Polski zakaz dla chińskich aut elektrycznych w armii. Niemiecka aprobata.

Reprezentują nowoczesność, kuszą przystępną ceną i imponują zaawansowaniem technologicznym. Mimo to, w ocenie polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, samochody elektryczne pochodzące od chińskich wytwórców stanowią przede wszystkim potencjalne ryzyko dla bezpieczeństwa państwa. W następstwie tych trosk Polska wprowadza pierwsze ograniczenia dotyczące przemieszczania się i postoju tych aut — relacjonuje niemiecki portal t-online, wyrażając uznanie dla działań polskich władz.

Chińskie auta szturmem zdobywają polski rynek
Chińskie auta szturmem zdobywają polski rynek | Foto: Ivan Gran / Shutterstock

Jak zaznaczył MON, pojazdy chińskich firm nie mają już wstępu na obszary wojskowe.

Dalszy ciąg artykułu pod nagraniem wideo

USA zajmą Grenlandię? Ekspert o prawdopodobnym scenariuszu

Zobacz także: Chińskie pojazdy pod obserwacją armii. MON zapowiada istotne restrykcje

Polska wprowadza obostrzenia dla chińskich samochodów elektrycznych. Pojawiają się także nowe zamysły

Zabrania się ponadto ich parkowania w sąsiedztwie obiektów o znaczeniu strategicznym, co w praktyce przekłada się na miejscowe ograniczenia w ruchu. To wszakże zaledwie początek. W planach jest między innymi zakaz podłączania służbowych telefonów komórkowych żołnierzy do systemów pokładowych tych aut.

Pomimo braku formalnej decyzji o wprowadzeniu ogólnokrajowych regulacji, świeże zasady są już wcielane w życie. Jak ogłasza rzecznik wojska, oficjalne oświadczenie ma zostać przedstawione w najbliższych dniach.

Zobacz także: Środki unijne na usprawnienie sieci. PGE Dystrybucja skupia się na innowacjach

Specjaliści alarmują o wycieku informacji

Sprawa stała się głośna po wydaniu raportu Ośrodka Studiów Wschodnich zatytułowanego „Smartfony na kołach”. Niemiecki serwis t-online ostrzega, że dane zbierane przez nowoczesne samochody mogą być wykorzystane do działań szpiegowskich, ataków cybernetycznych lub celów wojskowych. Problemem jest nie sama technologia, ale kierunek transferu informacji.

W sytuacji, gdy europejscy producenci podlegają ścisłym regulacjom dotyczącym ochrony danych osobowych, chińskie przedsiębiorstwa są formalnie zobowiązane do współpracy z lokalnymi służbami bezpieczeństwa. Według ekspertów oznacza to ewentualność uzyskania dostępu do historii tras czy nagrań z kamer w dowolnym czasie.

Zobacz także: KSeF: jak wygenerować certyfikat przed 1 lutego? Tłumaczymy

Czy Europa spóźniła się na rywalizację z Chinami?

Paradoksalnie, mimo globalnej ekspansji chińskich producentów, Pekin od lat strzeże swój rynek przed zagranicznymi technologiami, obawiając się transferu danych. Europa, jak podkreśla analityczka Paulina Uznańska, wciąż reaguje na te zagrożenia z pewnym opóźnieniem.

Troski o bezpieczeństwo nie zatrzymały jednak sprzedaży. W minionym roku liczba sprzedanych chińskich aut w Polsce zwiększyła się czterokrotnie. Firmy takie jak BYD czy MG kuszą nabywców cenami niższymi o 15–20 proc. w porównaniu do europejskiej konkurencji.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *