Oto przepisany i przetłumaczony na język polski artykuł, utrzymany w stylu zorientowanym na inwestycje, ze szczególnym uwzględnieniem cen mieszkań, czynszów komercyjnych i trendów deweloperskich na rok 2026:
Marzec 2026 roku okazał się jednym z najbardziej dynamicznych miesięcy na rynku kredytów hipotecznych od blisko dwóch dekad, co stanowi istotny wskaźnik dla inwestorów na rynku nieruchomości.

REKLAMA
Dane z RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl wskazują, że aktywność na rynku mieszkaniowym jest napędzana nie tyle poprawą dostępności kredytowej, co obawami o przyszły wzrost kosztów finansowania oraz szybkim kurczeniem się podaży najtańszych lokali. Jest to istotny sygnał dla deweloperów i inwestorów planujących strategię na rok 2026.
Jeszcze kilka miesięcy temu przeciętnie zarabiające gospodarstwa domowe mogły liczyć na stopniową poprawę swojej zdolności kredytowej, co przekładało się na szerszy wybór mieszkań w ich zasięgu finansowym. W marcu ten trend uległ odwróceniu. Niektóre banki podniosły oprocentowanie kredytów o okresowo stałej stopie, co bezpośrednio wpłynęło na obniżenie zdolności kredytowej części potencjalnych nabywców.


Czytaj też: Ceny mieszkań rosną przez flipperów? „Jesteśmy raczej elementem porządkującym rynek”
Paradoksalnie, obserwowane pogorszenie warunków kredytowych zbiegło się z rekordowym zainteresowaniem kredytami hipotecznymi. W marcu liczba złożonych wniosków osiągnęła 63,3 tys., co oznacza wzrost o 42% w stosunku do lutego i aż 72% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Ten wolumen świadczy o rosnącym popycie, który może wpłynąć na ceny nieruchomości w perspektywie krótko- i średnioterminowej.
— Ten gwałtowny wzrost aktywności nie był efektem poprawy warunków finansowania, lecz raczej obaw przed ich dalszym pogorszeniem — komentuje Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Wielgo podkreśla, że eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie przełożyła się na wzrost cen paliw i obawy o inflację, co z kolei zwiększa ryzyko dalszego zaostrzania polityki kredytowej przez banki. Dla wielu gospodarstw domowych był to sygnał do przyspieszenia decyzji o zaciągnięciu kredytu, co może stanowić wyzwanie dla deweloperów w kontekście prognoz na rok 2026, jeśli presja inflacyjna utrzyma się.
Zdolność kredytowa w dół, ale wciąż wyższa niż rok temu
Analiza Rankomat.pl, obejmująca dane z 10 banków, pokazuje, że w marcu singiel zarabiający około 6 tys. zł netto mógł liczyć na kredyt w wysokości około 446 tys. zł, co oznacza spadek o 1% w stosunku do poprzedniego miesiąca. Dwuosobowe gospodarstwo domowe z dochodem 8 tys. zł netto mogło uzyskać średnio 562 tys. zł, a rodzina z dzieckiem i dochodem 10 tys. zł netto — 657 tys. zł, co także stanowi nieznaczny spadek względem lutego. Ten trend może wpływać na segment cenowy i typy mieszkań poszukiwane przez nabywców w nadchodzących kwartałach.


