„Polityka sobie, biznes sobie” — takie narracje najczęściej słychać od rozmówców, z którymi mieliśmy okazję rozmawiać przed rozpoczęciem Ukraine Recovery Conference (URC) w Gdańsku. Jednocześnie pojawiają się głosy, że „wszyscy się usztywnią” i że od pewnego czasu obserwuje się „utrudnienia administracyjne w Ukrainie”. Centralnym punktem pierwszego dnia konferencji będzie podpisanie umowy o utworzeniu Europejskiego Funduszu Flagowego na rzecz Odbudowy Ukrainy o wartości 500 milionów euro. Wielkim nieobecnym będzie natomiast prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Naszych rozmówców zapytaliśmy o to, jak napięcia na linii Warszawa-Kijów wpłyną na udział Polski w przyszłej odbudowie Ukrainy. Niektóre odpowiedzi okazały się zaskakujące. Czytaj również: Prywatyzacja ukraińskich banków wchodzi w nową fazę. Decydujący moment Dwudniowe wydarzenie w Gdańsku stanowi piątą edycję URC. Poprzednie konferencje odbyły się w: Lugano, Londynie, Berlinie i Rzymie. Konferencja zgromadzi ponad 5 tysięcy uczestników, mając przede wszystkim charakter gospodarczy. Jak informowaliśmy już w lutym, Polsce udało się wprowadzić nowy wymiar do agendy wydarzenia — bezpieczeństwo i obronność. Warszawę na URC 2026 reprezentować będzie premier Donald Tusk, a Kijów — premier Ukrainy Julia Swyrydenko. Do Gdańska przybędzie szereg liderów państw zachodnich, w tym przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej António Costa, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Litwy Gitanas Nausėda, prezydent Bośni i Hercegowiny Denis Bećirović, kanclerz Austrii Christian Stocker, a także premierzy: Albanii, Czech, Estonii, Finlandii, Łotwy, Mołdawii i Słowacji. Na czele brytyjskiej delegacji stanie wicepremier, szwedzkiej — minister spraw zagranicznych i minister infrastruktury, a francuskiej — minister delegowany ds. handlu zagranicznego i atrakcyjności gospodarczej przy MSZ. Według zapowiedzi premiera Donalda Tuska w trakcie URC planowane jest podpisanie 200 umów i porozumień, w tym listów intencyjnych, zarówno na poziomie państw, samorządów, jak i biznesu. — To będzie jedno z najważniejszych wydarzeń polityczno-biznesowych na świecie w tym roku, jestem pewien, że w Europie najważniejsze wydarzenie — mówił dwa tygodnie przed konferencją szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal, odpowiedzialny wraz z wiceministrą aktywów Elizą Zeidler za organizację wydarzenia. ## Brak Zełenskiego rzuca cień na URC 11 czerwca — mimo spekulacji o możliwym bojkocie URC przez Wołodymyra Zełenskiego — Kowal był jeszcze przekonany o jego przybyciu na gdańskie wydarzenie. Dwa dni przed konferencją — 23 czerwca — ogłoszono jednak, że prezydenta Ukrainy w Gdańsku zabraknie. Kilka dni wcześniej prezydent Karol Nawrocki ogłosił decyzję o odebraniu mu Orderu Orła Białego. Była to reakcja na decyzję ukraińskiej głowy państwa z 27 maja o nadaniu imienia bohaterów UPA jednemu z oddziałów specjalnych ukraińskich sił zbrojnych. Premier Donald Tusk, komentując informacje o nieobecności Zełenskiego, podkreślał: — Rozumiem nastroje, ale mając na uwadze strategiczne bezpieczeństwo Polski, nie przyłożę ręki do podsycania tych napięć. W długoterminowym interesie Polski leży budowanie relacji z Ukrainą na wizji przyszłości. Dzień przed konferencją poinformowano również, że do Polski nie przyjedzie minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. ## Czy Polska traci atuty w odbudowie Ukrainy? Przedstawiciele biznesu uczestniczący w URC, z którymi rozmawialiśmy, zajmują stanowisko, że polityczne napięcia — mimo iż pogorszyły atmosferę wokół konferencji — nie wpłyną na jej biznesowe rezultaty. Dominuje przekonanie, że biznes kieruje się czystym pragmatyzmem. — Polityka sobie, biznes sobie. Biznes zawsze jest pragmatyczny — podkreśla jedna z przedstawicielek polskiego biznesu obecnych na URC w Gdańsku. Podobnie uważa Walerija Iwanowa z German Marshall Fund, pochodząca z Ukrainy. Jej zdaniem, mimo politycznej burzy między Warszawą a Kijowem, przebieg gdańskiego URC będzie podobny do poprzednich lat. Zwraca uwagę na fakt podpisywania umów, w tym przez ukraińskie samorządy. Iwanowa dodaje, że na obecnym etapie nie ma mowy o odbudowie Ukrainy, a kraj potrzebuje środków m.in. na ochronę infrastruktury krytycznej przed rosyjskimi atakami. — Ukraina jest elementem systemu bezpieczeństwa Europy. Ludzie w Ukrainie giną, aby chronić Europę, wszyscy powinni zrozumieć, jaki będzie następny krok Rosji — akcentuje Walerija Iwanowa. Z kolei Cezary Kaźmierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, który od wielu lat współpracuje z Ukraińcami, ocenia, że cyfrowe wydarzenie organizowane przez ZPP wspólnie z Ukraińcami w środę odbyło się w pozytywnej atmosferze. — Nie zauważyłem żadnej różnicy — stwierdza. — Nie sądzę, by napięcia polityczne miały znaczący wpływ, to przecież nie pierwszy kryzys w relacjach Warszawa-Kijów. Do odbudowy Ukrainy daleka droga, ponieważ tereny, gdzie jest ona potrzebna, są okupowane przez Rosjan. Możemy mówić ewentualnie o modernizacji, ale na to brakuje środków. A po ustaniu działań wojennych, decyzje będą podejmowane wyłącznie według kryteriów politycznych. To będzie czysta polityka — uważa Kaźmierczak. Doświadczony w kontaktach z Ukraińcami przedstawiciel administracji publicznej w rozmowie z Business Insiderem przekonuje, że priorytetem Polski jest współpraca gospodarcza, ponieważ na tym etapie odbudowa nie wchodzi w grę. — Polska nie straci, ale wszyscy się usztywnią — przewiduje. Jednocześnie podkreśla, że niezależnie od wszystkiego, „Polska powinna za wszelką cenę podtrzymać wsparcie dla Ukrainy”. Nasze źródło zbliżone do branży zbrojeniowej informuje, że od pewnego czasu można zaobserwować „utrudnienia administracyjne w Ukrainie”. — Zamówienia kierowane są do określonych firm, preferowane jest kupowanie własnej produkcji — słyszymy. Według Pawła Kowala, polskiemu biznesowi, jeśli chodzi o udział w szeroko pojętej odbudowie i modernizacji Ukrainy, sprzyja fakt przynależności Polski do tzw. platformy donorów (Wielostronna Platforma Koordynacyjna Darczyńców dla Ukrainy). Grupa ta została powołana w grudniu 2022 r. przez liderów państw G7. Co więcej, w biznesowym komitecie doradczym platformy donorów zasiada były szef Agencji Rozwoju Przemysłu Bartłomiej Babuśka. Kowal dodaje również, że istotną rolę odgrywa Maciej Witucki, który niedawno objął stanowisko szefa europejskiej organizacji pracodawców BusinessEurope. ## Powstanie Fundusz Flagowy na rzecz Odbudowy Ukrainy Jak się dowiedzieliśmy, w czwartek — pierwszego dnia URC — podpisana ma zostać umowa o utworzeniu Europejskiego Funduszu Flagowego na rzecz Odbudowy Ukrainy, którego kapitał