IPhony zdobywają ogromną popularność. Wyniki sprzedaży zaskoczyły nawet Apple.

Klienci masowo kupowali najświeższe modele iPhone. Obroty smartfonów z logo jabłka zeszłego roku były tak okazałe, że wprawiły w osłupienie nawet samą firmę Apple.

Najnowsze iPhone'y biją rekordy popularności.
Najnowsze iPhone'y biją rekordy popularności. | Foto: Enkhtulga Khandsuren / Shutterstock
  • Apple zarejestrowało bezprecedensowe wpływy w komunikacie finansowym za swój pierwszy kwartał fiskalny 2026 roku
  • Sprzedaż iPhone’ów podskoczyła o 23 procent w stosunku do roku poprzedniego, co doprowadziło do dominacji listy najchętniej kupowanych smartfonów w 2025 r.
  • Szczególny przyrost zapotrzebowania na iPhone’y zauważono przede wszystkim w Chinach
  • Jednym z zasadniczych wyzwań na 2026 r. jest zabezpieczenie dostaw kluczowych podzespołów, co może skutkować trudnościami z powtórzeniem tego sukcesu
  • Dodatkowe wiadomości o biznesie znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl

Niebywałe rezultaty Apple pędzone rekordową dystrybucją iPhone’ów

Apple pokazało swoje rezultaty finansowe za pierwszy kwartał 2026 r. i wyprzedzają one zdecydowanie to, czego wypatrywał rynek. Blisko 144 mld dol. przychodu, czyli 16 procent wzrostu w stosunku do roku poprzedniego, a postacią, która przykuła uwagę, na pewno jest zbyt iPhone’ów. Klienci dosłownie runęli na najnowsze generacje smartfonów Apple, dzięki czemu dochód z ich sprzedaży powiększył się aż o 23 proc. w stosunku do roku poprzedniego – z 69,138 mld dol. do 85,269 mld dol. Jest to całkowity rekord w dziejach firmy, który przekracza szacunki rynkowe prawie o 7 mld dol. i z nawiązką łata dziurę wywołaną przez kiepskie wyniki komputerów Mac i smartwatchy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Hubert Stojanowski o napięciach między Chinami a USA. "Eskalacja ma charakter systemowy"

Do sukcesu najświeższych iPhone’ów w głównej mierze przyczyniła się ich olbrzymia popularność na dwóch ważnych obszarach, na których Apple miewało kłopoty: Indie oraz Chiny. Zwłaszcza w Państwie Środka da się dostrzec znaczny wzrost sprzedaży iPhone’ów, bo zyski ze sprzedaży w Chinach podniosły się aż o 38 proc. – z czego pokaźna część pochodzi od nabywców, którzy postanowili przerzucić się z Androida. Zatem widać wyraźnie, że wśród użytkowników smartfonów tkwiła utajona ochota zmiany smartfona na nowszy i wypuszczenie najlepszego bazowego iPhone’a od lat i radykalna modyfikacja designu modeli Pro tę ochotę rozpaliła w stopniu, którego mało kto się spodziewał.

Najpopularniejsze smartfony 2025 r. Pełna dominacja iPhone’ów

Najnowsze zestawienie finansowe Apple zgrało się w czasie z raportem firmy analitycznej Counterpoint Research, za sprawą której mamy wgląd w najpopularniejsze smartfony 2025 r. Od dekady jest on zapchany wyłącznie smartfonami Samsunga i Apple i raz jeszcze został on opanowany przez iPhone’y, które zajęły 7 z 10 czołowych miejsc.

Lista najpopularniejszych smartfonów jest zdominowana przez Apple.
Lista najpopularniejszych smartfonów jest zdominowana przez Apple.

Co nie zaskakuje, pierwsze trzy lokaty są zajęte przez iPhone’y, które pojawiły się rok wcześniej, bo były dystrybuowane przez pełne 12, a nie przez kilka ostatnich miesięcy roku. Najlepiej sprzedającym się nowym iPhone’em jest najdroższy iPhone 17 Pro Max. Zatem widać, że użytkownikom przypadł do gustu jego dość dyskusyjny design i w pierwszej kolejności nowe iPhone’y w dalszym ciągu kupują najbardziej zagorzali oraz majętni sympatycy marki.

Dobry początek zaliczył też bazowy iPhone 17, który wedle raportu CR dystrybuował się o 16 proc. lepiej niż jego poprzednik w analogicznym okresie 2024 r. Na liście znalazł się nawet często krytykowany iPhone 16e, co świadczy o tym, jak znikomą popularnością raduje się iPhone Air, którego bez problemu można już określić klapą.

Zarządzanie siecią dostaw części iPhone’ów największym wyzwaniem 2026 r.

Przysłowiową kroplą goryczy w tym bardzo obiecującym dla Apple obrazie jest niepewność związana z 2026 r. Jednym z poważniejszych wyzwań tego roku dla wytwórców smartfonów jest zatroszczenie się o dostawy newralgicznych czipów, głównie procesorów i pamięci, o które muszą rywalizować z producentami sprzętu do centrów danych. Trochę paradoksalnie, większa od przewidywanej sprzedaż iPhone’ów wpłynęła na niższe stany magazynowe, co wywiera dodatkowy nacisk na i tak już napięty łańcuch dostaw.

Apple w czasie swojej konferencji stwierdziło, że póki co ma wszystko pod kontrolą i posiada podpisane potrzebne umowy z dostawcami komponentów na nadchodzące miesiące. Za to druga połowa roku, w której Apple puści do sprzedaży następną generację iPhone’ów, w dalszym ciągu wisi pod ogromnym znakiem zapytania. Praktyka pokazuje, że Apple jest bardzo sprawne w zarządzaniu siecią dostaw i umie prowadzić negocjacje umów, dzięki czemu w 2026 r. wchodzi w dogodniejszej sytuacji niż ogromna większość konkurencji. Natomiast nawet Apple będzie musiało się zmierzyć z rosnącymi kosztami produkcji swoich urządzeń i dużo osób rozważa, czy przełożą się one na wyższe ceny iPhone’ów.

Tim Cook, prezes Apple. Zapewne bardzo podobnie wyglądał, widząc wyniki firmy z ostatniego kwartału.
Tim Cook, prezes Apple. Zapewne bardzo podobnie wyglądał, widząc wyniki firmy z ostatniego kwartału. | Arturo Holmes / Staff / Getty Images

Może Apple postanowi utrzymać ich ceny i przyjąć do wiadomości regresję marży, żeby wykorzystać perypetie konkurencji i w taki sposób zyskać jeszcze większy udział w rynku – jasna sprawa, jeśli zdoła w ogóle wyprodukować dostatecznie dużo swoich urządzeń. Wprawdzie nawet w takiej sytuacji ponowienie rezultatów z tego rekordowego kwartału będzie bardzo uciążliwe. Jak wspominaliśmy, jest on tak dobry po części dlatego, że sporo użytkowników smartfonów od lat wyczekiwało na sprzęt, który uznają za warty zakupu i nowy design modeli Pro i ogromne modyfikacje w specyfikacji modelu bazowego idealnie trafiły w ten drzemiący potencjał sprzedażowy. Część osób mogło również zdecydować się na kupno nowego telefonu z powodu zapowiedzi podwyżki cen elektroniki w 2026 r. Co prawda z plotek branżowych wynika, że w tym roku możemy ostatecznie zobaczyć pierwszego składanego iPhone’a, ale jest mało prawdopodobne, aby samodzielnie był w stanie rozkręcić dystrybucję iPhone’ów do pułapu, który przewyższyłby ustanowiony przed momentem rekord.

Na korzyść Apple przemawia jeszcze to, że nareszcie coś się poruszyło w sprawie Apple Intelligence, co może być impulsem do zmiany telefonu dla użytkowników starszych iPhone’ów, natomiast można mieć też wątpliwości, czy będzie on wystarczająco wielki. To jednak zmartwienia przyszłego Tima Cooka. Obecny przynajmniej na razie oddalił za sprawą rekordowego kwartału wizję konieczności wyłaniania następcy.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *