Prokuratura bada miliony wpłacone na zbiórkę Łatwoganga – ZEN.COM odpowiada na zarzuty

Jasne, oto przepisana i przetłumaczona na język polski wersja tekstu, z zachowaniem tagów HTML i stylu dziennikarskiego, wraz z dodatkową sekcją analizy. —

Prokuratura Regionalna w Warszawie podejmuje kroki weryfikacyjne wobec doniesień medialnych dotyczących firmy ZEN.COM. Celem tych działań jest ustalenie, czy istnieją wystarczające przesłanki wskazujące na popełnienie przestępstwa, co mogłoby stanowić punkt wyjścia do wszczęcia oficjalnego postępowania przygotowawczego – przekazano za pośrednictwem platformy X.

Wpłacili 5,5 mln zł na zbiórkę Łatwoganga. Prokuratura sprawdza doniesienia mediów o ZEN.COM, firma tłumaczy

fot. Maor_Winetrob / / Shutterstock

„Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi czynności sprawdzające zmierzające do zweryfikowania informacji medialnych dot. firmy ZEN.COM, mające na celu ustalenie, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, mogące stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przygotowawczego” – brzmi wpis.

Według doniesień medialnych, UAB ZEN.COM to litewska spółka z polskimi korzeniami, w której radzie nadzorczej zasiada były prezydent Andrzej Duda. ZEN.COM, oferując rozwiązania płatnicze i zakupowe, rzekomo umożliwia transakcje związane z nielegalnym w Polsce hazardem internetowym, funkcjonując jako kanał płatniczy dla serwisów objętych zakazem – sugeruje opublikowany w piątek materiał portalu tvn24.pl.

Sprawa ZEN.COM nabrała tempa w miniony weekend. Firma ta zasłynęła wpłatą rekordowej kwoty 5,5 miliona złotych na cele charytatywne w ramach słynnej zbiórki Łatwoganga.

Tydzień wcześniej poseł KO Paweł Kowal zaapelował do marszałka województwa podkarpackiego o pilne wyjaśnienie powiązań między samorządem a firmą, która jest oficjalnym sponsorem centrum kongresowego w Jasionce koło Rzeszowa. Zdaniem posła, firma ZEN.COM mogła dostarczać infrastrukturę dla klientów Zondacrypto.

Prokuratura Regionalna w Katowicach od 17 kwietnia prowadzi śledztwo w sprawie potencjalnych oszustw wobec klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz prania pieniędzy. Incjatywa ta była odpowiedzią na zawiadomienia pokrzywdzonych i medialne doniesienia o problemach z wypłatami środków z Zondacrypto.

ZEN prezentuje swoje stanowisko wobec publikacji TVN24:

ZEN.COM działa jako licencjonowana instytucja finansowa, posiadając zezwolenia wydane na Litwie (z paszportem obejmującym cały Europejski Obszar Gospodarczy), w Wielkiej Brytanii, Singapurze oraz niedawno licencję bankową w Ukrainie, potwierdzoną audytem wskazującym na wysokie standardy usług i zgodność z regulacjami.

Działamy zgodnie z obowiązującymi przepisami we wszystkich jurysdykcjach. Zarzuty dotyczące charakteru naszej działalności i sposobu świadczenia usług są nieprawdziwe i wprowadzają w błąd opinię publiczną. W szczególności kategorycznie zaprzeczamy, jakoby ZEN.COM ułatwiał polskim użytkownikom dokonywanie płatności na rzecz serwisów objętych zakazem.

Analizując sytuację, można uprościć: dziennikarz TVN24, korzystając z VPN, zmienił swoją lokalizację na inną niż Polska, wszedł na serwis, który w tej nowej lokalizacji nie jest klasyfikowany jako hazardowy, a następnie na tej podstawie wysnuł wniosek, że ZEN.COM umożliwia płatności do nielegalnych kasyn w Polsce. Materiał źródłowy otwarcie wskazuje na użycie narzędzi maskujących lokalizację (VPN), co oznacza świadome podszywanie się pod użytkownika spoza Polski i celowe omijanie zabezpieczeń. Gdyby zarzuty o braku kontroli były zasadne, takie działania nie byłyby konieczne.

Konieczność stosowania VPN stanowi dowód przeciwko postawionej tezie – potwierdza istnienie i efektywność wdrożonych przez ZEN.COM mechanizmów kontrolnych. Dziennikarz świadomie i celowo ominął zabezpieczenia, a następnie zaprezentował wynik tych działań jako dowód ich braku. To zastosowanie metodyki budzi wątpliwości co do wiarygodności całej publikacji.

Co to oznacza w praktyce? Publikacja TVN24 nie dowiodła, że ZEN.COM świadomie naruszał prawo lub systemowo tolerował nielegalne transakcje hazardowe. Udowodniła natomiast, że dziennikarz, dysponując wiedzą techniczną i narzędziami anonimizującymi, był w stanie celowo obejść wielowarstwowe zabezpieczenia firmy. Następnie przedstawił wynik swoich działań jako dowód ich braku, nie informując ZEN.COM o wykrytym sposobie obejścia zabezpieczeń ani nie dając firmie możliwości reakcji, pomimo utrzymywania stałego kontaktu w innych sprawach.

Podjęliśmy odpowiednie kroki w celu ochrony dobrego imienia ZEN.COM i będziemy informować o dalszych działaniach.

Wspomniane mechanizmy nie są jedynie deklaratywne – stanowią efekt ciągłej pracy wyspecjalizowanych zespołów ds. zgodności (compliance), zarządzania ryzykiem i technologii, które nieustannie projektują, testują i rozwijają rozwiązania ograniczające ryzyka regulacyjne i nadużycia. ZEN.COM wdrożył proces systematycznego monitorowania operatorów hazardowych znajdujących się na rejestrach ostrzegawczych krajowych regulatorów UE, w tym na rejestrze prowadzonym przez Ministra Finansów RP. W odniesieniu do zidentyfikowanych podmiotów lub adresów internetowych firma zastosowała wielowarstwowy zestaw kontroli. Obejmuje on blokadę inicjowania transakcji z polskich adresów IP, całkowite wyłączenie polskich metod płatności, takich jak BLIK czy Pay-by-Link, oraz blokadę transakcji kartami wydanymi w Polsce.

Co więcej, te kontrole zostały zaprojektowane i wdrożone przez ZEN.COM dobrowolnie – nie na mocy obowiązku prawnego, lecz w ramach proaktywnego zarządzania ryzykiem regulacyjnym i reputacyjnym. Ich zakres znacznie wykracza poza to, czego wymagałby ścisły formalizm prawny.

Zdecydowanie potępiamy wszelkie próby obchodzenia zabezpieczeń oraz publikowanie treści, które w praktyce instruują, jak je omijać.

Zwracamy uwagę, że redakcja TVN24 nie skontaktowała się z firmą przed publikacją materiału, aby wyjaśnić sposób obejścia zabezpieczeń lub umożliwić podjęcie działań naprawczych. Tymczasem w odpowiedzialnych branżach, takich jak usługi finansowe czy cyberbezpieczeństwo, standardem jest tzw. responsible disclosure – czyli przekazanie informacji o potencjalnej luce przed jej upublicznieniem, aby umożliwić reakcję i ochronę użytkowników. ZEN.COM konsekwentnie stosuje tę praktykę, analizując każde zgłoszenie i wzmacniając swoje systemy kontroli. W tym przypadku standard ten nie został dochowany, a publikacja materiału bez uprzedniej weryfikacji wskazuje raczej na próbę potwierdzenia z góry przyjętej tezy niż na rzetelne przedstawienie stanu faktycznego.

Proces ten prowadzony jest pod kątem oszustw na dużą skalę i prania brudnych pieniędzy. W momencie wszczęcia postępowania szacowana wartość szkód wynosiła co najmniej 350 milionów złotych, jednak śledczy podkreślają, że kwota ta rośnie z każdym dniem, podobnie jak liczba poszkodowanych – do tej pory zgłosiło się ponad 700 osób.

Według doniesień „Gazety Wyborczej”, polskie służby wskazują, że kontrolę nad giełdą kryptowalut Zondacrypto sprawuje jedna z najbardziej niebezpiecznych rosyjskich grup przestępczych – mafia tambowska, powiązana z kręgami politycznymi wspierającymi Władimira Putina.

Dziennik przywołuje wypowiedź premiera Donalda Tuska z zamkniętego posiedzenia Sejmu z 5 grudnia 2025 roku, który jako pierwszy wspomniał o „rosyjskim wątku” w aferze Zondacrypto, opierając się na tajnej notatce Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Według „Gazety Wyborczej”, notatka ABW, na którą miał się powoływać szef rządu podczas wspomnianych obrad, zawiera informację o przejęciu większościowych udziałów w giełdzie kryptowalut Zondacrypto przez Rosjan w lipcu 2018 roku. Wówczas giełda funkcjonowała pod nazwą BitBay i po początkowych sukcesach doświadczyła znaczącego kryzysu.

„Wtedy z pomocą przyszli tambowcy, którzy działali przez polskiego pośrednika. Swoje większościowe udziały sprzedał Mateusz Bajer, jeden ze współzałożycieli spółki. Oficjalnie zostały one przejęte przez trzy podmioty zarejestrowane w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przez Sylwestra Suszka, drugiego z założycieli BitBay. Ale za wszystkim stały pieniądze tambowców. Suszek zniknął w lutym 2022 r. Policja uważa, że nie żyje. Giełda w 2018 r. zmieniła zaś nazwę na Zondacrypto” – napisała „GW”. (PAP)

ago/ joz/

### Wyniki Biznes Fakty: Doniesienia o potencjalnych nieprawidłowościach związanych z firmą ZEN.COM, w kontekście jej powiązań z rynkiem hazardu internetowego i potencjalnego prania pieniędzy, rzucają cień na sektor finansów cyfrowych i jego regulatorów. Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczynając czynności sprawdzające, wysyła sygnał, że żadna instytucja finansowa działająca na polskim rynku, nawet ta posiadająca licencje zagraniczne, nie może być poza zasięgiem organów ścigania, jeśli pojawią się uzasadnione podejrzenia o łamanie prawa. Wyjaśnienia samej firmy ZEN.COM, która podkreśla swoje licencje i zgodność z regulacjami, a jednocześnie zarzuca dziennikarzom TVN24 stosowanie manipulacji metodologicznej, stawiają odbiorcę przed trudnym zadaniem oceny sytuacji. Kluczowe jest tu rozróżnienie między celowym działaniem firmy, które mogłoby ułatwiać nielegalne transakcje, a możliwością obchodzenia zabezpieczeń przez wyrafinowanych użytkowników. Argumentacja ZEN.COM, wskazująca na potrzebę użycia VPN jako dowód na istnienie i skuteczność zabezpieczeń, jest intrygująca i pokazuje, jak skomplikowane mogą być technologiczne aspekty kontroli transakcji. Jednakże, szerszy kontekst sprawy, obejmujący powiązania z giełdą Zondacrypto, potencjalne pranie pieniędzy na ogromną skalę (szacowane na setki milionów złotych) i nawet wątki rosyjskiej mafii tambowskiej, sugeruje, że nie mówimy tu o marginalnych incydentach. Jeśli zarzuty się potwierdzą, może to oznaczać systemowe problemy z przepływem nielegalnych środków przez platformy finansowe, które – mimo pozorów legalności i licencjonowania – mogą być wykorzystywane do działalności przestępczej. Przyszłość rynku finansowego, zwłaszcza w obszarze fintech i kryptowalut, będzie zależała od zdolności regulatorów i samych firm do skutecznego przeciwdziałania takim zjawiskom, przy jednoczesnym zachowaniu otwartości na innowacje. W tej sytuacji, transparentność i współpraca z organami ścigania są kluczowe dla utrzymania zaufania rynku.

Więcej informacji na : www.bankier.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *