Wenezuela dysponuje największymi udokumentowanymi zasobami ropy naftowej na globie. Jednakże, ich potencjał istotnie przerasta rzeczywistą produkcję. Rodzi się zapytanie: dlaczego tak się dzieje? Istnieje szereg motywów.

Wenezuela posiada jedną piątą globalnych rezerw ropy naftowej. Pomimo tego, wydobywa zaledwie około 1 mln baryłek surowca na dobę, co stanowi blisko 0,8 proc. globalnej produkcji tzw. czarnego surowca.
Co jest przyczyną tego stanu rzeczy?
Wejście do piekielnego pieca. Tak Amerykanie tworzą pociski dla Ukrainy
Kryzys ekonomiczny i międzynarodowe restrykcje
Międzynarodowe restrykcje nałożone na rząd Wenezueli oraz dotkliwy kryzys ekonomiczny przyczyniły się do załamania sektora naftowego w tym państwie, a także do deficytu inwestycji. Infrastruktura energetyczna Wenezueli ulega degradacji, a jej zdolność do generowania ropy naftowej znacznie się zmniejszyła w ciągu lat.
W związku z tym, nawet gdyby dostawy wenezuelskiej ropy zostały całkowicie odseparowane od reszty świata, ceny ropy – oraz jej pochodnych, takich jak paliwo – prawdopodobnie nie wymkną się spod kontroli. Państwo po prostu nie wytwarza wystarczająco dużo ropy, aby wywołać aż tak znaczącą różnicę.
Czytaj też: Kraje z największymi rezerwami ropy
Wymagane wyposażenie i technologie
Oprócz tego, ropa naftowa, którą Wenezuela posiada, wymaga specjalistycznego sprzętu oraz wysokiego poziomu zaawansowania technicznego, aby ją wydobyć.
Międzynarodowe przedsiębiorstwa naftowe posiadają możliwości jej pozyskania i rafinacji, lecz zostały objęte obostrzeniami w prowadzeniu działalności w tym kraju.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
