Jasne, oto przetworzony tekst w języku polskim, z uwzględnieniem stylistyki inwestycyjnej i kontekstu rynkowego:
VeloBank odpowiada na dalsze pytania Bankier.pl dotyczące migracji klientów z Citi Handlowego. Bank przyznaje, że niektóre obszary wymagają dodatkowych działań – w tym naliczanie opłat, prezentacja sald i historii kart kredytowych oraz obsługa rachunków firmowych. Na część szczegółowych pytań bank nie udzielił bezpośrednich odpowiedzi.

Niesłusznie naliczone opłaty po migracji klientów Citi Handlowego mają być zwracane automatycznie. Tak VeloBank odpowiedział na pytania Bankier.pl dotyczące zgłoszeń czytelników po jednej z większych migracji na polskim rynku finansowym w ostatnich latach.
Klienci przeniesieni z Citi Handlowego informowali o opłatach, których wcześniej nie ponosili, o problemach z kartami kredytowymi, błędnej prezentacji sald i historii transakcji, obsłudze rachunków firmowych, programie Mastercard Bezcenne Chwile, autoryzacji SMS oraz dokumentach prezentowanych do akceptacji przy pierwszym logowaniu.
Zobacz także
Polecamy: Twój bank podnosi opłaty? Znajdź tańsze konto i odbierz bonusy. Sprawdź!
Poprosiliśmy bank o odniesienie się do tych kwestii. Punkt po punkcie VeloBank nie odpowiedział, ale potwierdził, że w trakcie migracji napotkał na obszary wymagające poprawek.
„W trakcie procesu zidentyfikowaliśmy obszary wymagające dodatkowych działań. Dotyczyły one m.in. naliczania opłat lub prowizji, prezentacji sald i historii kart kredytowych oraz obsługi rachunków firmowych. Wszystkie niesłusznie naliczone opłaty będą zwracane automatycznie” – przekazał VeloBank.
Opłaty mają wrócić bez konieczności składania reklamacji
Dla klientów, którzy zgłaszali nam nowe obciążenia, jest to istotna deklaracja. W mailach pojawiały się prowizje za transakcje BLIK w Internecie, opłaty za karty wcześniej bezpłatne i inne obciążenia widoczne dopiero po przeniesieniu do VeloBanku.
Bank nie podał liczby przypadków, których to dotyczy, ani jakich konkretnie opłat. Nie wskazał również terminu korekt. Wiadomo, że przynajmniej część zgłoszeń w sprawie opłat i prowizji bank uznał za problem do rozwiązania.
Karty, salda, historia transakcji – perspektywa inwestycyjna
VeloBank zapewnia, że karty działają bez zakłóceń. Jednocześnie przyznaje, że w niektórych miejscach w bankowości internetowej i mobilnej wciąż brakuje danych. Z punktu widzenia inwestora, płynność operacyjna i stabilność systemów są kluczowe dla utrzymania bazy klientów i przepływów pieniężnych.
„Podkreślamy, że karty cały czas działają bezproblemowo, natomiast w niektórych przypadkach mogą jeszcze występować braki w historii i saldzie w widoku w bankowości internetowej i mobilnej” – informuje bank.
To pokrywa się ze skargami czytelników. Informowali oni o zawyżonych kwotach do spłaty na kartach kredytowych, lukach w historii transakcji, rozbieżnościach w saldach i trudnościach z ustaleniem, czy po migracji zostali obciążeni daną opłatą. Dla sektora bankowego, precyzyjne zarządzanie rachunkami i przejrzystość transakcji są fundamentem zaufania i efektywnego zarządzania zdolnością kredytową klientów.
Rachunki firmowe – kluczowy segment dla rozwoju
Bank wymienił również obsługę rachunków firmowych. Jest to ważny sygnał, ponieważ część zgłoszeń dotyczyła małych firm i spółek z o.o. Obsługa tego segmentu jest często kluczowa dla stabilności finansowej banku i jego potencjału wzrostu. Problemy w tym obszarze mogą wpływać na płynność finansową przedsiębiorstw i ich możliwości inwestycyjne.
Czytelnicy skarżyli się na utrudniony dostęp do rachunków firmowych, łączenie w jednym widoku kont prywatnych i firmowych, brak jasnej obsługi doradczej oraz chaos organizacyjny po przeniesieniu. VeloBank nie odniósł się do konkretnych zarzutów, ale samo wskazanie tego obszaru świadczy o tym, że problem nie dotyczy wyłącznie klientów indywidualnych.
Czego bank nie wyjaśnił? – Potencjalne ryzyka dla stabilności i reputacji
Sporo pytań pozostało bez odpowiedzi. Bank nie odniósł się bezpośrednio do opłat za internetowe transakcje BLIK, problemów z programem Mastercard Bezcenne Chwile, autoryzacji SMS na zagraniczne numery, możliwego wyświetlania danych obcych osób przy przelewach lub w historii transakcji, a także dokumentów z pustymi polami pokazywanych do akceptacji przy pierwszym logowaniu. Brak transparentności w tych obszarach może budzić obawy inwestorów dotyczące potencjalnych ryzyk operacyjnych i reputacyjnych.
Pominięto również pytania o łączenie w jednym widoku rachunków prywatnych i spółek z o.o., zniknięcie rachunków firmowych z białej listy podatników VAT oraz zasady obsługi klientów firmowych po migracji. Nie podano liczby reklamacji w ujęciu nominalnym – jedynie ich odsetek.
0,7% reklamacji – Analiza wskaźników
Odsetek reklamacji wynosi około 0,7% w stosunku do wszystkich klientów Citi Handlowego objętych migracją. Do VeloBanku dołączyło około 0,5 mln klientów i blisko 2 mln produktów, więc 0,7% oznacza mniej więcej 3,5 tys. zgłoszeń. Choć procentowo może to wydawać się niewielkie, w kontekście liczby klientów i produktów, stanowi znaczącą liczbę zgłoszeń wymagających rozwiązania. W analizie inwestycyjnej, wskaźniki takie jak ten są monitorowane pod kątem wpływu na koszty operacyjne i lojalność klientów.
Bank podkreśla, że większość procesów przebiegła pomyślnie, a klienci korzystają już z systemów VeloBanku. Przy tej skali nie udało się jednak uniknąć przejściowych utrudnień.
„W pojedynczych przypadkach pojawiają się zgłoszenia, które analizujemy na bieżąco i obsługujemy bezpośrednio z klientami” – informuje VeloBank.
Skala migracji – Kontekst rynkowy i inwestycyjny
VeloBank określa przejęcie klientów Citi Handlowego jako jeden z największych i najbardziej złożonych projektów integracyjnych ostatnich lat. Operacja objęła mikroprzedsiębiorstwa, bankowość prywatną, karty kredytowe, produkty inwestycyjne, portfel kredytowy, depozyty oraz aktywa w zarządzaniu. Z perspektywy inwestycyjnej, takie projekty są kluczowe dla strategicznego pozycjonowania banku na rynku i jego potencjału wzrostu.
Pod względem różnorodności produktów, projekt był rzeczywiście skomplikowany. Pod względem liczby klientów – niekoniecznie rekordowy. Polski sektor finansowy przechodził w ostatnich dwóch dekadach większe fuzje. Po integracji Pekao z częścią Banku BPH, nowa grupa obsługiwała około 5 mln klientów i ponad tysiąc oddziałów. Połączenie Banku Zachodniego WBK i Kredyt Banku miało stworzyć bank z około 3,5 mln klientów detalicznych. Alior Bank po przejęciu podstawowej działalności BPH zapowiadał wzrost do 3,3 mln klientów. Bank Millennium po fuzji z Euro Bankiem raportował przyrost aktywnych klientów detalicznych o 734 tys., do 2,6 mln. Fuzja operacyjna PKO BP z Nordea Bank Polska objęła z kolei ponad 300 tys. klientów.
Migracja klientów Citi Handlowego do VeloBanku na tym tle była więc największa liczbowo. Jej ciężar wynikał raczej z liczby produktów i profilu przejmowanych klientów – zamożnych, mikrofirm, rachunki firmowe, karty kredytowe i produkty inwestycyjne. Dla banku oznacza to wyzwanie w zakresie utrzymania jakości obsługi i dopasowania oferty do zróżnicowanych potrzeb tych segmentów.
Migracja zakończona, optymalizacja trwa – Implikacje dla rynku nieruchomości i deweloperów
Zapytaliśmy również, co bank rozumie przez zakończenie migracji. Pytanie jest istotne, skoro część klientów wciąż zgłasza problemy z dostępem do danych, widokiem produktów czy rozliczeniami. Z perspektywy rynku nieruchomości i sektora deweloperskiego, stabilność banków i ich zdolność do efektywnego zarządzania finansami klientów ma bezpośrednie przełożenie na dostępność kredytów hipotecznych i komercyjnych. Opóźnienia lub problemy operacyjne banków mogą wpływać na dynamikę rynku.
„Zakończenie migracji rozumiemy jako kompletne przeniesienie klientów i ich produktów do systemów VeloBanku, którego efektem będzie pełna funkcjonalność bankowości elektronicznej dla wszystkich klientów. Obecnie znajdujemy się na etapie optymalizacji systemów oraz dalszego doskonalenia usług, aby w pełni odpowiadały one oczekiwaniom użytkowników” – przekazał bank.
Innymi słowy: formalny koniec migracji nie oznacza, że wszystko działa już bez zarzutu. Bank sam mówi o optymalizacji i obszarach do poprawy. Proces ten ma wpływ na zdolność kredytową i dostępność finansowania dla inwestorów na rynku nieruchomości. Stabilna i sprawnie działająca infrastruktura bankowa jest kluczowa dla przewidywalności rynku w perspektywie 2026 roku.
Dla klientów liczy się teraz jedno – czy błędy znikną same, czy trzeba będzie składać osobne reklamacje. Zwrot opłat ma być automatyczny. Reszta zależy od indywidualnej analizy zgłoszeń, co w szerszym kontekście wpływa na postrzeganie stabilności i efektywności banku, a tym samym na jego atrakcyjność inwestycyjną.
Wyniki Biznes Fakty:
- Zwracanie Niesłusznych Opłat: VeloBank zadeklarował automatyczne zwracanie wszelkich niesłusznie naliczonych opłat po migracji klientów Citi Handlowego.
- Obszary Wymagające Poprawek: Bank potwierdził problemy z naliczaniem opłat, prezentacją sald i historii kart kredytowych oraz obsługą rachunków firmowych, które wymagają dalszych działań.
- Odsetek Reklamacji: Tylko około 0,7% klientów objętych migracją złożyło reklamacje, co przekłada się na około 3,5 tys. zgłoszeń przy skali 0,5 mln klientów.
- Skala i Złożoność Migracji: Proces był jednym z największych i najbardziej złożonych projektów integracyjnych w polskim sektorze bankowym w ostatnich latach, obejmując szerokie spektrum produktów i segmentów klientów (od mikroprzedsiębiorstw po bankowość prywatną).
- Trwająca Optymalizacja: Mimo formalnego zakończenia migracji, bank nadal pracuje nad optymalizacją systemów i doskonaleniem usług, co jest kluczowe dla stabilności operacyjnej i utrzymania bazy klientów.
- Znaczenie dla Rynku Nieruchomości: Problemy z systemami bankowymi mogą pośrednio wpływać na dynamikę rynku nieruchomości poprzez zmiany w dostępności i kosztach finansowania kredytowego, co jest istotne w kontekście prognoz na 2026 rok.
Więcej informacji na : www.bankier.pl
