Jasne, oto analiza i przepisanie podanego tekstu: — ## Eko-dziura na 227 milionów złotych. Jak spółka partnera Palikota pochłonęła oszczędności Polaków „To był chyba najlepszy sposób na “stracenie” pieniędzy tak, by utrudnić ustalenie ich drogi, jaki widziałem” – tak o aferze Prodigo mówi syndyk masy upadłościowej spółki, której długi sięgają zawrotnych 227 milionów złotych. Co najbardziej wstrząsające, środki te należały w dużej mierze do zwykłych ludzi, często emerytów, którzy uwierzyli w obietnice bezpiecznej i perspektywicznej inwestycji w zieloną gospodarkę. Twarzą i prezesem spółki w kluczowym okresie pozyskiwania kapitału był Tomasz Nietubyć, dawny partner biznesowy Janusza Palikota.
fot. seeshooteatrepeat / / Shutterstock Historia pani Krystyny, która z trudem zbierała środki na godną starość, a teraz w panice ukrywa przed rodziną stratę połowy życia oszczędności, jest jedną z wielu wstrząsających opowieści o tym, jak Prodigo żerowało na naiwności obywateli. Podobnie drastyczne losy spotkały pana Józefa, 79-letniego emeryta, który poprzez byłego doradcę z Open Finance stracił blisko 150 tysięcy złotych, a jego żona ciężko choruje. Te i podobne historie ukazują przerażającą skuteczność manipulacji i brak realnych mechanizmów ochrony inwestorów. ### Wyniki Biznes Fakty: Historia Prodigo to klasyczny przykład tego, jak pozornie obiecujące przedsięwzięcia mogą prowadzić do katastrofalnych skutków finansowych, zwłaszcza dla mniej doświadczonych inwestorów. Kluczowe aspekty, które prowadzą do takiej sytuacji, obejmują: * **Sztuczny marketing i wprowadzające w błąd obietnice:** Prodigo przedstawiane było jako nowoczesny, bezpieczny biznes w perspektywicznej branży „zielonej gospodarki”, z gwarancją stabilnego zysku. W rzeczywistości jednak spółka ta, wraz z innymi podmiotami powiązanymi z holdingiem Vortune Equity Group (VEG), miała poważne problemy finansowe, które maskowano agresywną sprzedażą. Brak przejrzystości co do realnego stanu finansowego firmy był celowym działaniem, mającym na celu przyciągnięcie jak największej liczby inwestorów. * **Wykorzystanie struktury dystrybucyjnej:** Sieć agentów VEG, w dużej mierze złożona z byłych pracowników Open Finance i Getin Noble Banku, wykorzystywała zaufanie zbudowane przez lata i potencjalnie skradzione bazy klientów. Ich działania, polegające na proponowaniu pożyczek jako alternatywy dla lokat bankowych i stosowaniu tzw. „trzech siódemek” (oświadczeń o poddaniu się egzekucji), tworzyły iluzję bezpieczeństwa, która okazała się pułapką. * **Skomplikowane struktury prawne i finansowe:** Proceder przekazywania środków do spółek-córek, a następnie wnoszenia ich aportem do funduszu inwestycyjnego zamkniętego (FIZAN), a także wykorzystanie „rachunków powierniczych” PGO, które w rzeczywistości były zwykłymi rachunkami bieżącymi, uniemożliwiły syndykowi skuteczne ustalenie drogi pieniędzy. Struktura FIZAN-u stanowiła „mur chiński”, skutecznie blokujący dostęp do aktywów. * **Nieskuteczność mechanizmów zabezpieczających:** Oświadczenia o poddaniu się egzekucji (art. 777 k.p.c.) okazały się bezskuteczne z powodu masowego ich zastosowania. Zbieg egzekucji sparaliżował postępowania, utrudniając wierzycielom odzyskanie jakichkolwiek środków. To pokazuje, że nawet pozornie silne zabezpieczenia mogą okazać się