Kay Gottschalk, poseł z ramienia prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD), wyraził opinię, że Polska winna jest Niemcom odszkodowanie za „udział we zniszczeniu Nord Stream” i oświadczył, że jeśli obejmie urząd ministra finansów, będzie się o to usilnie starał. Podał także sumę, której by od Polski oczekiwał.

Gottschalk to jeden z czołowych działaczy AfD w parlamencie, nieprzerwanie zasiada w Bundestagu od 2017 r., pełni m.in. rolę rzecznika frakcji parlamentarnej AfD ds. polityki fiskalnej. Jest jednym z założycieli partii w 2013 r. W minionym roku wraz z obszerniejszą delegacją AfD przebywał w USA, gdzie spotykał się z kręgami powiązanymi z republikanami i prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Karol Nawrocki domaga się reparacji od Niemiec. "Coś nam się od Niemców należy
Czytaj też: Zadłużenie Polski wzrasta. Jak prezentujemy się na tle Europy i kto żyje ponad możliwości? [WYKRES]
To kolejna wypowiedź Gottschalka dotycząca Polski i Nord Stream. W październiku, gdy polski sąd odrzucił wniosek o ekstradycję do Niemiec Wołodymyra Żurawlowa, podejrzanego o sabotaż gazociągu, polityk AfD zarzucił państwu polskiemu „współdziałanie z terrorystami”. Apelował w odpowiedzi m.in. o zamrożenie funduszy unijnych dla Polski.
Odszkodowania dla Niemiec od Polski, przyczyną Nord Stream. Tyle zażądał polityk AfD
„1,3 biliona euro powinno być wystarczające jako rekompensata za udział w zniszczeniu Nord Stream. Moją pierwszą decyzją służbową jako ministra finansów będzie egzekwowanie tych należności od Polski” — wpis o takiej treści Gottschalk opublikował na platformie X.
Na końcu wpisu dodał: „Ten, kto śmieje się ostatni, śmieje się najlepiej” i umieścił flagę Polski oraz niebieskie serce (barwa AfD).
Czytaj też: Donald Trump zagraża Europie „wielką zemstą”. Chodzi o Grenlandię
x.com
AfD zyskuje w niemieckich badaniach opinii publicznej. Otwarte pozostają pytania o powiązania z Rosją
AfD, prowadząca w niektórych niemieckich sondażach poparcia, jest izolowana przez główne ugrupowania w Niemczech na poziomie federalnym i krajów związkowych. Na niższym szczeblu, szczególnie na wschodzie kraju, ta zasada „muru ogniowego” (Brandmauer) nie jest jednak ściśle przestrzegana.
Źródłem sporów na niemieckiej scenie politycznej pozostają relacje AfD z Rosją. Politycy tego ugrupowania odwiedzają rosyjską ambasadę w Berlinie i podróżują do Rosji. Stosunek do Moskwy jest jednocześnie elementem sporu w samej AfD. W ostatnich miesiącach kierownictwo partii mocno inwestuje w relacje z otoczeniem Trumpa. W grudniu grupa polityków AfD gościła w Waszyngtonie i Nowym Jorku, gdzie spotkała się m.in. z kongresmenami i urzędnikami Departamentu Stanu.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Źródło