początkowy wyniesie 500 milionów euro. List intencyjny w tej sprawie został podpisany podczas ubiegłorocznej URC w Rzymie. Ze strony polskiej podpisy złożyli minister finansów Andrzej Domański oraz pierwsza wiceprezes BGK Marta Postuła. Oprócz Banku Gospodarstwa Krajowego, sygnatariuszami były analogiczne banki z Niemiec, Francji i Włoch oraz Europejski Bank Inwestycyjny (EBI). Inicjatywę wspierają rządy tych państw i Komisja Europejska. Zgodnie z zapowiedziami, fundusz flagowy ma być największym funduszem kapitałowym na świecie wspierającym odbudowę Ukrainy w takich obszarach jak: energia odnawialna, przemysł, logistyka, infrastruktura transportowa i cyfrowa. Ma on integrować środki publiczne i prywatne, a jego ambicją jest zwiększenie wartości do 1 miliarda euro. Podczas URC Bank Gospodarstwa Krajowego planuje ogłoszenie jeszcze jednej inicjatywy — dotyczącej wsparcia inwestycji realizowanych przez ukraińskie samorządy. BGK będzie pełnił funkcję operatora gwarancji UE dla kredytów udzielanych przez ukraińskie banki. Inne instytucje rozwoju działające pod marką Team Poland, obok BGK, również przygotowały wydarzenia na URC, w tym dyskusje i warsztaty dla polskich firm i ich międzynarodowych partnerów. Podczas URC ogłoszone zostaną także transakcje i projekty zrealizowane przez polski biznes przy wsparciu Team Poland. Jak deklarują nasi rozmówcy, wspólnym celem PFR, BGK, PAIH, ARP, KUKE i PARP jest wsparcie polskich przedsiębiorców w ich planach rozwoju na ukraińskim rynku. Team Poland organizuje polską strefę narodową — jedną z trzech, obok ukraińskiej i estońskiej (Estonia ma być gospodarzem URC w 2027 roku). Będzie tam można porozmawiać z ekspertami i konsultantami z polskich instytucji rozwoju. Jednym z wydarzeń będzie forum publiczno-prywatne z udziałem Polski i Japonii, mające podkreślić znaczenie koordynacji działań na poziomie globalnym oraz rolę partnerstw międzynarodowych w mobilizacji kapitału, technologii i doświadczenia niezbędnego do odbudowy kraju. Spółki Skarbu Państwa również mają silną reprezentację na konferencji. Swoje strefy organizują m.in. Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Energii. Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. — ## Wyniki Biznes Fakty: * **Konferencja URC w Gdańsku:** Piąta edycja, skupiona na odbudowie Ukrainy, zgromadzi ponad 5 tys. uczestników, w tym światowych liderów politycznych i przedstawicieli biznesu. * **Europejski Fundusz Flagowy:** Utworzenie funduszu o wartości 500 mln euro na start, mającego wspierać kluczowe sektory ukraińskiej gospodarki, w tym energię odnawialną i infrastrukturę. * **Polski Biznes a Odbudowa Ukrainy:** Pomimo napięć politycznych, oczekuje się, że polski biznes pozostanie pragmatyczny i zaangażuje się w proces odbudowy, korzystając z mechanizmów wsparcia oferowanych przez instytucje rozwoju (Team Poland). * **Wsparcie UE i Polski:** BGK będzie operatorem gwarancji UE dla kredytów dla ukraińskich banków, a PFR, PAIH i inne instytucje będą wspierać polskie firmy na ukraińskim rynku. * **Wyzwania:** Obserwuje się utrudnienia administracyjne w Ukrainie oraz długoterminowe przeszkody związane z okupacją terytoriów, co wskazuje na konieczność dalszej koordynacji międzynarodowej i długofalowej strategii.
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : businessinsider.com.pl