Pomimo miesięcznego spadku, zdolność kredytowa wszystkich analizowanych grup pozostaje o kilkanaście procent wyższa niż rok temu. Przekłada się to na realny budżet na zakup mieszkania: przy 20-procentowym wkładzie własnym singiel dysponował w marcu kwotą około 557 tys. zł, para — 702,5 tys. zł, a rodzina z dzieckiem — 821,3 tys. zł. Jest to nadal korzystna sytuacja dla części inwestorów, jednak utrzymujący się trend wzrostowy kosztów finansowania może ograniczać możliwości inwestycyjne w przyszłości.
Najtańsze mieszkania znikają z rynku
Z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że największy spadek dostępności mieszkań odczuwają single. Choć Łódź nadal oferuje największy wybór (około 6 tys. lokali), liczba dostępnych mieszkań odnotowała tam spadek. Podobne tendencje obserwuje się w Katowicach, Poznaniu, Trójmieście, Wrocławiu, Warszawie i Krakowie. W stolicy liczba mieszkań w zasięgu singli spadła do około 1,1 tys., a w Krakowie do niespełna 700 lokali. To sygnał dla deweloperów, aby rozważyć inwestycje w mniejsze metraże i w lokalizacjach, gdzie popyt wciąż przewyższa podaż.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Kiedy długi stają się problemem? | Onet Rano
Kurczenie się oferty dotyczy również mieszkań dostępnych dla bezdzietnych par. Mimo że ich zdolność kredytowa nie pogorszyła się znacząco, w części metropolii liczba dostępnych lokali zmalała, ze szczególnym uwzględnieniem Warszawy (spadek do około 4,1 tys. mieszkań). Wyjątkiem były Kraków i Wrocław, gdzie odnotowano nieznaczny wzrost dostępnych lokali, co może sugerować potencjał inwestycyjny w tych regionach.
Rodziny z dzieckiem, pomimo najwyższych przeciętnych dochodów, również odczuwają presję podaży. W marcu w większości dużych miast liczba mieszkań dostępnych dla tej grupy była mniejsza niż miesiąc wcześniej, szczególnie w Warszawie (około 7 tys. lokali) i Łodzi (około 9 tys. lokali). Jedynie w Krakowie zanotowano przejściowy wzrost dostępnych mieszkań dla rodzin 2+1, co może być chwilowym zjawiskiem.
Ekspert zwraca uwagę, że realna dostępność mieszkań może być nieco wyższa dzięki rabatom oferowanym przez deweloperów, jednak marzec był pierwszym od dłuższego czasu miesiącem, w którym dostępność mieszkań zaczęła się pogarszać mimo wciąż wysokiej zdolności kredytowej w ujęciu rocznym. Sugeruje to konieczność szybkiego podejmowania decyzji przez potencjalnych nabywców i inwestorów.
Rynek mieszkaniowy: presja czasu zamiast komfortu wyboru
Obecny pośpiech zakupowy nie wynika z komfortowej sytuacji nabywców. Wiele osób stara się zdążyć z decyzją przed kolejnym pogorszeniem warunków kredytowych i zniknięciem ostatnich tańszych mieszkań z rynku. Jest to szczególnie istotne w kontekście prognoz na rok 2026, które mogą wskazywać na spowolnienie nowych inwestycji deweloperskich, co potencjalnie jeszcze bardziej ograniczy podaż i może wpłynąć na wzrost cen.
— Rynek wchodzi w fazę, w której nawet niewielkie pogorszenie warunków kredytowych bardzo szybko odbija się na dostępności mieszkań. Szczególnie tych z niższej półki, które są pierwszym wyborem dla przeciętnie zarabiających — podsumowuje Marek Wielgo. Ta dynamika może również wpłynąć na rynek najmu, zwiększając popyt i potencjalnie podnosząc czynsze komercyjne w perspektywie nadchodzących lat.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Wyniki Biznes Fakty:
- Marzec 2026: rekordowa liczba wniosków o kredyty hipoteczne (63,3 tys.), wzrost o 42% m/m i 72% r/r.
- Przyczyną wzrostu popytu są obawy o dalsze pogorszenie warunków kredytowych i inflację.
- Zdolność kredytowa: nieznaczny spadek m/m, ale wzrost kilkunastoprocentowy r/r.
- Dostępność mieszkań: kurczy się, szczególnie dla singli i par, co może prowadzić do wzrostu cen.
- Prognozy na 2026: możliwe spowolnienie inwestycji deweloperskich, co może ograniczyć podaż i wpłynąć na ceny nieruchomości i czynsze.
- Strategia inwestycyjna: konieczność szybkiego reagowania na zmiany warunków rynkowych i analizy lokalnych trendów.
Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl
