Pomimo braku interwencji NBP w kwestii obniżki stóp na początku roku, banki wciąż ulepszają swoje propozycje w zakresie kredytów na mieszkanie. Dane ze stycznia ukazują redukcje w poziomie oprocentowania oraz zwiększającą się popularność oprocentowania zmiennego. Jakie to ma znaczenie dla przyszłych nabywców kredytów i sektora mieszkaniowego?

- Oferty kredytów z oprocentowaniem zmiennym stały się bardziej kuszące, z najniższymi wartościami nawet o 0,11 pkt proc. mniejszymi niż wartości stałe
- Przewidywany przyrost dostępności finansowania zakupu lokali na rok 2026 to 9 proc., zakładając, że stopa NBP utrzyma się na poziomie 3,5–4,0 proc.
- Bardziej optymistyczny wariant rozważa spadek stóp do 2,5–3,0 proc., prowadząc do podwyższenia dostępności lokali o 14 proc., jednak przy zagrożeniu pogorszenia się sytuacji gospodarczej
- Szersze informacje na temat biznesu odnajdziesz na Businessinsider.com.pl
REKLAMA
Mimo że lutowa sesja Rady Polityki Pieniężnej skończyła się zatrzymaniem stóp procentowych bez zmian, na obszarze hipotek trudno mówić o braku ruchu. Zgoła odmiennie — w myśl najnowszych danych, przygotowanych przez RM Kredyty Hipoteczne i BIG DATA RynekPierwotny.pl, oprocentowanie nowych kredytów na zakup mieszkania znowu zmalało.
Andrzej Prajsnar, znawca portalu RynekPierwotny.pl, podkreśla, iż banki od kilku miesięcy systematycznie obniżają koszty finansowania, a początek roku 2026 dostarczył następnych miłych niespodzianek.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Pablo Ciano, CEO DHL eCommerce: wygoda wygrywa z szybkością w e-commerce

Oprocentowanie kredytów hipotecznych w dół
W styczniu 2026 r. mediana oprocentowania nowych kredytów mieszkaniowych z tymczasowo stałą stopą spadła do poziomu tuż poniżej 5,8 proc. Jeszcze ciekawiej przedstawia się sytuacja w odniesieniu do kredytów z oprocentowaniem zmiennym.
To właśnie one zarejestrowały większy zakres zniżki i wyrównały się ze stawką stałą — również około 5,8 proc. Ponadto, gdy spojrzeć na najtańsze dostępne oferty, przewagę zaczęła zdobywać stopa zmienna: około 5,62 proc. w porównaniu do 5,73 proc. dla stawki stałej.
Według analityków może to stopniowo odzyskiwać zainteresowanie bardziej ryzykownymi „hipotekami”, w szczególności w kontekście oczekiwanych dalszych redukcji stóp procentowych.

Sprawdź także: Krajowy System e-Faktur. Oto, co każdy przedsiębiorca musi o nim wiedzieć
Dostępność kredytowa mieszkań w 2026 r.
Prognozy RynekPierwotny.pl zakładają, że jesteśmy blisko zakończenia fazy obniżania restrykcji monetarnych. Bazowy scenariusz na koniec 2026 r. wskazuje główną stopę NBP w przedziale 3,5–4,0 proc.
Przy takim poziomie stóp możliwe jest, że dostępność finansowania zakupu lokali podniesie się o około 9 proc., głównie za sprawą rosnących zarobków. Byłby to rezultat zauważalnie słabszy niż w całym 2025 r., kiedy to wzrost dostępności szacowany jest na około 22 proc.
Bardziej optymistyczny wariant — przyrost dostępności o 14 proc. — bierze pod uwagę redukcję stopy referencyjnej do 2,5–3,0 proc. Taki scenariusz mógłby jednak wynikać z osłabienia się sytuacji gospodarczej, na przykład na rynku pracy, co z perspektywy kredytobiorców niekoniecznie byłoby dobrą informacją.
Podsumowania są więc ambiwalentne: kredyty stają się tańsze, ale zakres przyszłej poprawy warunków finansowania może być już ograniczony. Dla wielu osób zasadnicze okaże się pytanie, czy wybrać bezpieczeństwo stałej stopy, czy skorzystać z chwilowej korzyści zmiennego oprocentowania.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