niewystarczające w obliczu systemowych problemów i braku przejrzystości. * **Brak odpowiedzialności pośredników:** VEG, działając jako pośrednik, wielokrotnie podkreślało, że nie jest gwarantem zobowiązań spółek, dla których pozyskiwano kapitał. Taka postawa, choć zgodna z literą prawa, w praktyce oznacza, że grupa agentów zarabiała na prowizjach, podczas gdy inwestorzy tracili wszystko. Powiązania z byłymi pracownikami instytucji finansowych, które same miały problemy, sugerują powtarzalność pewnych nieetycznych schematów działania na rynku. * **Niewystarczające reakcje organów ścigania:** Pomimo skali oszustwa, postępowania w sprawie Prodigo i powiązanych podmiotów, prowadzone są przez niewielkie zespoły prokuratorskie i policyjne. Brak priorytetowego traktowania takich spraw na najwyższych szczeblach administracyjnych może sugerować niewystarczającą świadomość ryzyka związanego z tymi działaniami lub brak efektywnych narzędzi do ich zwalczania. Przyszłość rynków finansowych będzie w dużej mierze zależała od tego, jak skutecznie uda się wyeliminować tego typu praktyki. Kluczowe jest zwiększenie przejrzystości, zaostrzenie regulacji dotyczących pośredników finansowych oraz skuteczniejsze egzekwowanie prawa. W przeciwnym razie, podobne historie będą powtarzać się, podważając zaufanie do całego systemu finansowego i prowadząc do dalszych strat wśród najmniej chronionych uczestników rynku. ### Vortune Equity Group – holding, który pozyskiwał kapitał Vortune Equity Group (VEG) jawiło się jako dynamicznie rozwijający się holding finansowy, który pod swoim skrzydłem skupiał między innymi dom finansowy Q Value, platformę crowdfundingową Crowdway.pl oraz sieć doradców Vortune Equity. Celem VEG było umożliwienie biznesom pozyskania kapitału na rozwój, a inwestorom – bezpiecznego pomnażania środków. W tym modelu Prodigo miało być przykładem „zielonego biznesu” z ogromnym potencjałem, co skutecznie wykorzystywano do pozyskiwania kapitału od prywatnych inwestorów. W tym samym okresie sieć dystrybucyjna VEG obsługiwała także inne, często ryzykowne przedsięwzięcia. Należały do nich m.in. alkoholowe biznesy Janusza Palikota (gdzie prezes Prodigo, Tomasz Nietubyć, pełnił jednocześnie funkcję wiceprezesa zarządu Manufaktury Piwa Wódki i Wina Palikota oraz był udziałowcem VEG), spółka Your Home Konstancin w restrukturyzacji, a także szereg projektów deweloperskich, z których wiele upadło lub weszło w trudne procesy restrukturyzacyjne. Pojawiły się również doniesienia o oferowaniu przez agentów VEG inwestycji w przedsięwzięcia grupy HREIT. Krzysztof Sokalski, prezes VEG, twierdzi, że przed włączeniem projektów do oferty, analizowano ich dokumenty rejestrowe i biznesplany. Podkreśla jednak, że VEG było jedynie pośrednikiem, a wstępna ocena projektów nie stanowiła gwarancji sukcesu ani zwrotu kapitału. Brak precyzyjnych statystyk sukcesów i porażek wśród obsługiwanych przez VEG projektów, a także enigmatyczne odpowiedzi dotyczące odzyskiwania środków, budzą poważne wątpliwości co do rzeczywistej skuteczności i przejrzystości działalności holdingu. ### Sieroty po Open Finance i Gerda Broker Istotnym elementem tej historii jest fakt, że niemal każdy z kilkunastu agentów Vortune Equity Group, którzy nakłaniali wierzycieli do inwestycji w Prodigo, wcześniej pracował