Notowania bitcoinu odczuły mocny nacisk podaży. Najważniejsza waluta wirtualna na świecie zredukowała swoją wartość o 50% w porównaniu do zeszłorocznego maksimum, niwelując tym samym cały entuzjazm, który zagościł na rynku po wyborach prezydenckich w USA.

W nocy z 5 na 6 lutego wartość bitcoina zeszła do 60 tys. dolarów, co stanowiło poziom o ponad 50% niższy od maksimum z 6 października 2025 roku, kiedy to wyceny BTC ustanowiły historyczny rekord na pułapie 126 tys. dolarów.
Rynek kryptowalut anulował w całości wzrosty, które wystąpiły po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich jesienią 2024 roku.


Bankier.pl
Ekstremalny strach i erupcja zmienności
Wskaźnik chciwości i obawy bitcoina opadł do 5 punktów sygnalizujących "ekstremalny strach". Analogiczne nastroje panowały na rynku ostatni raz w listopadzie 2022 roku, kiedy zbankrutowała giełda FTX, a cena BTC pikowała do 15 tys. dolarów.
Wskaźnik wahań bitcoina BVIV (Volmex Bitcoin Volatility Index), przedstawiający przewidywaną, zannualizowaną amplitudę fluktuacji ceny w perspektywie czterotygodniowej, drastycznie wzrósł – z czwartkowego poziomu 56% do niemal 100%.
BVIV to krypto-ekwiwalent wskaźnika VIX, który mierzy 30-dniową zmienność implikowaną indeksu S&P500 i raptownie rośnie w okresach paniki rynkowej, gdy inwestorzy masowo kupują opcje, by ustrzec się przed spadkami.
Również w przypadku BVIV, wartości wskazywane przez wskaźnik są najwyższe od krachu FTX. Czy panika rynkowa dobiegnie kresu? Spójrzmy na argumenty za i przeciw.
Co dalej z ceną bitcoina? Czy dalsze spadki są prawdopodobne?
Analitycy domu maklerskiego Stifel zapowiedzieli w swojej nocie, że w zbliżających się miesiącach kurs bitcoina może spaść nawet do 38 tys. dolarów – przekazał w czwartek serwis "CoinDesk". Swoje przypuszczenia oparli na zachowaniu kryptowaluty podczas wcześniejszych cykli.
Po hossie z 2011 roku kurs bitcoina zmniejszył się o 93% od maksimum. W 2014 roku nastąpił spadek o 84% od rekordowego poziomu. W latach 2018 i 2022 dno bessy przypadało kolejno 83% i 76% poniżej maksimów. Analitycy założyli, że tym razem spadek wyniesie 70% i tak wyszło im 38 tys. dolarów.
W chwili pisania tego artykułu w piątek 6 lutego o godz. 11:00 kurs bitcoina podniósł się do ok. 66 tys. dolarów. Poziom 60 tys. dolarów okazał się zatem silnym wsparciem. Czynniki stojące za zniżkami na rynku kryptowalut pozostają jednak nadal w mocy.
Dlaczego bitcoin spada? Powody odejścia od kryptowalut
Podstawowym motorem spadków bitcoina i kryptowalut jest przyrost niechęci do ryzyka na światowych rynkach. Według analityków Deutsche Banku lawinę zainicjowało z kolei wyznaczenie Kevina Warsha na nowego przewodniczącego Systemu Rezerwy Federalnej przez prezydenta Donalda Trumpa.
Warsh demonstruje niestandardowe podejście do strategii pieniężnej. Opowiada się za obniżką stóp procentowych przy jednoczesnej szybszej redukcją bilansu Fed (QT). Może to oznaczać próby zredukowania kosztu pieniądza dla gospodarstw domowych i mniejszych przedsiębiorstw przy jednoczesnym ograniczeniu płynności na rynkach finansowych.
Jeśli nowemu szefowi Fed udałoby się wprowadzić w życie taką strategię, byłaby to zmiana schematu obowiązującego w USA od kryzysu z lat 2008-2009, czyli przez cały okres istnienia bitcoina. Rynki finansowe utraciłyby istotny "dopalacz", co mogłoby mieć negatywne implikacje dla ryzykownych aktywów.
Odpływy z ETF-ów na bitcoina. Instytucje się wycofują?
Jak zakomunikował w czwartek analityk Bloomberga, Eric Balchunas, największy amerykański ETF na bitcoina – IBIT (iShares Bitcoin Trust ETF od BlackRock) ustalił tego dnia rekordową wartość obrotu na poziomie 10 mld dolarów, a notowania instrumentu spadły o 13%.
$IBIT just crushed its daily volume record with $10b worth of shares traded as its price fell 13%, second worst daily price drop since it launched. Brutal. pic.twitter.com/HxMDl9fxbW
— Eric Balchunas (@EricBalchunas) February 5, 2026
Według analityków z "CryptoQuant" amerykańskie fundusze ETF, które w zeszłym roku masowo nabywały bitcoiny, w 2026 roku będą odpowiedzialne za ich sprzedaż. Na obecną chwilę sytuacja nie wygląda jednak wcale fatalnie.
Amerykańskie ETF-y zarejestrowały w czwartek odpływ kapitału w wysokości 6782 BTC. Równocześnie łączny stan bitcoinów w sejfach funduszy jest zaledwie o 7,1% niższy niż w momencie, gdy bitcoin był notowany po 126 tys. dolarów za sztukę.
Czy akta Epsteina mają wpływ na kurs bitcoina?
Pojawiające się w mediach społecznościowych próby powiązania spadków bitcoina z ujawnieniem nowych akt Jeffreya Epsteina należy uznać za nieuzasadnione. Mimo że miliarder-pedofil był mocno zainteresowany kryptowalutami (zainwestował m.in. w Coinbase, prowadził wymianę korespondencji z programistami rozwijającymi bitcoina po zniknięciu jego twórcy i sponsorował część z nich), większość tych wiadomości jest znana rynkowi od dawna.
Poszukiwanie zależności między sprawą Epsteina a kursem bitcoina ma obecnie taką samą wartość analityczną, jak interpretowanie spadków Microsoftu udziałem Billa Gatesa w tych samych aktach. Należy pamiętać, że to tradycyjne instytucje, czyli JPMorgan i Deutsche Bank, wpłaciły w 2023 roku wielomilionowe odszkodowania (łącznie 365 mln USD) ofiarom pedofila, które twierdziły, że banki umożliwiły mu działalność powiązaną z handlem ludźmi, świadcząc mu usługi finansowe.
