Luka w finansowaniu programów lekowych – zagrożenie dla pacjentów
Obecnie wielu pacjentów doświadcza pogarszającej się sytuacji finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Problemem nie są już tylko wydłużające się kolejki do badań czy specjalistów, ale przede wszystkim brak dostępności nowoczesnych terapii lekowych. Pacjenci pozostają z metodami leczenia, które bywają przestarzałe i mniej skuteczne.
Setki, a potencjalnie tysiące osób cierpiących na takie schorzenia jak łuszczyca, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Parkinsona i wiele innych, nie są kwalifikowane do nowoczesnych terapii. Przykładem jest sytuacja Krzysia, który w wieku 9 lat zachorował na przewlekłą pokrzywkę spontaniczną. Dzięki wczesnemu dostępowi do leczenia biologicznego w ramach programu lekowego, otrzymał nowoczesny, celowany lek, co pozwoliło mu na normalne funkcjonowanie i osiągnięcia sportowe. To pokazuje, jak kluczowe jest skuteczne leczenie chorób przewlekłych.
Tradycyjne metody leczenia często nie dorównują skutecznością nowoczesnym terapiom. Wymagają one nierzadko kilkudniowych pobytów w szpitalu, obciążają wątrobę i nie mogą być stosowane długoterminowo. Niestety, informacje wskazują na to, że brakuje środków na nowoczesne leczenie dla nowych dorosłych pacjentów. Sytuacja, z którą boryka się Szpital Uniwersytecki nr 2 w Bydgoszczy, opisana w piśmie do kontrahentów, maluje niepokojący obraz. Ministerstwo Zdrowia odsyła w tej sprawie do NFZ.
Szokujące dane ze Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 w Bydgoszczy
Szpital realizuje programy lekowe dla ponad 3 tysięcy pacjentów. Są to świadczenia gwarantowane, których kontynuacja wynika z przepisów prawa i wskazań medycznych. Oznacza to, że szpital nie może dowolnie przerwać terapii pacjentów, którzy już są leczeni, tylko z powodu niewystarczającego finansowania ze strony NFZ.
Jednakże, wartość kontraktu na programy lekowe na rok 2026 została ustalona przez NFZ na poziomie niższym niż faktyczne wykonanie w roku 2025, co nie zabezpiecza pełnych kosztów kontynuacji terapii. Ponadto, występują opóźnienia w płatnościach za świadczenia wykonane ponad limit, w tym za leki w programach lekowych.
Wartość niedofinansowania jest znacząca. Szpital prognozuje, że na realizację programów lekowych w 2026 roku potrzebuje blisko 170 milionów złotych, podczas gdy NFZ zakontraktował 127 milionów złotych. Powstaje deficyt w wysokości 43 milionów złotych, o czym szpital informował NFZ. Za tymi liczbami kryją się konkretni pacjenci, dla których nowoczesne leki są kluczowe do funkcjonowania. Już obecnie 152 pacjentów czeka na rozpoczęcie leczenia kwalifikującego się do programu, a szacowana liczba nowych pacjentów do włączenia w ciągu roku wynosi 930. Wśród oczekujących znajdują się niemowlęta, pacjenci z chorobami reumatologicznymi, a także z chorobami układu pokarmowego.

NFZ informowany o problemach od stycznia
Z korespondencji między szpitalem a NFZ wynika, że problemy z finansowaniem programów lekowych są sygnalizowane od początku roku.
W styczniu 2026 roku NFZ odmówił zwiększenia limitów w kilku programach lekowych dotyczących realizacji świadczeń w roku 2025, powołując się na ograniczenia wynikające z planu finansowego. Odmowy dotyczyły między innymi programów leczenia choroby Fabry’ego, zaburzeń lipidowych, atopowego zapalenia skóry, choroby Parkinsona, przewlekłej pokrzywki spontanicznej, pierwotnych niedoborów odporności (PNO) oraz programów reumatologicznych.
W lutym 2026 roku oddział NFZ odmówił zwiększenia finansowania na rok 2026 dla programów leczenia chorób reumatologicznych, choroby Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego oraz PNO. Mimo przedstawienia przez szpital danych o liczbie pacjentów oczekujących na leczenie, NFZ odmówił zwiększenia finansowania.
W maju 2026 roku NFZ poinformował o braku możliwości zwiększenia limitu w wybranych programach hematologicznych, w tym dotyczących leczenia szpiczaka plazmocytowego, przewlekłej białaczki limfocytowej, nowotworów mieloproliferacyjnych Ph (-), pierwotnej małopłytkowości immunologicznej oraz ostrej białaczki szpikowej.

Problem nie jest odosobniony
Dorota Korycińska, prezeska zarządu Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej oraz Stowarzyszenia Neurofibromatozy Polska, podkreśla, że luka finansowa w NFZ pozbawia dorosłych pacjentów dostępu do nowoczesnych terapii. Według niej, zarządzający szpitalami są zmuszeni kredytować państwowego płatnika z własnych budżetów, kupując drogie terapie. Brak zwrotu środków przez NFZ prowadzi do utraty płynności finansowej przez placówki medyczne. Oficjalne dane wskazują na drastyczne niedopłaty w obszarze onkologii dorosłych, np. w leczeniu raka endometrium NFZ zapłacił tylko 55% należnych kwot, a w leczeniu raka szyjki macicy 70%. Gigantyczne zaległości dotyczą również nowotworów hematoonkologicznych, takich jak chłoniaki czy ostra białaczka limfoblastyczna.
Jeśli szpital otrzymuje tylko połowę środków za leczenie pacjentki z rakiem endometrium, z powodu braku gotówki na zakup kolejnych dawek leków, jest zmuszony zwalniać tempo kwalifikacji nowych chorych. Nowoczesne leki są dostępne na rządowych listach, ale brak środków w NFZ uniemożliwia ich fizyczny zakup przez szpitale. Ta luka finansowa przekłada się bezpośrednio na sztuczne i śmiertelnie niebezpieczne kolejki dla pacjentów.
Podobne problemy zauważa Dagmara Samselska. W wielu ośrodkach pacjenci z łuszczycą dłużej czekają na włączenie do programu lekowego i rzadziej są kwalifikowani. Zdarza się, że pacjent zgłasza się do szpitala w celu kwalifikacji do leczenia biologicznego, tylko po to, by dowiedzieć się, że placówka nie ma środków. W takich sytuacjach pacjentom pozostają metody leczenia z lat 60. ubiegłego wieku.
Profesor Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, potwierdza, że programy lekowe nie są obecnie odpowiednio finansowane, co uniemożliwia szpitalom włączanie ciężko chorych pacjentów do terapii. Przykładem jest program leczenia kardiomiopatii przerostowej (HCM), gdzie jedyną skuteczną terapią jest lek dostępny w ramach programu lekowego B.162. Profesor zaznacza, że jeśli NFZ nie zwiększy finansowania, środki wystarczą jedynie dla pacjentów już objętych programem. W przypadku programów onkologicznych, gdzie terapia jest czasowa, sytuacja wygląda inaczej.
Od 2024 roku z programu B.162 korzystają również chorzy na amyloidozę transtyretynową (ATTR). Profesor Gierlotka podkreśla, że ogólnie rzecz biorąc, środki finansowe przeznaczone dla pacjentów w programach lekowych nie wystarczają dla nowo kwalifikowanych i oczekujących na kwalifikację.
Magdalena Kołodziej z fundacji My Pacjenci zauważa, że łączna wartość kontraktów podstawowych na realizację programów lekowych jest znacznie niższa niż plan finansowy NFZ na dany rok.
Stanowisko NFZ i Ministerstwa Zdrowia
Zapytane o problemy z finansowaniem programów lekowych, Ministerstwo Zdrowia odesłało nas do NFZ. Resort poinformował, że w przypadku zgłoszeń dotyczących braku lub opóźnień w kwalifikacji pacjentów do programów lekowych, ministerstwo zwraca się do NFZ o weryfikację sprawy i przekazanie danych umożliwiających ocenę skali problemu. Odpowiedź NFZ jest w trakcie oczekiwania.
Z danych przedstawionych przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że w okresie od stycznia 2025 r. do lutego 2026 r. czas oczekiwania na włączenie do leczenia w 124 programach lekowych jest bardzo zróżnicowany i uzależniony od województwa, świadczeniodawcy i miesiąca kwalifikacji. Czas oczekiwania waha się od jednego dnia (woj. lubuskie) do nawet 1635 dni (woj. dolnośląskie, w przypadku zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa). W przypadku choroby Leśniowskiego-Crohna pacjenci czekają od jednego dnia (dolnośląskie) do 266 dni (łódzkie). Świadczy to nie tylko o problemach, ale także o nierównym dostępie do leczenia.
Koszt programów lekowych
Martyna Kosmala, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, poinformowała, że w 2025 roku łączna kwota wydatków na programy lekowe wyniosła 15,9 mld zł, z czego rozliczono 14,4 mld zł. W kwietniu 2025 r. placówki miały więc oficjalnie nierozliczone programy o wartości 1,5 mld zł. 52% wydatków, czyli 8,3 mld zł, pochłania dziesięć najbardziej kosztownych programów lekowych. Wśród nich jest program leczenia raka piersi, na który wydano 1,7 mld zł.
Krzysztof Zdobylak ze Stowarzyszenia IFIC Polska wyliczył, że programami lekowymi objęty jest już 1% populacji, a średni koszt wynosi około 46 tys. zł. Podkreślił, że pokrywanie takich kosztów jest jednym z głównych zadań obowiązkowego ubezpieczenia w NFZ, a zdecydowanej większości społeczeństwa nie byłoby stać na samodzielne wygospodarowanie takich środków w przypadku choroby.
Poseł Patryk Wicher argumentował, że wydatki na terapie lekowe to inwestycja, a nie koszt, ponieważ nowoczesne leki pozwalają pacjentom na normalne życie i pracę, co w dłuższej perspektywie zmniejsza obciążenie dla państwa.
Najwięcej osób (blisko 67 tys.) korzystało z programu lekowego dla chorych na schorzenia siatkówki. Kolejne miejsca zajęły programy dotyczące: stwardnienia rozsianego (28 tys. pacjentów), raka piersi (23 tys. pacjentów), aktywnej postaci reumatoidalnego zapalenia stawów i młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów (22,3 tys. pacjentów), raka płuca oraz międzybłoniaka opłucnej (13,7 tys. pacjentów), a także przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C (10,3 tys. pacjentów).
Łączna liczba pacjentów objętych programami lekowymi w 2025 r. wyniosła prawie 347,5 tys. osób, z czego niemal 58% korzystało z 10 programów lekowych z największą liczbą pacjentów.
Program lekowy to gwarantowane świadczenie umożliwiające leczenie określonych chorób innowacyjnymi lekami. Od 1 lipca bieżącego roku NFZ finansuje 143 programy, w tym 42 onkologiczne. Pacjenci zakwalifikowani do danego programu otrzymują bezpłatnie leki oraz inne świadczenia, takie jak badania diagnostyczne. Aktualny wykaz i treść wszystkich programów lekowych są dostępne w obwieszczeniu ministra zdrowia.
Wyniki Biznes Fakty:
Dla przedsiębiorców oznacza to pogorszenie perspektyw w zakresie opieki zdrowotnej dla ich pracowników i potencjalnych pracowników. Brak dostępu do nowoczesnych terapii może prowadzić do dłuższej nieobecności chorobowej, obniżenia produktywności oraz wzrostu kosztów związanych z leczeniem przestarzałymi metodami. Ponadto, niedofinansowanie programów lekowych może wpływać na ogólną kondycję systemu ochrony zdrowia, co pośrednio może mieć konsekwencje dla stabilności gospodarczej i dostępności usług medycznych w przyszłości. Firmy powinny być świadome tych ryzyk, planując strategie HR i dbając o dobrostan swoich zespołów.
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : businessinsider.com.pl