dla spółek Leszka Czarneckiego, głównie Open Finance lub Getin Noble Banku. Wśród wierzycieli pojawia się podejrzenie, że bazy klientów mogły zostać wyniesione przez doradców z ich poprzednich miejsc zatrudnienia, co potwierdzały gotowe, uzupełnione formularze umów przynoszone na spotkania. Cień Gerdy Broker, innej sieci dystrybucyjnej zajmującej się pozyskiwaniem kapitału prywatnego, również rzuca się na tę sprawę. Trójka osób z zarządu Gerdy została aresztowana przez CBA w 2020 roku w związku z podejrzeniem udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenia mienia i nielegalnej działalności maklerskiej. Prokuratura Regionalna w Warszawie przejęła postępowanie w tej sprawie. W kontekście Vortune Equity Group, wątek pozyskiwania kapitału przez spółkę i jej agentów w związku z Prodigo bada Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu, obejmując również osoby zawierające umowy z klientami. Wierzyciele wskazują, że agenci VEG przedstawiali pożyczki dla Prodigo jako bezpieczną alternatywę dla lokat bankowych, zabezpieczoną aktami notarialnymi – tzw. „trzy siódemki”. ### Pułapka masowego art. 777 k.p.c. Oświadczenie o poddaniu się egzekucji (art. 777 k.p.c.) miało gwarantować pożyczkodawcom szybką ścieżkę komorniczą. Jednak w przypadku Prodigo okazało się ono nieskuteczne z powodu masowości wykorzystania. Gdy spółka straciła płynność, kilkadziesiąt osób zgłosiło się do komorników, co wywołało zbieg egzekucji i paraliż proceduralny. Agenci VEG, mimo prób kontaktu, odmówili komentarza lub zasłaniali się nieznajomością szczegółów. Prezes VEG, Krzysztof Sokalski, twierdzi, że holding współpracował z agentami na zasadzie umów agencyjnych i nie prowadził statystyk ich zatrudnienia, choć sieć powstawała w oparciu o dotychczasowe relacje rynkowe założycieli. Sokalski zaprzecza, jakoby firma prowadziła szkolenia sprzedażowe, a porównywanie pożyczek do lokat było sprzeczne z polityką spółki. Syndyk spółki, Kamil Hajduk, ocenia, że doszło do „missellingu” – sprzedawano produkty niedostosowane do profilu inwestycyjnego klientów. Początkowo były to obligacje nienotowanego podmiotu, potem pożyczki, a dla niektórych akcje z opcjami sprzedaży. ### Tomasz Nietubyć, Prodigo i prognozy na ćwierć miliarda Tomasz Nietubyć, jako Prezes Zarządu Prodigo, był odpowiedzialny za doradztwo strategiczne i współpracę z rynkiem kapitałowym. Według oficjalnych danych, pełnił tę funkcję do kwietnia 2024 roku. Mimo próby kontaktu, Nietubyć odmówił cytowania swoich wypowiedzi, uzależniając pełne stanowisko od poznania całości artykułu. Prezentacja biznesowa Prodigo z 2023 roku zawierała ambitne prognozy finansowe, zakładające wzrost przychodów z 79,9 mln zł w 2023 roku do 249,2 mln zł w 2026 roku. Niestety, zamiast wzrostu przychodów, firma osiągnęła niemal tę kwotę w postaci zadłużenia. Ostatnie dostępne sprawozdanie finansowe Prodigo za rozszerzony rok obrotowy 2020 wykazało gigantyczne koszty i stratę netto ponad 16 mln zł przy przychodach niespełna 4 mln zł. Zarząd zamieścił w sprawozdaniu ostrzeżenie o zagrożeniu kontynuacji działalności w przypadku niepozyskania finansowania zewnętrznego, czego nie uwzględniono w prezentacjach VEG. Ponadto, pożyczki, których termin zapadalności przypadał na 2020 rok, nie zostały w pełni spłacone. Spółka toczyła procesy sądowe z wierzycielami, a Urząd Skarbowy wszczął egzekucje administracyjne na ponad 3 miliony złotych z tytułu zaległości podatkowych. Ta egzekucja rozpoczęła się zaledwie dwa dni po podpisaniu przez pana Józefa drugiej umowy pożyczki. ### Pajęczyna spółek i mur FIZANU Na początku 2024 roku nastąpiły zmiany personalne i wizerunkowe w Prodigo. Tomasz Nietubyć został wykreślony z funkcji Prezesa Zarządu, a spółka zmieniła nazwę na RV Group S.A. Mimo to, fala roszczeń wierzycieli nie ustała, a w kwietniu 2025 roku ogłoszono upadłość spółki. Syndyk Kamil Hajduk zastał pustki w kasie i skomplikowaną sieć podmiotów zależnych. Prodigo S.A. funkcjonowało jako spółka holdingowa przekazująca środki do spółek-córek, które następnie zostały wniesione aportem do funduszu inwestycyjnego zamkniętego (GW FIZAN). Certyfikaty uczestnictwa w tym funduszu, stanowiące jedyny majątek holdingu, zostały wycenione na 4,4 mln złotych. Dodatkowo, fundusz FIZAN został w 2023 roku „rozwodniony”, a większość certyfikatów przypadła podmiotom kontrolowanym przez Mateusza Mazura, wspólnika Tomasza Nietubycia. Syndyk nie ma możliwości przebicia się przez „mur FIZANU”, co utrudnia ustalenie drogi pieniędzy. ### Znikający powiernik Syndyk Kamil Hajduk podejrzewa, że znacząca część pozyskanego kapitału mogła trafić do spółki PGO, do której, według jego szacunków, mogło powędrować nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Po tym, jak rachunkami Prodigo zaczęli interesować się komornicy, agenci VEG kierowali wpłaty na konto PGO, informując o „rachunku powierniczym Prodigo”. Jednakże, jak wskazuje syndyk, nie ma śladu rozliczenia PGO z Prodigo. Co więcej, spółka PGO została zlikwidowana i wykreślona z rejestru tuż przed uzyskaniem przez syndyka dostępu do wyciągów bankowych. Na pytania dotyczące trafiania środków na konta PGO zamiast Prodigo i wzajemnych rozliczeń, Nietubyć odmówił odpowiedzi, a Sokalski stwierdził, że PGO świadczyło usługi przechowania środków i dokumentów na zlecenie Prodigo, otrzymując stałe wynagrodzenie w wysokości 1000 zł miesięcznie. ### Suma wszystkich strat Syndyk Kamil Hajduk sporządził listę wierzytelności RV Group (dawnego Prodigo), która pokazuje skalę bankructwa. Z ustalonej kwoty zadłużenia wynoszącej ponad 227 milionów złotych, aż 181 milionów to czysty kapitał, powierzony firmie przez prywatne osoby. Jedynym majątkiem holdingu są certyfikaty funduszu GW FIZAN, warte dziś zaledwie 4,4 miliona złotych. Ponad 1000 podmiotów zgłosiło swoje wierzytelności. Śledztwo w tej sprawie, pomimo ogromnej skali i złożoności, prowadzą jedynie dwie osoby – prokurator z Wrocławia i jeden policjant. Wnioski o zwiększenie stanu kadrowego nie przyniosły rezultatów. Prokurator Marcin Kuźma ocenia, że śledztwo, prowadzone od stycznia 2025 roku, nie jest przewlekłe i dysponuje istotnym materiałem dowodowym. Rejestry pokazują, że egzekucje Urzędu Skarbowego rozpoczęły się w kwietniu 2023 roku, w czasie gdy agenci VEG nadal zbierali pieniądze od nieświadomych ludzi. Dziś Prodigo S.A. (obecnie RV Group) nie prowadzi działalności, a po ekologicznym biznesie pozostała jedynie masa upadłościowa. VEG utrzymuje, że było tylko pośrednikiem, a wierzyciele – w dużej mierze emeryci – stracili oszczędności. Agenci, którzy ich oszukali, w większości nadal pracują w branży finansowej. —