UE odblokowuje miliardy: poznamy nowy pakiet podatkowy, który przyniesie ogromne oszczędności

Czy unijne przepisy podatkowe wreszcie staną się prostsze? Komisja Europejska twierdzi, że tak — i ma na to konkretne liczby. Właśnie przyjęła pakiet, który ma odciążyć firmy nawet o 7,9 mld euro rocznie.

Wśród proponowanych zmian znajduje się między innymi zwolnienie z podatku u źródła od dywidend, odsetek oraz należności licencyjnych między spółkami z Unii Europejskiej.

Komisja Europejska, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, 24 czerwca bieżącego roku zaproponowała pakiet zmian deregulacyjnych, który ma przynieść korzyści nie tylko unijnym przedsiębiorcom, ale również osobom zajmującym się sprzedażą internetową.

Pakiet obejmuje zmiany w dwóch dyrektywach: dyrektywie Omnibus, dotyczącej podatków dochodowych, oraz dyrektywie DAC (Directive on Administrative Cooperation), wprowadzającej współpracę administracyjną w sprawach podatkowych.

Koniec podatku u źródła

Łącznie zmiany te mają na celu uproszczenie unijnego prawa podatkowego i wzmocnienie konkurencyjności rynku wewnętrznego, przy jednoczesnym zachowaniu skuteczności w zwalczaniu oszustw i unikaniu opodatkowania. Wopke Hoekstra, komisarz ds. klimatu, zeroemisyjności netto i czystego wzrostu, szacuje, że zmiany przyniosą około 8 miliardów euro oszczędności. Nowością w ogłoszonym pakiecie jest uchylenie uciążliwego podatku u źródła.

Z perspektywy podatkowej, kluczowym elementem pakietu jest zwolnienie z podatku u źródła (WHT – Withholding Tax) od transgranicznych płatności dywidend, odsetek i należności licencyjnych między firmami z UE. Jak podkreśla Agnieszka Wnuk, doradczyni podatkowa i partnerka w QUIDEA, zmiany te są zdecydowanie korzystne dla biznesu.

„Obecnie polskie procedury dotyczące podatku u źródła są bardzo uciążliwe, powodują blokowanie środków pieniężnych firm na wiele lat i przede wszystkim są bardzo arbitralnie stosowane przez organy podatkowe, co często akceptują niestety także sądy administracyjne. Gdyby zawarty w propozycji zakaz stosowania procedur uprzedniej autoryzacji do stosowania zwolnień z podatku u źródła został wprowadzony, takie działania organów musiałyby zostać ograniczone” – ocenia Agnieszka Wnuk.

Projektowane zmiany nie ograniczają jednak możliwości kontrolowania przypadków nadużyć już po dokonaniu płatności. Nie zmienią się zatem w tym zakresie kompetencje między innymi urzędów celno-skarbowych, z których organy te chętnie obecnie korzystają.

„To właśnie szeroko rozumiane 'nadużycia’, a nie liczba czy okres posiadania udziałów (te warunki Komisja chce usunąć), są obecnie głównym przedmiotem sporów między fiskusem a grupami kapitałowymi. Niestety Komisja nie skorzystała z okazji, aby ustalić, jakie są ramy badania nadużycia i co organy podatkowe mogą kwestionować. W dodatku, twórcy propozycji wskazali w preambule, że elementem weryfikacji sztuczności jest status rzeczywistego właściciela płatności. To są obecnie bardzo dyskusyjne kwestie między przedsiębiorcami a organami podatkowymi. Decydując się tylko na zdawkową wypowiedź, bez wprowadzenia odpowiednich definicji i gwarancji dla firm, Komisja nie pomaga w tym kluczowym elemencie WHT” – komentuje Jacek Wojtach, doradca podatkowy w Tomczykowski Tomczykowska.

Jak niedawno informował Business Insider, w 2026 roku podatek u źródła jest jednym z kluczowych obszarów kontroli fiskusa wśród firm.

Czym jest podatek u źródła

Warto wyjaśnić, że WHT to podatek od wypłat zagranicznych do podmiotów powiązanych dywidend, należności licencyjnych i odsetek, stosowany zgodnie z mechanizmem „zapłać i wystąp o zwrot” (ang. *pay & refund*). Gdy wypłaty z tytułu odsetek, dywidend lub należności licencyjnych na rzecz podmiotu powiązanego przekroczą roczny limit 2 milionów złotych, polski płatnik musi potrącić podatek u źródła według krajowej, wyższej stawki (20% lub 19%).

System ten polega na tym, że polska firma najpierw pobiera polski podatek od takiej wypłaty (19% od dywidendy lub 20% od odsetek lub należności licencyjnych), a następnie występuje do fiskusa o jego zwrot (o ile zostaną spełnione określone w przepisach warunki do zwolnienia wypłaty z podatku lub zastosowania niższej stawki niż krajowa). W praktyce uzyskanie zwrotu nie jest łatwe, a ponadto czeka się na nie kilka miesięcy, a czasem nawet ponad rok.

KE proponuje zniesienie obowiązku poboru podatku u źródła przy płatnościach między powiązanymi podmiotami z UE, zachowując pewne warunki i możliwość kontroli nadużyć oraz ograniczając stosowanie mechanizmu *pay and refund*.

Zmiany obejmą również instytucje emerytalne – zyskają one dostęp do zwolnień z podatku u źródła na dywidendy z innych państw członkowskich, na zasadach podobnych do tych, z których obecnie korzystają spółki na podstawie dyrektywy *Parent-Subsidiary*.

„Te preferencje nie zostały jednak rozszerzone na pozostałe fundusze inwestycyjne. Wprawdzie zwolnienia z podatku u źródła przysługują im również na innej podstawie, ale fiskus bardzo restrykcyjnie do niej podchodzi i często odmawia ulgi. Toczą się obecnie prace z Ministerstwem Finansów nad wydaniem objaśnień podatkowych w tej kwestii” – dodaje Jacek Wojtach.

Zmiany w uldze B+R i klauzuli GAAR

KE proponuje również wprowadzenie jednolitego standardu rozliczania ulgi badawczo-rozwojowej (B+R), który umożliwiałby odliczenie wydatków na środki trwałe. Ulga B+R byłaby stosowana wobec kwalifikowanych wydatków na urządzenia, maszyny i inne środki trwałe, wykorzystywane bezpośrednio i nieprzerwanie przez co najmniej trzy lata do prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej lub do obsługi obiektów badawczo-rozwojowych. Wydatki można byłoby odliczyć w roku, w którym zostały poniesione, lub w jednym z czterech kolejnych okresów podatkowych.

Unia chce także złagodzić przepisy przeciwko optymalizacji podatkowej. Planuje znieść między innymi przepisy zapobiegające importowanym rozbieżnościom hybrydowym oraz niektóre powtórzenia w regulacjach dotyczących zagranicznych spółek kontrolowanych (CFC – Controlled Foreign Companies), a także w tych dotyczących globalnego 15-proc. podatku wyrównawczego.

Komisja Europejska dostrzegła, że mnożące się w ostatnich latach przepisy antyabuzywne zaczynają się na siebie nakładać. Jeżeli spółka-matka musi rozliczyć się z globalnego podatku minimalnego za wszystkie swoje spółki-córki, a dodatkowo zapłacić podatek CFC od ich dochodów, dochodzi do podwójnego obciążenia.

„W świetle nowej propozycji, opodatkowanie CFC ma być wyeliminowane tam, gdzie jego efekt można osiągnąć przy zastosowaniu innych regulacji” – wyjaśnia Jacek Wojtach.

Z drugiej strony, klauzula przeciw unikaniu opodatkowania (ang. General Anti-Avoidance Rule – GAAR) ma mieć zastosowanie wobec wszystkich firmowych podatków bezpośrednich. „W Polsce to jednak nic nowego, ponieważ organy podatkowe od lat w praktyce stosują przepisy antyabuzywne, w tym klauzulę GAAR, możliwie szeroko” – zauważa Jacek Wojtach.

Mniej raportów, w tym dotyczących MDR

Ponadto, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Komisja proponuje ograniczenie obowiązku raportowania transgranicznych schematów podatkowych (ang. *mandatory disclosure rules* – MDR). Zwolnionych z niego ma zostać około 3 tysięcy grup międzynarodowych, które już podlegają 15-proc. globalnemu podatkowi minimalnemu. Ma to wygenerować około 300 milionów euro oszczędności rocznie. Zniesione zostaną również raporty o schematach uznanych za mało przydatne dla administracji podatkowych. W efekcie liczba raportów ma spaść łącznie o 35%.

Uproszczenia obejmą również sprzedawców internetowych. Chodzi o zmiany w dyrektywie 2021/514, czyli tzw. dyrektywie DAC7. Po pierwsze, ma zostać podniesiony próg przychodów do 3 tysięcy euro, który zwalnia z raportowania sprzedaży online. Szacuje się, że dzięki temu aż 10 milionów sprzedawców, głównie osób prywatnych handlujących towarami z drugiej ręki, będzie miało mniej obowiązków, a platformy cyfrowe zaoszczędzą na tym 678 milionów euro.

Ułatwienia w zakresie finansowania dłużnego

Dużą ulgą dla firm będzie poluzowanie zasad dotyczących rozliczania wydatków na finansowanie w kosztach podatkowych.

Komisja Europejska dostrzega potrzebę reagowania na spadek konkurencyjności Unii Europejskiej, nieelastyczne i różnie implementowane przepisy hamujące przedsiębiorców. Przede wszystkim, usunięte mają zostać ograniczenia dla finansowania ze strony podmiotów niepowiązanych (obecnie ograniczenia kosztów podatkowych dotyczą nawet kredytów z banków). Po drugie, roczny limit nieobjęty ograniczeniami ma zostać ujednolicony w całej Unii do 3 milionów euro. Jak zauważają eksperci, Polska ustaliła limit na 3 miliony, ale w złotówkach.

„To jest jedno z najbardziej niekorzystnych rozwiązań w UE. Propozycja Komisji przewiduje wprowadzenie obowiązkowego progu bezpiecznej przystani na poziomie 3 milionów euro. Jest więc szansa, że polski system przestanie być mniej konkurencyjny” – mówi Agnieszka Wnuk.

Jacek Wojtach dodaje, że wreszcie rygory mają nie dotyczyć firm, które odnotowały spadek EBITDA o 50% lub więcej.

Długa droga do zmian

Oba projekty trafią teraz do konsultacji w Parlamencie Europejskim i Radzie UE. Aby zmiany weszły w życie, ostatecznie muszą je zatwierdzić obie unijne instytucje, co trwa minimum kilka miesięcy. Jak zauważa Agnieszka Wnuk, z treści dokumentów opublikowanych przez Komisję Europejską wynika, że wszystkie państwa członkowskie zgadzają się na wprowadzenie uproszczeń.

Potem jednak nowe przepisy muszą jeszcze zostać wdrożone przez kraje Unii. „W Polsce mamy jednak długą historię wdrażania regulacji unijnych w sposób nadmiarowy i bardziej restrykcyjny niż wymaga tego dyrektywa” – mówi Agnieszka Wnuk. Droga do uproszczeń jest więc daleka.

Wyniki Biznes Fakty:

Proponowane zmiany w prawie podatkowym UE mają na celu znaczące uproszczenie procedur i zmniejszenie obciążeń finansowych dla przedsiębiorców. Kluczowe dla firm w 2026 roku będą między innymi zniesienie podatku u źródła dla transgranicznych płatności dywidend, odsetek i należności licencyjnych między spółkami z UE, co zredukuje biurokrację i uwolni zamrożone środki. Ułatwienia w zakresie ulgi B+R oraz potencjalne złagodzenie zasad dotyczących finansowania dłużnego (poprzez ujednolicenie limitów i rozszerzenie zakresu) mogą poprawić konkurencyjność polskich firm. Z kolei ograniczenie obowiązków raportowania MDR i uproszczenia dla sprzedawców internetowych zmniejszą koszty administracyjne. Choć proces legislacyjny jest długotrwały i polskie wdrożenie może być restrykcyjne, kierunek zmian wskazuje na dążenie do bardziej przyjaznego dla biznesu otoczenia podatkowego w Unii Europejskiej.

Więcej informacji na : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *