Unia Europejska napędza zieloną rewolucję w transporcie drogowym – nadchodzi transformacja ETS

## Rewolucja w ETS: Europa odwraca strumień pieniędzy ku przyszłości Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, zapowiedziała nadchodzące, gruntowne przemodelowanie Systemu Handlu Emisjami (ETS). Jej deklaracja, złożona we wtorek, jest sygnałem zmian, które mają przede wszystkim ukierunkować przychody ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 na ścieżkę inwestycji w technologie przyjazne środowisku. Oficjalne ogłoszenie reformy planowane jest na lato bieżącego roku, co wpisuje się w marcowe zobowiązanie przywódców 27 państw członkowskich wobec Komisji. Obrazując strategiczne znaczenie tej inicjatywy, von der Leyen wskazała na niedawny kryzys energetyczny, potęgowany przez sytuację na Bliskim Wschodzie. Podkreśliła, że uzależnienie Europy od importu ropy i gazu czyni ją podatną na zewnętrzne szoki. Rozwiązaniem, według szefowej KE, jest radykalna elektryfikacja i rozwój rodzimych, czystych źródeł energii, co ma być kluczem do osiągnięcia prawdziwej niezależności energetycznej. Zauważalny entuzjazm konsumentów, przejawiający się 51-procentowym wzrostem sprzedaży pojazdów elektrycznych od początku wojny, jest, zdaniem von der Leyen, dowodem rosnącej gotowości społeczeństw na transformację. Niemniej, szefowa KE nie ukrywa, że tak ambitny cel, jakim jest odejście od paliw kopalnych na rzecz czystej energii elektrycznej, wymaga gargantuicznych nakładów finansowych. To właśnie tutaj system ETS ma odgrywać rolę katalizatora zmian. Dotychczasowy system ETS osiągnął znaczące sukcesy w redukcji emisji dwutlenku węgla, czego dowodem jest 39-procentowy spadek od 2005 roku w sektorach objętych jego działaniem. Co więcej, ze sprzedaży uprawnień do emisji wygenerowano dotychczas ponad 260 miliardów euro. Choć na poziomie unijnym te środki w całości trafiały z powrotem na inwestycje w czyste innowacje, to odsetek ten różnił się w poszczególnych krajach członkowskich. Zapowiadana reforma ma to zmienić, koncentrując się na tym, aby dochody z ETS były systematycznie kierowane z powrotem do europejskich przedsiębiorstw. Filozofia jest prosta: pieniądze pochodzące z przemysłu powinny służyć budowie innowacyjnych, zielonych gałęzi przemysłu przyszłości.

Komisja Europejska ma przedstawić reformę systemu handlu emisjami najpóźniej do lipca br. Do tego zobowiązali KE przywódcy 27 państw członkowskich na szczycie w marcu br.

Leyen: Idą wielkie zmiany w ETS. Unia stawia na czyste technologie

fot. Yves Herman / / FORUM

W przesłaniu do uczestników konferencji poświęconej czystym technologiom von der Leyen powiedziała, że jak długo Europa jest uzależniona od importu ropy i gazu, tak długo będzie podatna na kryzysy energetyczne, takie jak ten wywołany wojną na Bliskim Wschodzie. – Elektryfikacja i rodzima, czysta energia to droga do niezależności – podkreśliła.

– Jeśli chcemy prawdziwej niezależności, musimy przyspieszyć elektryfikację. Konsumenci już się aktywizują, na przykład zakupy pojazdów elektrycznych wzrosły o 51 proc. od początku wojny – podała szefowa KE.

Jak jednak zaznaczyła, uniezależnianie się od importu paliw kopalnych i przechodzenie na czystą energię elektryczną wymagają ogromnych inwestycji. – System handlu emisjami jest tu kluczowy – uznała.

Von der Leyen podkreśliła, że system ETS skutecznie realizuje swój cel, jakim jest redukcja dwutlenku węgla. Jak wskazała, od 2005 roku emisje w objętych nim sektorach spadły o 39 procent. Według niej sprzedaż uprawnień do emisji przyniosła w tym czasie ponad 260 mld euro dochodu.

– Na poziomie europejskim 100 proc. tych dochodów jest reinwestowane w czyste innowacje, ale na poziomie krajowym jest inaczej. Na tym będzie skupiać reforma systemu ETS tego lata. Dochody z ETS muszą zostać ponownie skierowane do europejskich przedsiębiorstw. Te pieniądze pochodzą z przemysłu i muszą zostać wykorzystane na budowę czystych gałęzi przemysłu przyszłości – dowodziła przewodnicząca KE.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ kj/

### Wyniki Biznes Fakty: Zapowiedź reformy ETS przez Ursulę von der Leyen to nie tylko retoryczne podkreślenie kierunku polityki klimatycznej Unii Europejskiej, ale realny, strategiczny zwrot mający dalekosiężne konsekwencje dla rynków i przemysłu. Przekierowanie dochodów z systemu handlu emisjami na inwestycje w czyste technologie sygnalizuje, że Europa świadomie wybiera ścieżkę transformacji energetycznej, widząc w niej nie tylko cel ekologiczny, ale przede wszystkim szansę na wzmocnienie swojej konkurencyjności i bezpieczeństwa energetycznego. Podkreślenie przez von der Leyen zależności od importu surowców kopalnych jako źródła wrażliwości na kryzysy energetyczne jest kluczowe. Wskazuje to na pragmatyczne podejście do polityki energetycznej, gdzie bezpieczeństwo strategiczne idzie w parze z celami klimatycznymi. Przyspieszenie elektryfikacji, napędzane zarówno przez świadomość konsumentów, jak i planowane inwestycje, stworzy ogromny popyt na nowe technologie, od baterii po infrastrukturę ładowania, a także na same pojazdy elektryczne. Najbardziej znaczącym elementem jest jednak planowana reforma sposobu dystrybucji dochodów z ETS. Przez lata system generował znaczące przychody, które w założeniu miały wspierać transformację. Nowa strategia, która ma na celu systematyczne kierowanie tych środków z powrotem do europejskich przedsiębiorstw, jest potężnym impulsem dla innowacji i rozwoju zielonego przemysłu. To swoisty mechanizm „zwrotu kapitału” od przemysłu emitującego, do przemysłu tworzącego przyszłość. Oczekuje się, że ta zmiana spowoduje znaczące przepływy finansowe w kierunku firm działających w sektorach takich jak OZE, magazynowanie energii, gospodarka obiegu zamkniętego, czy produkcja zielonego wodoru. Dla inwestorów i przedsiębiorców oznacza to sygnał do strategicznego przeglądu swoich portfeli i planów biznesowych. Sektory związane z czystymi technologiami zyskują na znaczeniu i mogą stać się beneficjentami znaczących strumieni finansowania. Jednocześnie, przedsiębiorstwa z sektorów wysokoemisyjnych, objętych systemem ETS, muszą przyspieszyć swoje działania w zakresie dekarbonizacji, aby nie tylko sprostać rosnącym kosztom uprawnień, ale także aby móc korzystać z nadarzających się możliwości inwestycyjnych w ramach transformacji. Zapowiadana reforma jest więc nie tylko krokiem w stronę zrównoważonej Europy, ale także silnym bodźcem dla rynków kapitałowych i globalnej konkurencyjności europejskiego przemysłu.

Na podstawie materiałów : www.bankier.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *