Google Chrome zacznie tracić udziały w rynku. OpenAI i Perplexity przygotowują swoje przeglądarki

W ciągu ostatnich dziesięciu lat branża przeglądarek internetowych przeszła znaczącą transformację w kierunku rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji (AI). Głównymi katalizatorami tej transformacji są firmy znane z generatywnych technologii AI: Perplexity i OpenAI. Perplexity wprowadziło już własną przeglądarkę Comet, a OpenAI przygotowuje się do udostępnienia narzędzia, którego premiera spodziewana jest w najbliższej przyszłości. Obie firmy konkurują z Google Chrome. Rok 2025 może okazać się równie przełomowy dla sektora przeglądarek internetowych, jak rok 2022 był dla modeli językowych.

2c13ff4aa404f66be24ada6094049f7e, Biznes Fakty
OpenAI i Perplexity rzucają wyzwanie Chrome. Na zdjęciu: Sam Altman, szef OpenAI | Zdjęcie: KEVIN WINTER/Getty AFP / East News
  • OpenAI i Perplexity mają na celu podważenie dominacji przeglądarki Google Chrome poprzez opracowanie przeglądarek, które będą zawierać agentów AI.
  • Jakie zmiany zachodzą w branży przeglądarek i w jaki sposób mogą one stanowić zagrożenie dla Google.
  • Dlaczego kontrola nad przeglądarkami staje się niezbędna dla firm z sektora sztucznej inteligencji.
  • Oferujemy wyjątkową perspektywę na krajobraz technologiczny i regulacyjny, który może zrewolucjonizować korzystanie z Internetu.
  • Więcej informacji biznesowych znajdziesz na Businessinsider.com.pl.

Według Reutersa, przeglądarka OpenAI, która jest oparta na frameworku Chromium o otwartym kodzie źródłowym (ten sam fundament, który obsługuje Google Chrome), będzie miała głęboką integrację z ChatGPT . Niektóre interakcje użytkownika zostaną przeniesione do czatu, zamiast przekierowywać do zewnętrznych witryn. Kluczową cechą jest funkcja Operatora — agenta sieciowego OpenAI, który jest w stanie autonomicznie wypełniać formularze lub rezerwować usługi na odwiedzanych stronach internetowych. Ta możliwość umożliwi firmie zbieranie szczegółowych informacji na temat zachowań użytkowników online — danych, które w dużej mierze zostały przechwycone przez Google za pośrednictwem przeglądarki Chrome i jej wyszukiwarki. Ten przepływ informacji, obejmujący pobrane pliki cookie i historię kliknięć, napędza model reklamowy Alphabet. Zmniejszenie części tego ruchu miałoby bezpośredni wpływ na najbardziej lukratywny segment działalności Google.

Strategię Perplexity można streścić w zdaniu „od nawigacji do rozumowania”. Comet został zaprojektowany nie tylko do sekwencyjnego otwierania kart, ale także do ułatwiania dialogu podczas przeglądania. Zintegrowany asystent rozumie kontekst strony internetowej, może podsumowywać wiadomości e-mail, zarządzać kartami, a nawet realizować półautomatyczne zakupy.

Obecnie aplikacja jest dostępna tylko dla subskrybentów planu Perplexity Max (200 USD) oraz osób z listy oczekujących, ale prezes Aravind Srinivas twierdzi , że celem jest stworzenie systemu operacyjnego, w którym użytkownicy będą mogli osiągnąć „prawie wszystko”. Strategia jest prosta: jeśli użytkownicy uznają Comet za przyjemne doświadczenie, nie będą potrzebować Google do wyszukiwania ani Chrome'a do przeglądania stron. Docelowo Comet zostanie udostępniony szerszemu gronu odbiorców, aby zwiększyć swoją obecność na rynku.

Przeczytaj także: Sztuczna inteligencja zrujnowała działalność edukacyjną tej firmy. Teraz podejmuje kroki prawne przeciwko Google.

Firmy zajmujące się sztuczną inteligencją inwestują w przeglądarki

Dlaczego te firmy dążą do tworzenia własnych przeglądarek, zamiast pozostać „frontendami” w ekosystemach innych firm? Po pierwsze, suwerenność danych. Kontrola nad przeglądarką pozwala im zarządzać przepływem zapytań i kliknięć , co jest nieocenione przy szkoleniu nowych modeli i ich monetyzacji poprzez płatne subskrypcje i reklamy kontekstowe.

Po drugie, istnieje swoboda w projektowaniu doświadczeń użytkownika. Tradycyjny model link-out, w którym wyszukiwarka przekierowuje użytkowników do innych stron internetowych, ogranicza możliwość utrzymania użytkowników w swoim ekosystemie. Przechodząc od klikania do dialogu, zarówno OpenAI, jak i Perplexity, mogą utrzymać użytkowników w swoich interfejsach , udzielając odpowiedzi bez konieczności opuszczania czatu.

Po trzecie, z perspektywy agentów AI. Zarówno Operator, jak i Comet Assistant opierają się na założeniu, że AI będzie działać w imieniu użytkowników, co wymaga głębokiej integracji z plikami cookie i innymi danymi, a w zasadzie z samą przeglądarką.

Google nie pozostaje bierny. W maju firma wprowadziła rozszerzenie do Chrome o nazwie „Gemini in Chrome”, asystenta, który może podsumowywać treści, odpowiadać na pytania i wykonywać proste zadania na stronach internetowych – wszystko z poziomu ikony na pasku narzędzi. Aplikacja Gemini ma również zawierać tryb agenta, który będzie zarządzał zadaniami wieloetapowymi, co dowodzi, że gigant technologiczny również polega na agentach AI w celu automatyzacji działań . Google musi jednak znaleźć równowagę między innowacyjnością a ochroną przychodów z reklam i nie może szybko odejść od tradycyjnych wyników wyszukiwania.

Chrome może tracić udziały w rynku

Rynek jest zagrożony, a obecny rozkład sił wygląda następująco: Chrome 68,3%, Safari 16,3%, Edge 5%, Firefox 2,4% – a wszystkie pozostałe przeglądarki stanowią mniej niż 2% globalnego rynku. Nawet niewielkie odejście od Chrome'a może przynieść gigantowi technologicznemu miliardy dolarów.

Barclays ostrzegł niedawno, że jeśli sąd nakaże sprzedaż Chrome, wycena Alphabetu może spaść nawet o 25%. Kwestia potencjalnego odłączenia przeglądarki od ekosystemu Google’a powraca w dyskusjach Departamentu Sprawiedliwości USA, który w marcu ponowił apel o sprzedaż Chrome’a jako środek zaradczy w głośnym procesie antymonopolowym przeciwko Google. Alphabet znalazł się w trudnej sytuacji , ponieważ z jednej strony rząd USA dąży do zniesienia swojego monopolu, a z drugiej strony

Źródło

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *