Matcha zamiast kawy: jak naprawdę działa ta japońska herbata

Matcha staje się coraz popularniejszą alternatywą dla kawy i innych gorących napojów. Polski dziennikarz pił tę tradycyjną japońską herbatę w proszku zamiast kawy przez miesiąc. Powiedział Polki, czy zauważył jakieś efekty.

WIDEO DNIA

„Przede wszystkim warto zacząć od różnic między kawą, matchą i zieloną herbatą” – zauważa dziennikarz. „Kawa zawiera najwięcej kofeiny w porcji, następnie matcha, a na końcu klasyczna zielona herbata. Uwalnianie kofeiny w organizmie przebiega nieco inaczej. W przypadku kawy i zielonej herbaty od razu zauważamy wzrost poziomu kofeiny, który po pewnym czasie spada. W przypadku matchy uwalnianie kofeiny przebiega zupełnie inaczej. Stopniowo zwiększa ona poziom energii i pobudzenia, a wzrost ten utrzymuje się dłużej niż w przypadku kawy. Nie należę do osób, które piją kawę czy matchę dla smaku. Ale piję je dla zastrzyku energii, zwłaszcza rano. Dlatego matcha nie zastąpi kawy, od której zazwyczaj zaczynam dzień”.

Według dziennikarza, nie zauważył on znaczącego wzrostu energii w ciągu dnia. Wręcz przeciwnie – zwłaszcza w dni, gdy presja była niska i potrzebna była zachęta, trudno było mu się odnaleźć i utrzymać motywację.

„Zdecydowanie brakowało mi dobrej filiżanki espresso, która działałaby pobudzająco” – przyznaje rozmówca. „I choć mówią, że matcha działa silniej niż zielona herbata, wniosek jest oczywisty. Jeśli, tak jak ja, pijesz takie napoje, żeby się pobudzić, matcha nie jest najlepszym wyborem. Jeśli szukasz substytutu kawy, wybierz zieloną herbatę, która ma podobne działanie”.

REKLAMA

Lekarze wcześniej wyjaśnili, dlaczego warto pić kakao codziennie, a także wskazali bezkofeinową herbatę, którą warto pić przed snem.

REKLAMA

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *