Oto reinterpretacja podanego tekstu w języku polskim, zachowująca tagi HTML i zgodnie z wytycznymi: W północnych obwodach Ukrainy, Czernihowskim i Sumskim, blisko granicy z Rosją, odnotowano niepokojące zjawisko. Zrzucane z dronów przez rosyjskie siły ulotki, imitujące setki hrywien (około 8,5 złotych), kryją w sobie niebezpieczeństwo. Pod kodem QR umieszczonym na tych fałszywych banknotach kryje się obietnica „prawdziwych pieniędzy”, jak donosi portal Suspilne. [cite: 15, 16]

„To nie są pieniądze. To zagrożenie! Prosimy wszystkich: nie dotykajcie takich »prezentów« i nie skanujcie ich. Zachowajcie ostrożność w stosunku do podejrzanych przedmiotów” – ostrzegły władze lokalne.
Mer Sum, Artem Kobzar, zaapelował poprzez Telegram: „Mieszkańcy Sum, bądźcie czujni i zachowajcie ostrożność! Odnotowano przypadki rozrzucania przez wroga sfałszowanych banknotów za pomocą dronów. Mogą one zawierać prowokacyjne napisy oraz kody QR, które prowadzą do wrogich serwisów informacyjnych”. [cite: 17] Podkreślił, że w sytuacji znalezienia takich przedmiotów, kluczowe jest natychmiastowe powiadomienie policji lub Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS). Portal Suspilne przypomniał również o podobnym zdarzeniu z września 2025 roku w Czernihowie, gdzie znaleziono ulotki w kształcie banknotów 100-hrywnowych, zrzucone przez Rosjan. Wówczas celem było nakłonienie mieszkańców do przekazywania współrzędnych geograficznych i ułatwienia ostrzału pozycji Sił Zbrojnych Ukrainy. (PAP) ira/ ap/ ### Wyniki Biznes Fakty: Praktyka rosyjskich sił polegająca na rozrzucaniu fałszywych banknotów z kodami QR to ewidentny przykład wojny informacyjnej i psychologicznej, która stanowi integralną część współczesnych konfliktów. Z perspektywy strategicznej, ta metoda ma na celu osłabienie morale ludności cywilnej, sianie nieufności oraz potencjalne pozyskanie informacji, które mogłyby być wykorzystane przeciwko ukraińskiej armii. Z punktu widzenia analizy rynkowej, choć na pierwszy rzut oka wydaje się to odległe od tradycyjnych operacji finansowych, można dostrzec pewne analogie. Podobnie jak na rynkach finansowych pojawiają się oszustwa typu „pump and dump” czy fałszywe projekty inwestycyjne, tak tutaj mamy do czynienia z próbą manipulacji percepcją i zachowaniem ludności. Kluczowe jest rozróżnienie między „prawdziwą wartością” a jej imitacją. Rosyjskie ulotki są podróbką, która obiecuje szybkie wzbogacenie, podczas gdy w rzeczywistości niesie ryzyko. W świecie finansów, inwestorzy, którzy nie przeprowadzają należytej staranności (due diligence), często padają ofiarą podobnych pułapek. Przyszłość tego rodzaju działań wojennych, podobnie jak przyszłość rynków, będzie coraz bardziej związana z technologią. Wykorzystanie dronów do precyzyjnego dostarczania materiałów propagandowych, a kodów QR do kierowania ofiar do specyficznych platform cyfrowych, to już nie science fiction, ale rzeczywistość. Można przypuszczać, że tego typu metody będą ewoluować, stając się jeszcze bardziej wyrafinowane i trudniejsze do wykrycia. W dłuższej perspektywie, odporność społeczeństw na takie manipulacje będzie zależeć od poziomu edukacji medialnej i krytycznego myślenia obywateli, podobnie jak w inwestowaniu kluczowa jest wiedza i umiejętność analizy. W obu przypadkach, świadomość ryzyka jest pierwszym krokiem do ochrony.
Źródło wiadomości : www.bankier.pl
