją decyzję.

Stop Killing Games to inicjatywa walcząca o interes graczy kupujących gry cyfrowo wymagających łączenia z siecią
Stop Killing Games to inicjatywa walcząca o interes graczy kupujących gry cyfrowo wymagających łączenia z siecią | Foto: Casimiro PT / Shutterstock

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Mniej znane gry, na które warto czekać w 2026 roku.

Gry, które tak naprawdę nie należą do Ciebie

Inicjatywa Stop Killing Games, formalnie uruchomiona w 2024 roku po decyzji Ubisoftu o uniemożliwieniu rozgrywki w popularnej produkcji wymagającej połączenia sieciowego, była największym tego typu obywatelskim przedsięwzięciem w ostatnich latach. Cel był klarowny – ochrona interesów konsumentów. W dobie dominującej dystrybucji cyfrowej w branży gamingowej mamy do czynienia z przedziwnym stanem prawnym. Kupując grę, tak naprawdę jej nie posiadamy. Nabywamy jedynie licencję na jej uruchomienie, ale nie jesteśmy jej faktycznym dysponentem. To bardziej „wypożyczenie” dostępu do produktu, które w każdej chwili może zostać odebrane. Dopóki gra jest w sprzedaży, a serwery są aktywne (wiele tytułów, nawet tych dla jednego gracza, wymaga połączenia jako forma zabezpieczenia przed piractwem), dla przeciętnego konsumenta nie stanowi to problemu. Kłopoty zaczynają się jednak, gdy wydawca decyduje się zakończyć wsparcie dla tytułu i wyłączyć serwery. Gra staje się wówczas niegrywalna, mimo zapłacenia pełnej ceny. Stop Killing Games apelowało do unijnych prawodawców o podjęcie działań, które wymusiłyby na twórcach gier stworzenie mechanizmów umożliwiających dalsze uruchamianie tytułu – nawet w trybie offline lub poprzez serwery utrzymywane przez fanów. Byłoby to uczciwsze wobec konsumentów, ale też wiązałoby się z dodatkowymi kosztami dla wydawców. Podczas negocjacji w ostatnich miesiącach nie udało się jednak wypracować wiążącego rozwiązania. Komisja Europejska przedstawiła swoje stanowisko, które można streścić do stwierdzenia: „nic się nie zmieni”.

Komisja Europejska rozkłada ręce – dlaczego?

Michael McGrath, komisarz ds. demokracji, wymiaru sprawiedliwości i praworządności, przypomniał, że unijne przepisy przyznające konsumentom prawo do dochodzenia roszczeń w odniesieniu do treści i usług cyfrowych, w tym gier wideo, obowiązują od 1 stycznia 2022 r. Podkreślił znaczenie aktywnego korzystania z tych praw przez konsumentów. Dodał również: „Będziemy nadal współpracować z organami i organizacjami konsumenckimi, aby chronić graczy”. Przyczyną braku działań Komisji Europejskiej, pomimo niekorzystnej sytuacji dla obywateli UE, są istniejące regulacje dotyczące praw własności intelektualnej. W oficjalnym komunikacie czytamy: „Komisja uważa, że na obecnym etapie nie może zaproponować prawnego obowiązku zapewnienia grywalności gier wideo po zaprzestaniu ich dystrybucji komercyjnej. Wynika to m.in. z istniejących praw własności intelektualnej. Zgodnie z unijnym prawem autorskim twórcy cieszą się wyłącznymi prawami do swoich dzieł. Oprócz prawa autorskiego istotne mogą być również inne prawa własności intelektualnej, ponieważ mogą one chronić różne aspekty wizualne i technologiczne gry wideo.” Innymi słowy, ze względu na prawne skomplikowanie procedury i kwestie praw autorskich, wymuszenie na twórcach nowych praktyk jest niemożliwe, a nawet gdyby było, wymagałoby nieproporcjonalnych nakładów.

Co dalej i czy to koniec inicjatywy Stop Killing Games?

Komisja Europejska zobowiązała się jednak do podjęcia kilku, niestety symbolicznych kroków. Po pierwsze, chce pomóc w nawiązaniu bliższego dialogu między graczami a wydawcami, w ramach którego strony wypracują własne standardy i praktyki dotyczące „wygaszania” wsparcia dla gier. Po drugie, KE chce aktywniej promować wiedzę na temat praw obywateli w zakresie dóbr cyfrowych. W obu przypadkach realnie niczego to nie zmieni w sytuacji graczy. Osoby liczące na faktyczne, prokonsumenckie działania, swoje nadzieje lokują gdzie indziej. Inicjatywa Stop Killing Games, która spodziewała się podobnego stanowiska Komisji, już wcześniej podjęła działania zmierzające do wywierania nacisku na legislatorów w innych obszarach. Nowym frontem ratowania gier przed cyfrową śmiercią ma być tzw. Digital Fairness Act – planowane przepisy, których zadaniem jest wzmocnienie ochrony konsumentów w sieci. Przedstawiciele Stop Killing Games chcą walczyć o wpisanie swoich postulatów do dokumentów, które mają zostać przyjęte w najbliższych miesiącach. Jeśli odbieranie dostępu do kupionych gier zostanie uznane za praktyki rynkowo nieuczciwe, może to finalnie wymusić na wydawcach zmianę dotychczasowych praktyk. Pierwszy etap prac nad Digital Fairness Act ma zakończyć się najpóźniej w grudniu 2026 roku. Projekt następnie trafi pod obrady Parlamentu Europejskiego i Rady UE. Realne wejście w życie jakichkolwiek zmian można spodziewać się w latach 2028-2030. Wyniki Biznes Fakty: * Inicjatywa Stop Killing Games zebrała ponad milion podpisów w całej UE. * Komisja Europejska zdecydowała o braku wprowadzenia nowych regulacji dotyczących praw graczy do gier cyfrowych. * Główną przeszkodą są istniejące prawa własności intelektualnej i prawa autorskie twórców. * Komisja zamierza promować dialog między graczami a wydawcami oraz edukować konsumentów na temat ich praw. * Nadzieja dla graczy pokładana jest w Digital Fairness Act, którego pierwsze etapy mają zakończyć się do końca 2026 roku. * Wprowadzenie zmian w ramach Digital Fairness Act przewidywane jest na lata 2028-2030. * Brak nowych regulacji oznacza utrzymanie obecnego stanu prawnego, gdzie zakup gry cyfrowej jest traktowany jako licencja na dostęp, a nie pełne prawo własności.

Oryginał artykułu : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *