UE i rolnicy: Polska blokuje reformę, grozi protestami

Umowa UE-Mercosur to dla Polski miecz obosieczny, który może otworzyć drzwi do nowych rynków dla kosmetyków i suplementów, ale jednocześnie stanowi poważne wyzwanie dla krajowych rolników, zwłaszcza tych mniejszych. Prof. Maria Curie-Skłodowska w Lublinie, Aleksandra Kowalska, analizuje konsekwencje tego porozumienia, wskazując na potencjalne zyski dla branży farmaceutycznej i kosmetycznej, ale też na realne zagrożenia dla sektora mięsnego i małych gospodarstw rolnych.

Bezpieczeństwo czy bankructwa? Dlaczego Polska głosowała przeciwko Mercosurowi

fot. Kacper Pempel / / Reuters

Decyzja o zawarciu umowy handlowej między Unią Europejską a blokiem Mercosur (obejmującym Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj) budzi mieszane uczucia. Jak podkreśla prof. Kowalska, podczas gdy część krajów UE, w tym Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, wyraziła swój sprzeciw, a Belgia wstrzymała się od głosu, porozumienie otwiera perspektywy dla pewnych sektorów polskiej gospodarki.

Kosmetyki za wołowinę. Bilans zysków i strat po umowie z Mercosurem

Ekspertka widzi potencjał w zwiększeniu eksportu polskiego przemysłu kosmetycznego, który odnotowuje dynamiczny rozwój i już w 2024 roku stanowił 4% światowego eksportu kosmetyków. Podobnie, umowa może napędzić rozwój polskiej branży suplementów diety oraz polskiej farmacji, której wartość w 2023 roku przekroczyła 50 miliardów złotych. Z drugiej strony, należy mieć na uwadze fakt, że UE i Brazylia to znaczący producenci wołowiny. Niższe koszty produkcji i łagodniejsze standardy w krajach Mercosuru mogą stanowić realne zagrożenie dla eksportu unijnego i polskiego mięsa wołowego. Jak zauważa prof. Kowalska, choć porozumienie może przynieść korzyści niektórym przedsiębiorcom, ogólne ryzyko dla polskiej gospodarki wydaje się przeważać.

Umowa Mercosur może być szansą dla niektórych polskich przedsiębiorców, ale obawiam się, że zagrożeń dla gospodarki jest więcej.

Sprzeciw rolników, obawiających się napływu taniej żywności z Ameryki Południowej, doprowadził do wprowadzenia przez kraje UE specjalnej klauzuli ochronnej dla rodzimych producentów, która ma łagodzić skutki preferencji celnych w imporcie z krajów Mercosur.

Prof. Kowalska: Umowa z Ameryką Płd. uderzy w małych rolników, ale pomoże farmacji

Umowa stanowi największe zagrożenie dla małych gospodarstw rolnych, które będą potrzebowały coraz większego wsparcia unijnego. Duże gospodarstwa prawdopodobnie sobie poradzą.

Zdaniem prof. Kowalskiej, małe gospodarstwa rolne znajdą się pod największą presją i będą wymagały znaczącego wsparcia ze strony Unii Europejskiej, podczas gdy większe podmioty prawdopodobnie poradzą sobie lepiej z nowymi wyzwaniami. Dla średnich gospodarstw szansę może stanowić transformacja w kierunku rolnictwa ekologicznego, wpisująca się w założenia europejskiego Zielonego Ładu. Jednakże, przejście na ten model produkcji jest niełatwe, z uwagi na ograniczony popyt na droższe produkty ekologiczne oraz restrykcyjną listę dopuszczonych środków ochrony roślin. Ekonomistka podkreśla, że zmiana kierunków produkcji w rolnictwie jest procesem złożonym, zależnym od wielu czynników, takich jak warunki naturalne, infrastruktura, dostępność maszyn, organizacja skupu oraz wiedza i doświadczenie rolników. W obliczu utrzymującej się inflacji i wysokich cen, tania żywność z Ameryki Południowej może okazać się atrakcyjną opcją dla polskich konsumentów. Niemniej jednak, ekspertka dostrzega potencjalne korzyści dla bezpieczeństwa żywnościowego UE, podkreślając, że posiadanie dostępu do importowanych produktów spożywczych może być kluczowe w kontekście zmian klimatycznych i nieprzewidywalnych zjawisk pogodowych, choć priorytetem powinno być dbanie o krajową samowystarczalność i wsparcie dla rodzimych rolników.

**Wyniki Biznes Fakty:** Analiza prof. Kowalskiej jasno wskazuje na dwojakie skutki umowy UE-Mercosur dla polskiej gospodarki. Z jednej strony, mamy do czynienia z potencjalnym impulsorem wzrostu dla branż eksportowych, takich jak przemysł kosmetyczny i farmaceutyczny, które dzięki zniesieniu barier handlowych mogą zyskać dostęp do nowych, rozległych rynków w Ameryce Południowej. Jest to zgodne z długoterminową strategią dywersyfikacji rynków zbytu i zmniejszania zależności od tradycyjnych partnerów handlowych. Z drugiej strony, nie można ignorować realnego zagrożenia dla sektora rolno-spożywczego, zwłaszcza dla hodowców bydła i mniejszych gospodarstw rolnych. Napływ tańszej wołowiny i innych produktów rolnych z krajów Mercosur, gdzie koszty produkcji są niższe, może doprowadzić do spadku cen na rynku krajowym, obniżenia rentowności i, w skrajnych przypadkach, do bankructw. Klauzule ochronne wprowadzone przez UE mogą częściowo złagodzić te skutki, jednak ich skuteczność w długoterminowej perspektywie pozostaje niewiadomą. Podkreślenie przez ekspertkę trudności w przebranżowieniu się rolników wskazuje na konieczność przemyślanych działań osłonowych i wspierających, które pozwolą na adaptację do zmieniających się warunków rynkowych, a nie tylko na łagodzenie bieżących negatywnych skutków. Umowa z Mercosurem jest więc testem dla elastyczności i odporności polskiego sektora rolnego oraz dowodem na złożoność procesów liberalizacji handlu międzynarodowego w kontekście ochrony krajowych producentów.

Więcej informacji na : www.bankier.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *