Dlaczego SAFE to polski strzał w dziesiątkę? Raczyński wyjaśnia ogromny potencjał

Jasne, oto przepisana i przetłumaczona na język polski analiza w stylu subiektywnego, ale merytorycznego dziennikarza ekonomicznego, z naciskiem na przyszłość rynków i z zachowaniem tagów HTML: SAFE – Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy – wzbudził w ostatnim czasie sporo emocji, co wydaje się być w dużej mierze nieuzasadnione. Autor, Mikołaj Raczyński, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, przekonuje, że jest to rozwiązanie niezwykle korzystne dla Polski, a podnoszone zarzuty nie wytrzymują konfrontacji z faktami.

Dlaczego SAFE opłaca się Polsce? Raczyński: Szansa na wielu poziomach

/ MON

Krytycy SAFE najczęściej podnoszą trzy argumenty: możliwość samodzielnego pozyskania środków przez Polskę za pomocą własnych obligacji, nieznaczącą lub niepewną różnicę w kosztach finansowania, a także potencjalne ryzyka, takie jak np. walutowe. Pojawiają się również głosy, że program będzie głównie wspierał przemysł innych państw. Raczyński jest zdania, że tezy te opierają się na błędnych założeniach, a SAFE to znacznie więcej niż tylko narzędzie finansowe; to strategiczna decyzja o roli Polski w europejskim przemyśle zbrojeniowym.

Różnica w kosztach kapitału – kluczowy aspekt

Przekonanie, że Polska mogłaby pożyczyć te same środki na podobnych warunkach, jest, według autora, błędne. Finansowanie wydatków obronnych zazwyczaj odbywa się poprzez fundusze celowe, takie jak Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych zarządzany przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Właściwym punktem odniesienia do porównania nie są obligacje Skarbu Państwa, lecz realne koszty pozyskania kapitału przez BGK. Obecnie, długoterminowe euroobligacje BGK oscylują w okolicach 4,4% oprocentowania, i to przy założeniu ograniczonej skali emisji. W przypadku konieczności pozyskania dodatkowych miliardów euro rocznie, koszt ten znacząco by wzrósł. SAFE, dzięki gwarancjom UE, oferuje finansowanie w przedziale 3–3,2%, co przekłada się na znaczące oszczędności. Różnica ta wynika z faktu, że inwestorzy postrzegają dług Unii Europejskiej jako bezpieczniejszy niż dług poszczególnych państw członkowskich, co obniża wymaganą premię za ryzyko. Szacunki ekonomistów z Citibanku mówią o korzyści dla Polski rzędu 48 mld zł, a Ministerstwo Finansów szacuje te oszczędności na 36–60 mld zł. Nawet jeśli ostateczny koszt SAFE okaże się nieco wyższy, logikę porównania to nie zmienia – zawsze będzie on niższy niż analogiczna emisja BGK. Kluczowa jest wciąż przewaga UE w kwestii premii za ryzyko.

Stabilność finansowania zamiast rolowania ryzyka

Drugi, mniej oczywisty, ale równie ważny aspekt to ryzyko refinansowania. Model krytyków SAFE opiera się na cyklicznym odnawianiu obligacji, co oznacza, że państwo bierze na siebie pełne ryzyko przyszłych zmian stóp procentowych. W perspektywie dekady, gdy oprocentowanie może wzrosnąć z obecnych około 5% do 7% lub więcej, taka strategia jest ryzykowna. SAFE zapewnia stabilność kosztów finansowania na wiele lat do przodu, co jest standardem przy dużych inwestycjach w sektorze prywatnym. Dla państwa, w kontekście wydatków na bezpieczeństwo, stabilność kosztów jest argumentem jeszcze silniejszym. W kontekście struktury polskiego długu, z relatywnie krótką średnią zapadalnością, stabilne finansowanie SAFE dodatkowo zmniejsza wrażliwość finansów publicznych na wahania stóp procentowych.

Ryzyko walutowe – mit czy realny problem?

Argument o ryzyku walutowym jest, zdaniem autora, uproszczeniem. Jeśli alternatywą dla SAFE jest finansowanie w euro przez BGK, to ryzyko walutowe jest identyczne. Jeśli natomiast zakłada się finansowanie wyłącznie w złotych i krótkoterminowe obligacje, problem rolowania długu i tak pozostaje. Silne osłabienie złotego mogłoby zniwelować korzyści z niższego oprocentowania, a koszt refinansowania wzrósłby wraz z pogorszeniem warunków rynkowych. Ponadto, Polska dysponuje bardzo dużymi rezerwami walutowymi, co minimalizuje realne ryzyko walutowe. SAFE nie kreuje więc nowego ryzyka, lecz stabilizuje koszt finansowania w czasie.

Wymiar gospodarczy – budowanie przemysłu i potencjału technologicznego

Sprowadzanie SAFE wyłącznie do kwestii kosztu pieniądza byłoby znacznym uproszczeniem. Program ma potężny wymiar przemysłowy. Europa wchodzi w okres największych od dziesięcioleci inwestycji obronnych, liczonych w setkach miliardów euro. SAFE zwiększa szansę, że znacząca część tej wartości dodanej pozostanie w Polsce i Europie. Program otwiera nowe możliwości dla polskich firm, a zasada „kupuj europejskie” zachęca globalnych producentów do lokowania produkcji, technologii i kompetencji na naszym kontynencie. Podobnie jak w przypadku chińskiego przemysłu motoryzacyjnego, który dzięki modelowi transferu technologii rozwinął własne przewagi konkurencyjne, tak i europejski przemysł obronny może zyskać na tym mechanizmie, przynosząc ogromną szansę dla Polski.

Impuls dla innowacji i nowych technologii

Duże programy obronne często stają się katalizatorem przełomowych innowacji. Technologie takie jak internet czy systemy satelitarne, które dziś są fundamentem gospodarki, wywodzą się właśnie z sektora bezpieczeństwa. Inwestycje obronne finansują rozwój najbardziej zaawansowanych technologii, które później znajdują zastosowanie w sektorze cywilnym. Polska, dzięki silnemu ekosystemowi firm technologicznych działających w obszarach takich jak drony, cyberbezpieczeństwo czy technologie kosmiczne, jest w doskonałej pozycji, aby wykorzystać ten potencjał. SAFE, choć jest instrumentem finansowania klasycznego przemysłu obronnego, uruchamia rozwój także w innych branżach technologicznych, tworząc nową, wysokowartościową część gospodarki.

Okna możliwości – strategiczna decyzja dla Polski

Europa stoi u progu dekady bezprecedensowych inwestycji obronnych. Polska, jako państwo frontowe NATO, rosnąca gospodarka i jeden z największych inwestorów w bezpieczeństwo w UE, znajduje się w unikalnej sytuacji. SAFE pozwala wykorzystać to „okno możliwości” w sposób bardziej efektywny kosztowo, stabilny i budujący polskie kompetencje przemysłowe i technologiczne. Bez SAFE Polska ryzykuje pozostanie jedynie rynkiem zbytu dla zagranicznych technologii i sprzętu, a koszty finansowania inwestycji będą wyższe i bardziej podatne na wahania rynkowe. SAFE to zatem nie tylko decyzja finansowa, ale strategiczna ocena roli Polski w przyszłym europejskim przemyśle bezpieczeństwa – czy będziemy jego współtwórcą, czy jedynie odbiorcą.

Mikołaj Raczyński

grupapfr.pl

Mikołaj Raczyński pełni funkcję wiceprezesa Polskiego Funduszu Rozwoju, nadzorując obszar inwestycji. Posiada certyfikat CFA i licencję doradcy inwestycyjnego. Wcześniej związany był z Noble Funds TFI oraz WOOD & Company. Jest dwukrotnym laureatem Złotego Portfela oraz dwukrotnie wyróżnionym tytułem Najlepszego Analityka Makroekonomicznego „Parkietu”.

## Wyniki Biznes Fakty: Analiza Mikołaja Raczyńskiego, wiceprezesa PFR, przedstawia kluczowe argumenty przemawiające za przyjęciem Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy (SAFE). Z perspektywy biznesowej i ekonomicznej, najważniejsze wnioski opierają się na trzech filarach: kosztach finansowania, stabilności i potencjale rozwojowym. 1. **Niższe koszty finansowania:** Głównym argumentem jest znacząca różnica w kosztach pozyskania kapitału. W porównaniu do samodzielnego finansowania przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), którego euroobligacje kosztują obecnie około 4,4%, gwarantowane przez UE obligacje SAFE oferują oprocentowanie rzędu 3-3,2%. Ta różnica, choć może wydawać się niewielka procentowo, przy skali inwestycji liczonych w miliardach euro przekłada się na oszczędności rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych w całym okresie finansowania. Jest to efekt niższej premii za ryzyko, jaką inwestorzy przypisują długowi UE w porównaniu do długów poszczególnych państw członkowskich. Dla firm, zwłaszcza tych planujących długoterminowe inwestycje, niższy koszt kapitału jest kluczowy dla rentowności projektów. 2. **Stabilność i ograniczanie ryzyka:** SAFE oferuje rozwiązanie problemu ryzyka refinansowania, które jest inherentne przy finansowaniu opartym na cyklicznym odnawianiu obligacji. Gwarantuje ono stabilność kosztów finansowania na wiele lat, co jest niezwykle cenne w nieprzewidywalnym środowisku rynkowym i przy rosnącej inflacji. W sektorze publicznym, zwłaszcza w kontekście wydatków na bezpieczeństwo, stabilność kosztów jest priorytetem. Zmniejsza to wrażliwość finansów publicznych na wahania stóp procentowych, co jest szczególnie ważne przy krótkiej średniej zapadalności polskiego długu. 3. **Potencjał przemysłowy i technologiczny:** Poza aspektem finansowym, SAFE ma ogromny potencjał przemysłowy. W obliczu planowanych przez Europę wieloletnich inwestycji w obronność (setki miliardów euro), program ten stwarza szansę na rozwój polskiego i europejskiego przemysłu. Zasada „kupuj europejskie” może skłonić globalnych graczy do lokowania produkcji, technologii i centrów badawczo-rozwojowych w Europie, co jest analogiczne do modeli rozwoju przemysłu w Chinach. Ponadto, duże programy obronne często stają się kołem zamachowym dla innowacji technologicznych, które następnie znajdują zastosowanie w sektorze cywilnym. Polska, z jej dynamicznie rozwijającym się sektorem technologicznym, może stać się beneficjentem tego procesu, budując przewagę konkurencyjną i tworząc wysokowartościowe miejsca pracy. Podsumowując, SAFE postrzegane jest jako strategiczna decyzja, która wykracza poza czysto finansowe kalkulacje. Jest to szansa na tańsze i stabilniejsze finansowanie, a przede wszystkim na budowanie silnej pozycji Polski w europejskim przemyśle bezpieczeństwa, generując przy tym impuls dla innowacji i wzrostu gospodarczego.

Według danych portalu: www.bankier.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *