Komisja Europejska dała zielone światło polskim wnioskom o finansowanie w ramach programu SAFE. Do naszego kraju wpłynie blisko 184 mld zł, z czego aż 80 procent ma być spożytkowane na zakupy w rodzimych firmach z sektora obronnego. To niebywała okazja, aby podnieść sprawność naszej armii i zaopatrzyć ją w innowacyjne uzbrojenie, a także pobudzić naszą gospodarkę. Sprawdźmy, jakie polskie wyposażenie wojskowe możemy nabyć za środki z programu SAFE i co ma ono do zaoferowania.
10 Zobacz zdjęciaLeciałam wojskowym potworem. Embraer KC-390 Może zasilić polskie wojsko
Polska jest największym odbiorcą programu SAFE, w ramach którego do Warszawy przypłynie szeroki strumień finansów. Na inwestycje w środki obronne będziemy mogli przeznaczyć łącznie nawet 43,7 mld euro, czyli ok. 184 mld zł. Wsparcie w formie preferencyjnej pożyczki ma docelowo wesprzeć rozwój potencjału obronnego państw członkowskich. W przypadku Polski zaaprobowano finansowanie 139 inicjatyw, z czego ok. 30 projektów związanych jest z Tarczą Wschód, czyli największym w historii programem wzmocnienia bezpieczeństwa wschodniej granicy RP.
80 proc. funduszy z programu SAFE spożytkujemy w Polsce
W ramach programu SAFE istnieje możliwość dofinansowania zakupu amunicji, wozów bojowych i opancerzonych, artylerii, jak również m.in. systemów radarowych lub rozwiązań dotyczących walki elektronicznej. Praktycznie w każdym z tych obszarów polskie przedsiębiorstwa mają coś do zaoferowania, zaczynając od popularnych armatohaubic Krab, poprzez drony FlyEye, na zaawansowanych radarach Sajna, stanowiących istotny element systemów obrony przeciwlotniczej Narew, kończąc.
- Czytaj także: Miliardy euro na wyposażenie militarne. KE przyznaje Polsce zielone światło
W dołączonej galerii wyszczególniono sprzęt militarny, który ma największe widoki na zakup w ramach programu SAFE. Nie ma jednak pewności, które konstrukcje na pewno zostaną zakupione za środki pochodzące z Brukseli.
1/10Borsuk to gąsienicowy wóz bojowy o charakterystyce amfibii, czyli mogący pokonywać także przeszkody wodne. Dodatkowo jest przystosowany do operowania w zróżnicowanych warunkach terenowych i atmosferycznych. Jego celem będzie transport oraz ochrona żołnierzy przed ogniem z broni ręcznej, granatników przeciwpancernych i improwizowanych urządzeń wybuchowych. Załogę wozu stanowi trzech żołnierzy: dowódca, operator uzbrojenia i kierowca, który może rozpędzić pojazd do prędkości 65 km na godz. na drogach utwardzonych. Z kolei w wodzie borsuk może poruszać się z prędkością 8 km na godz. Co się tyczy możliwości ofensywnych, to głównym uzbrojeniem tej jednostki ma być zdalnie sterowana wieżyczka bojowa przeznaczona do zwalczania, niszczenia i obezwładniania lekko i silnie opancerzonych celów (także powietrznych), jak również wspierania ogniem sojuszniczego wojska w każdych warunkach pogodowych i o każdej porze dnia. Na wieży znajduje się 30-milimetrowa armata Bushmaster Mk44S z dwudrożnym systemem podawania amunicji, sprzężony karabin maszynowy kal. 7,62 mm, podwójna wyrzutnia przeciwpancernych pocisków rakietowych Spike oraz osiem wyrzutni granatów dymnych.
2/10Krab to samobieżna haubica na podwoziu gąsienicowym o masie 48 t, długości 12 m, szerokości 3,6 m i wysokości 3 m do dachu wieży. Tak duże gabaryty sprawiają, że pojazd może pokonywać przeszkody pionowe o wysokości 80 cm, jak również rowy o głębokości 2,5 m i brody o głębokości metra. Pomimo sporej masy krab rozpędza się też do prędkości 60 km na godz. na drogach utwardzonych, a jego zasięg na pełnym baku wynosi z kolei 400 km. Jeśli chodzi o uzbrojenie, to tutaj pierwsze skrzypce gra działo 155 mm, które może strzelać serią (3 pociski w 10 sek.), ogniem intensywnym (6 pocisków na min przez 3 min), ogniem praktycznym (2 pociski na min) lub ogniem salwowym (MRSI) do 3 pocisków na min. Zasięg ostrzału wynosi od 4,7 do 40 km, a oprócz działa załoga korzysta także z karabinu maszynowego 12,7 mm i wyrzutni granatów dymnych. W haubicy Krab nie brakuje też rozbudowanej elektroniki, w tym systemu nawigacji lądowej, urządzeń do dziennego i nocnego obserwowania pola walki, radaru balistycznego, a także systemu filtrowentylacji oraz systemu przeciwpożarowego i tłumienia wybuchu. Jak informuje producent haubicy, nadaje się ona do niszczenia m.in. wrogiej artylerii, umocnień, stanowisk dowodzenia lub pojazdów pancernych przeciwnika.
3/10Polskie drony FlyEye dostosowane są głównie do prowadzenia rozpoznania i nie przenoszą żadnego uzbrojenia. Urządzenie można przygotować do startu w 10 min i nie jest do tego potrzebny specjalny pas czy lotnisko (bezzałogowiec o wadze 12 kg jest rzucany przez pilota – tzw. start z ręki). Ten bezzałogowy statek powietrzny został stworzony przez firmę WB Electronics i może operować na wysokości do 5 km oraz dystansie wynoszącym 30 km (zasięg wzrasta do 60 km w przypadku ruchomej stacji naziemnej). Na jednym ładowaniu FlyEye jest w stanie spędzić w powietrzu od 2 do 4 godz., a prędkość przelotowa polskiego drona to 120 km na godz. Dzięki silnikowi elektrycznemu dron jest bardzo cichy, co pozwala na skuteczne prowadzenie obserwacji. Moduł z aparatami i kamerami znajduje się w dolnej części kadłuba i jest odrzucany podczas lądowania, a następnie opada na spadochronie.
4/10Bezzałogowy statek powietrzny FT5-Łoś to kolejny po FlyEye polski dron stworzony przez WB Electronics, który służy przede wszystkim do prowadzenia rozpoznania. Konstrukcja została wyposażona w dwa silniki spalinowe pozwalające osiągnąć prędkość maksymalną na poziomie 180 km/h. Konstrukcja o wadze 85 kg (masa własna) i rozpiętości skrzydeł 6,4 m może latać na wysokości do 5 tys. m przez 10 godz. na jednym ładowaniu. Statek powietrzny został wyposażony w głowice optoelektroniczne, sensory COMINT/ELINT, radar SAR, czujnik skażeń, retransmitery sygnału oraz specjalne cyfrowe łącze do dwukierunkowej transmisji sterowania, danych i wideo. Urządzenie przesyła nagrany materiał w czasie rzeczywistym, a użytkownik może zaprogramować jego lot.
5/10Baobab-K to tzw. pojazd minowania narzutowego pozwalający na rozstawienie min przeciwpancernych na rozległym obszarze bez potrzeby angażowania całego oddziału saperów. Wyrzutnia montowana na ciężarówce pomieścić może maksymalnie 600 min, a załoga składa się z zaledwie dwóch osób. Przy prędkości jazdy od 5 do 20 km na godz. konstrukcja jest w stanie stworzyć pole minowe o łącznej długości 1,8 km. Współrzędne poszczególnych ładunków przesyłane są do systemu, a załoga pojazdu może na bieżąco śledzić wielkość obszaru pokrytego minami za pomocą monitora znajdującego się w kokpicie. W górnej części Baobab-K zamontowane są natomiast wyrzutnie grantów dymnych, które pozwalają zamaskować pojazd.
6/10Piorun to polski przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy najnowszej generacji, stworzony jako zaawansowana modernizacja zestawu Grom i produkowany przez firmę Mesko S.A. System został zaprojektowany do zwalczania nisko lecących samolotów, helikopterów, bezzałogowców oraz pocisków manewrujących. Do trafiania w cel wykorzystuje chłodzoną głowicę termiczną, zapalnik zbliżeniowy i nowoczesny celownik.
7/10Osadzony na podwoziu kołowym (na zdjęciu jest to platforma AMZ Żubr-P) samobieżny przeciwlotniczy zestaw rakietowy klasy VSHORAD (very short range air defence — obrona przeciwlotnicza bardzo krótkiego zasięgu). W zasadzie mamy tu zespół czterech wyrzutni pocisków Grom (tych samych, z których korzysta PPZR Grom) scalony z głowicą śledząco-celowniczą. Sensory elektrooptyczne (m.in. termowizja, optyczny, dalmierz laserowy) współpracują z układem automatycznego śledzenia celu. Poprad jest zdolny do autonomicznego działania jako samodzielna jednostka, może też współdziałać w ramach systemu zautomatyzowanego kierowania obroną przeciwlotniczą integrującego wiele sensorów i efektorów.
8/10Radar Wielofunkcyjny Kierowania Ogniem SAJNA to nowoczesny polski radar krótkiego zasięgu zaprojektowany przez PIT‑Radwar jako podstawowy sensor systemu obrony powietrznej Narew. Wykorzystuje antenę AESA w technologii GaN, zapewniając szybkie kształtowanie wiązki, wysoką odporność na zakłócenia i dokładne śledzenie celów. Stacja działa w paśmie C, oferuje zasięg do 180 km, pokrycie 360° oraz opcję pracy w trybie dookólnym lub sektorowym. SAJNA wykrywa samoloty, śmigłowce, drony, pociski rakietowe i artyleryjskie, a także wspiera naprowadzanie efektorów przeciwlotniczych. Całość umieszczono na mobilnym podwoziu Jelcza, co umożliwia szybkie przemieszczenie i funkcjonowanie w zintegrowanych systemach obrony powietrznej.
9/10P‑18PL to nowoczesna polska stacja radiolokacyjna dalekiego zasięgu opracowana przez PIT‑Radwar jako gruntownie zmodernizowana wersja klasycznego radaru P‑18. Wykorzystuje cyfrowe przetwarzanie sygnału, antenę z aktywnym skanowaniem oraz technologię półprzewodnikową GaN, co znacząco podnosi odporność na zakłócenia i precyzję detekcji. Pracując w paśmie VHF, radar skutecznie wykrywa także cele o obniżonej wykrywalności, takie jak samoloty stealth. Oferuje zasięg do około 300 km, wysoką mobilność dzięki podwoziu Jelcza oraz pełną integrację z systemami obrony powietrznej, stanowiąc istotny element wielowarstwowej architektury radiolokacyjnej Polski.
10/10ZDPSR BYSTRA to mobilna polska stacja radiolokacyjna krótkiego zasięgu zaprojektowana przez PIT‑Radwar jako radar wczesnego wykrywania i wskazywania celów dla systemów obrony przeciwlotniczej. Wykorzystuje antenę AESA w technologii GaN, zapewniając szybkie formowanie wiązki, wysoką odporność na zakłócenia i możliwość równoczesnego śledzenia wielu obiektów. Działa w paśmie S, oferuje zasięg do około 80 km i pełne pokrycie 360°, skutecznie wykrywając samoloty, śmigłowce, drony, pociski rakietowe oraz amunicję krążącą. Radar umieszczono na podwoziu Jelcza, co gwarantuje wysoką mobilność i szybkie rozwinięcie, a jego modułowa architektura pozwala na integrację z różnymi systemami przeciwlotniczymi, w tym Pilicą+ i Popradem.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
