Kredyty hipoteczne: dane, które zaskoczyły rynek. Oto komentarze ekspertów

Oto przepisany i przetłumaczony na język polski artykuł, utrzymany w stylu zorientowanym na inwestycje, ze szczególnym uwzględnieniem cen mieszkań, czynszów komercyjnych i trendów deweloperskich na rok 2026:

Marzec 2026 roku okazał się jednym z najbardziej dynamicznych miesięcy na rynku kredytów hipotecznych od blisko dwóch dekad, co stanowi istotny wskaźnik dla inwestorów na rynku nieruchomości.

Sytuacja na rynku kredytów się zmienia
Sytuacja na rynku kredytów się zmienia | Foto: Patryk Kosmider / Getty Images

REKLAMA

Dane z RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl wskazują, że aktywność na rynku mieszkaniowym jest napędzana nie tyle poprawą dostępności kredytowej, co obawami o przyszły wzrost kosztów finansowania oraz szybkim kurczeniem się podaży najtańszych lokali. Jest to istotny sygnał dla deweloperów i inwestorów planujących strategię na rok 2026.

Jeszcze kilka miesięcy temu przeciętnie zarabiające gospodarstwa domowe mogły liczyć na stopniową poprawę swojej zdolności kredytowej, co przekładało się na szerszy wybór mieszkań w ich zasięgu finansowym. W marcu ten trend uległ odwróceniu. Niektóre banki podniosły oprocentowanie kredytów o okresowo stałej stopie, co bezpośrednio wpłynęło na obniżenie zdolności kredytowej części potencjalnych nabywców.

Kredyty hipoteczne w marcu
Kredyty hipoteczne w marcu
Kredyty hipoteczne w marcu
Kredyty hipoteczne w marcu

Czytaj też: Ceny mieszkań rosną przez flipperów? „Jesteśmy raczej elementem porządkującym rynek”

Paradoksalnie, obserwowane pogorszenie warunków kredytowych zbiegło się z rekordowym zainteresowaniem kredytami hipotecznymi. W marcu liczba złożonych wniosków osiągnęła 63,3 tys., co oznacza wzrost o 42% w stosunku do lutego i aż 72% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Ten wolumen świadczy o rosnącym popycie, który może wpłynąć na ceny nieruchomości w perspektywie krótko- i średnioterminowej.

— Ten gwałtowny wzrost aktywności nie był efektem poprawy warunków finansowania, lecz raczej obaw przed ich dalszym pogorszeniem — komentuje Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Wielgo podkreśla, że eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie przełożyła się na wzrost cen paliw i obawy o inflację, co z kolei zwiększa ryzyko dalszego zaostrzania polityki kredytowej przez banki. Dla wielu gospodarstw domowych był to sygnał do przyspieszenia decyzji o zaciągnięciu kredytu, co może stanowić wyzwanie dla deweloperów w kontekście prognoz na rok 2026, jeśli presja inflacyjna utrzyma się.

Zdolność kredytowa w dół, ale wciąż wyższa niż rok temu

Analiza Rankomat.pl, obejmująca dane z 10 banków, pokazuje, że w marcu singiel zarabiający około 6 tys. zł netto mógł liczyć na kredyt w wysokości około 446 tys. zł, co oznacza spadek o 1% w stosunku do poprzedniego miesiąca. Dwuosobowe gospodarstwo domowe z dochodem 8 tys. zł netto mogło uzyskać średnio 562 tys. zł, a rodzina z dzieckiem i dochodem 10 tys. zł netto — 657 tys. zł, co także stanowi nieznaczny spadek względem lutego. Ten trend może wpływać na segment cenowy i typy mieszkań poszukiwane przez nabywców w nadchodzących kwartałach.

Kredyty hipoteczne w marcu
Kredyty hipoteczne w marcu
Kredyty hipoteczne w marcu
Kredyty hipoteczne w marcu

Pomimo miesięcznego spadku, zdolność kredytowa wszystkich analizowanych grup pozostaje o kilkanaście procent wyższa niż rok temu. Przekłada się to na realny budżet na zakup mieszkania: przy 20-procentowym wkładzie własnym singiel dysponował w marcu kwotą około 557 tys. zł, para — 702,5 tys. zł, a rodzina z dzieckiem — 821,3 tys. zł. Jest to nadal korzystna sytuacja dla części inwestorów, jednak utrzymujący się trend wzrostowy kosztów finansowania może ograniczać możliwości inwestycyjne w przyszłości.

Najtańsze mieszkania znikają z rynku

Z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że największy spadek dostępności mieszkań odczuwają single. Choć Łódź nadal oferuje największy wybór (około 6 tys. lokali), liczba dostępnych mieszkań odnotowała tam spadek. Podobne tendencje obserwuje się w Katowicach, Poznaniu, Trójmieście, Wrocławiu, Warszawie i Krakowie. W stolicy liczba mieszkań w zasięgu singli spadła do około 1,1 tys., a w Krakowie do niespełna 700 lokali. To sygnał dla deweloperów, aby rozważyć inwestycje w mniejsze metraże i w lokalizacjach, gdzie popyt wciąż przewyższa podaż.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Kiedy długi stają się problemem? | Onet Rano

Kurczenie się oferty dotyczy również mieszkań dostępnych dla bezdzietnych par. Mimo że ich zdolność kredytowa nie pogorszyła się znacząco, w części metropolii liczba dostępnych lokali zmalała, ze szczególnym uwzględnieniem Warszawy (spadek do około 4,1 tys. mieszkań). Wyjątkiem były Kraków i Wrocław, gdzie odnotowano nieznaczny wzrost dostępnych lokali, co może sugerować potencjał inwestycyjny w tych regionach.

Rodziny z dzieckiem, pomimo najwyższych przeciętnych dochodów, również odczuwają presję podaży. W marcu w większości dużych miast liczba mieszkań dostępnych dla tej grupy była mniejsza niż miesiąc wcześniej, szczególnie w Warszawie (około 7 tys. lokali) i Łodzi (około 9 tys. lokali). Jedynie w Krakowie zanotowano przejściowy wzrost dostępnych mieszkań dla rodzin 2+1, co może być chwilowym zjawiskiem.

Ekspert zwraca uwagę, że realna dostępność mieszkań może być nieco wyższa dzięki rabatom oferowanym przez deweloperów, jednak marzec był pierwszym od dłuższego czasu miesiącem, w którym dostępność mieszkań zaczęła się pogarszać mimo wciąż wysokiej zdolności kredytowej w ujęciu rocznym. Sugeruje to konieczność szybkiego podejmowania decyzji przez potencjalnych nabywców i inwestorów.

Rynek mieszkaniowy: presja czasu zamiast komfortu wyboru

Obecny pośpiech zakupowy nie wynika z komfortowej sytuacji nabywców. Wiele osób stara się zdążyć z decyzją przed kolejnym pogorszeniem warunków kredytowych i zniknięciem ostatnich tańszych mieszkań z rynku. Jest to szczególnie istotne w kontekście prognoz na rok 2026, które mogą wskazywać na spowolnienie nowych inwestycji deweloperskich, co potencjalnie jeszcze bardziej ograniczy podaż i może wpłynąć na wzrost cen.

— Rynek wchodzi w fazę, w której nawet niewielkie pogorszenie warunków kredytowych bardzo szybko odbija się na dostępności mieszkań. Szczególnie tych z niższej półki, które są pierwszym wyborem dla przeciętnie zarabiających — podsumowuje Marek Wielgo. Ta dynamika może również wpłynąć na rynek najmu, zwiększając popyt i potencjalnie podnosząc czynsze komercyjne w perspektywie nadchodzących lat.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Wyniki Biznes Fakty:

  • Marzec 2026: rekordowa liczba wniosków o kredyty hipoteczne (63,3 tys.), wzrost o 42% m/m i 72% r/r.
  • Przyczyną wzrostu popytu są obawy o dalsze pogorszenie warunków kredytowych i inflację.
  • Zdolność kredytowa: nieznaczny spadek m/m, ale wzrost kilkunastoprocentowy r/r.
  • Dostępność mieszkań: kurczy się, szczególnie dla singli i par, co może prowadzić do wzrostu cen.
  • Prognozy na 2026: możliwe spowolnienie inwestycji deweloperskich, co może ograniczyć podaż i wpłynąć na ceny nieruchomości i czynsze.
  • Strategia inwestycyjna: konieczność szybkiego reagowania na zmiany warunków rynkowych i analizy lokalnych trendów.

Na podstawie materiałów : businessinsider.com.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *