Otwarcie indyjskiego rynku, kluczowe porozumienie o wolnym handlu z Unią Europejską po dwóch dekadach negocjacji, stanowi bezprecedensową perspektywę dla polskiego przemysłu. Według analiz Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, Polska może znacząco zwiększyć swój eksport do tego dynamicznie rozwijającego się kraju. Szczególnie obiecujące wydają się sektory maszynowy, medyczny, zielonych technologii i spożywczy, a także branża kosmetyczna, która liczy na zniesienie barier celnych i ułatwienie dostępu do milionów nowych konsumentów.
fot. Adnan Abidi / / Reuters / Forum Szczyt w Delhi, gdzie Unia Europejska i Indie finalizują negocjacje dwudziestoletniego porozumienia o wolnym handlu, otwiera potężne drzwi dla europejskich producentów. Kluczowe dla Polski jest to, że Indie zobowiązały się do obniżenia wysokich, często uznawanych za protekcjonistyczne, ceł na towary przemysłowe z UE, w tym na samochody. Jest to sygnał, że rynek indyjski, dotychczas częściowo zamknięty, staje się bardziej dostępny. Wiceszef polskiego MSZ, Ignacy Niemczycki, podkreśla, że brak wyłączeń rolnych z tej umowy minimalizuje ryzyko, które było widoczne w kontekście innych porozumień handlowych. Prognozy ekspertów, w tym z Ministerstwa Rozwoju i Technologii, wskazują na znaczący potencjał wzrostu eksportu dla polskiego sektora maszynowego, zwłaszcza w obszarze maszyn górniczych i urządzeń dla przemysłu ciężkiego, gdzie obecne cła wahają się od 7,5% do 15%. Co więcej, otwarcie rynku stworzy korzystniejsze warunki dla polskiego sprzętu medycznego, innowacyjnych zielonych technologii, produktów spożywczych oraz rozwiązań z zakresu technologii informacyjno-komunikacyjnych (ITC). Szczególnie interesującą perspektywą dla polskiego biznesu jest sektor kosmetyczny. Indie, ze swoją stale rosnącą klasą średnią, stanowią rynek o ogromnym potencjale. Raport Polskiej Agencji Inwestycji Zagranicznych podkreśla, że zniesienie 20-procentowych ceł oraz wzajemne uznawanie wyników badań bezpieczeństwa produktów kosmetycznych mogą dać polskim firmom realną przewagę konkurencyjną nad globalnymi potentatami. Chodzi tu o popularne w Indiach kategorie, takie jak preparaty upiększające, kremy do pielęgnacji stóp, produkty do opalania oraz kosmetyki kolorowe. Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują dynamiczny wzrost wymiany handlowej między Polską a Indiami. Od stycznia do listopada 2025 roku polski eksport do Indii wyniósł 1,37 mld USD, a w całym 2024 roku zamknął się kwotą 1,44 mld USD. Dominowały w nim maszyny i urządzenia mechaniczne (399,53 tys. USD), metale nieszlachetne (257,65 tys. USD), produkty mineralne (163,36 tys. USD) oraz chemiczne (118,29 tys. USD). Z kolei import z Indii w okresie styczeń-listopad 2025 roku osiągnął 4,49 mld USD, a w całym 2024 roku wyniósł 4,36 mld USD. W strukturze importu kluczowe były materiały i produkty włókiennicze (947,79 tys. USD), obuwie i nakrycia głowy (947,79 tys. USD), maszyny i urządzenia (838,42 tys. USD) oraz farmaceutyki (606,37 tys. USD). Ogólny obrót handlowy między krajami, który w 2024 roku przekroczył 5,7 mld USD, od lat wykazuje tendencję wzrostową, mimo utrzymującego się deficytu po stronie polskiej (2,9 mld USD w 2024 roku). ### Wyniki Biznes Fakty: * **Potencjał dla maszyn i technologii:** Zniesienie ceł na maszyny górnicze i przemysłowe otwiera przed polskimi producentami drzwi do ogromnego rynku indyjskiego. To szansa na ekspansję, której nie można lekceważyć. Obecne cła, sięgające nawet 15%, były poważną barierą, teraz ten dystans może zostać znacząco skrócony. * **Rozkwit sektora kosmetycznego:** Indie to rynek o olbrzymim potencjale, gdzie rośnie klasa średnia chłonna nowych, europejskich produktów. Obniżenie ceł na kosmetyki i wzajemne uznawanie certyfikatów bezpieczeństwa może być przełomem dla polskich firm, które do tej pory musiały konkurować z globalnymi markami w niekorzystnych warunkach. * **Zielone technologie w fazie wzrostu:** Integracja z Indiami oznacza również potencjał dla polskiego sektora zielonych technologii. W obliczu globalnych wyzwań klimatycznych i rosnącej świadomości ekologicznej w Indiach, polskie innowacje w tej dziedzinie mogą znaleźć tam żyzny grunt. * **Wzmocnienie pozycji w zaopatrzeniu dla przemysłu:** Choć import z Indii jest większy, polskie firmy już teraz eksportują tam znaczące ilości maszyn i urządzeń. Porozumienie handlowe może wzmocnić tę pozycję, zwłaszcza w sektorach, gdzie Polska ma silną specjalizację. * **Znaczenie istniejących inwestycji:** Obecność polskich firm w Indiach (np. w produkcji opakowań, artykułów higienicznych) oraz indyjskich w Polsce (IT, motoryzacja) pokazuje, że rynek jest już połączony. Porozumienie o wolnym handlu stworzy lepsze warunki do dalszego rozwoju tych relacji i przyciągnięcia nowych inwestycji. * **Polityka i rynek:** Otwarcie rynku na 200 tys. europejskich samochodów rocznie z obniżonym cłem (z 110% do 40%) to konkretny przykład liberalizacji. Ważne jest jednak, że rozmowy dotyczące liberalizacji w sektorze rolnym mogą budzić opór w Indiach, gdzie rolnictwo stanowi źródło utrzymania dla ogromnej części populacji. To obszar, który wymagać będzie dalszej dyplomacji. Polskie firmy, które myślą o globalnym rozwoju, nie mogą zignorować potencjału, jaki otwiera porozumienie handlowe z Indiami. Jest to sygnał, że globalna gospodarka, pomimo zawirowań, nadal oferuje możliwości ekspansji dla tych, którzy są gotowi na inwestycje i adaptację.
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : www.bankier.pl