Co jest potrzebne do dobrobytu finansowego?

Czy uważasz, że najbardziej stabilną sytuacją finansową (również w czasach kryzysu finansowego) będzie osoba posiadająca jedno (nawet bardzo dobre) źródło dochodu czy kilka?

Odpowiedź jest oczywista, zwłaszcza w czasach, gdy zwrot „kryzys finansowy” jest jednym z najczęściej powtarzanych i rozpowszechnionych. Możesz mieć wspaniałą, dobrze płatną pracę, a potem, z przyczyn od Ciebie niezależnych, ją stracić. Możesz zbudować dochodowy biznes, zainwestować w niego mnóstwo czasu, pieniędzy i energii, a potem stracić wszystko, ponieważ Twoja firma nie wytrzymała wahań kursów walut podczas kryzysu lub przerw w dostawach. A potem będziesz musiał zacząć od zera, od zera.

W idealnym przypadku dochód powinien składać się z kilku komponentów, a nie tylko jednego (nawet dobrego). Wyobraź sobie swój dochód jako rzekę. Jeśli rzeka wypływa tylko z jednego źródła i nie ma dopływów (innych dopływów, strumieni, potoków i strumyków), jej szanse na dotarcie do morza (czytaj: dobrobyt finansowy) są nikłe i mało pewne.

Wystarczy drobny wypadek – gdy źródło zostanie wyczerpane przez czynniki naturalne lub działalność człowieka, gdy przepływ rzeki zostanie zablokowany przez tamę lub gdy cały jej bieg zostanie osuszony przez suszę, ludzi (rodzinę, bliskich, dzieci, żony, rodziców, kuzynów i po prostu obcych, którym z jakiegokolwiek powodu powierzyłeś swoje pieniądze) lub przemysł. Taka rzeka nigdy nie dotrze do morza, niezależnie od tego, jak potężne jest jej źródło.

Aby ta rzeka mogła płynąć, musi do niej napłynąć woda z innych źródeł. Pożądane jest, aby te źródła (a przynajmniej niektóre z nich) były od siebie niezależne. A z czasem, względnie niezależne od Ciebie, tak aby ich istnienie i napływ dochodów do głównego nurtu nie pochłaniały zbyt wiele Twojego czasu, energii i stresu. To potocznie nazywa się dochodem pasywnym. Ale dochód pasywny nie pojawia się z dnia na dzień. Aby generować dochód z dowolnego przedsięwzięcia, musisz najpierw zainwestować pieniądze, wysiłek, czas, kontakty i wiele więcej. A na początek musisz to wszystko mieć, zarobić lub otrzymać.

Jeśli wymienisz źródła dochodów i cele wydatków w kolumnach, zauważysz, że kolumna z dochodami jest kilkakrotnie mniejsza niż kolumna obok niej. I jakże byłoby to pożądane! Oczywiście dochody muszą nadal przewyższać wydatki – w przeciwnym razie możesz łatwo zrezygnować z celu, jakim jest dobrobyt finansowy. Duży i bogaty. Życie w zgodzie ze swoimi możliwościami jest zawsze istotne, nie tylko podczas ostatniego kryzysu finansowego. Zwłaszcza że ten kryzys nie jest pierwszy i nie będzie ostatni (niestety). A najważniejsze nie jest to, jak człowiek upada w kryzysie, ale jak się podnosi.

Jednym z kluczowych warunków osiągnięcia dobrobytu finansowego jest możliwość znalezienia źródeł dochodu. Jeśli Twoim głównym i jedynym źródłem dochodu jest praca (a co za tym idzie, pensja) lub własna działalność gospodarcza, to mówienie o stabilności finansowej przeczy prawom fizyki. Pojedynczy fundament nie może być niezawodny.

Czy próbowałeś kiedyś usiąść na krześle z jedną nogą? Albo jeździć na rowerze z jednym kołem? Jasne, tacy ludzie istnieją i nawet zarabiają na swoich umiejętnościach – występując w cyrku. Ale dla przeciętnego człowieka siedzenie na krześle z jedną nogą (lub jazda na monocyklu) byłoby nie tylko niewygodne, ale wręcz niemożliwe. Dlaczego więc ludzie pozwalają, by ich dobrobyt finansowy zależał tylko od jednego źródła? To po prostu nierozsądne.

Aby jakikolwiek obiekt utrzymywał stabilną równowagę, potrzebuje co najmniej trzech podpór. W fizyce trzy podpory są uważane za najbardziej stabilne. Ale dla stabilności finansowej więcej nie zaszkodzi. Najważniejsze to mieć energię do życia, a nie tylko do zarabiania pieniędzy. Zarabiać, aby żyć, a nie żyć, aby zarabiać.

Najlepiej byłoby znaleźć hobby, ulubioną rozrywkę, która przyniesie Ci nie tylko przyjemność i relaks od pracy zawodowej, ale także dochód. Hobby może być zarówno atutem, jak i obciążeniem (jeśli aktywa traktujemy jako źródło dochodu, a pasywa jako źródło wydatków, nie będziemy na razie omawiać definicji aktywów i pasywów księgowych). Jeśli hobby nie wiąże się z dużymi wydatkami, jest już korzystne dla budżetu rodzinnego lub osobistego. Ale jeśli hobby jest również źródłem dochodu, to tylko marzenie.

Bardzo trudno znaleźć ludzi, którzy nigdy nie interesowali się niczym innym niż swoją pracą. Niektórzy wiedzą wszystko o hodowli zwierząt, inni od dzieciństwa fascynują się bronią i jej historią. Ktoś ma niezwykłą wyobraźnię kulinarną, ktoś inny potrafi własnoręcznie stworzyć „wszystko z niczego”. Każdy, kto ma doświadczenie życiowe i zawodowe, ma coś do przekazania innym.

Aby uczynić to interesującym i przystępnym dla innych, nie trzeba koniecznie szukać podobnie myślących osób z głośnikami ani zamieszczać ogłoszeń w gazetach. Dla większości ludzi internet już dawno stał się równie integralną częścią życia domowego, co telewizja. Ale jest bardziej użyteczny.

Prowadzenie strony internetowej (lub bloga) może stać się czymś więcej niż tylko hobby; może również generować dochód. Na początku niewielki. A potem wszystko zależy od Ciebie. Nie wymaga to urlopu, nie zakłóca Twojej głównej pracy ani biznesu i nie zajmuje dużo czasu. Jest wygodniejsze niż praca na dwóch lub trzech etatach i o wiele przyjemniejsze. Praca online może więc stać się jednym z Twoich „strumieni”, które przyniosą Ci dobrobyt finansowy. Działaj!

Wciąż poszukujemy źródeł dochodu. W końcu, aby Twój dobrobyt finansowy był stabilny i miał niezbędny margines bezpieczeństwa, musi opierać się na kilku solidnych fundamentach. Jednym z nich może być praca na pełen etat, innym założenie własnej firmy, nawet jeśli jest mała (na razie!), a trzecim praca online.

Praca online nie jest tak trudna, jak mogłoby się wydawać. W dobie globalnej komputeryzacji możesz wykorzystać sieć WWW nie tylko do znalezienia osób o podobnych zainteresowaniach i pasjonatów, ale także do przekształcenia swojego hobby w źródło dochodu. To się nazywa monetyzacja hobby.

Na przykład możesz stworzyć stronę internetową o zwierzętach domowych. Albo o gotowaniu. Albo o nurkowaniu. Albo o blogu DIY. Cokolwiek, byleby prowadzenie tego zasobu online było radością, przyjemnością, a nie postrzegane jako smutna konieczność, obowiązek, który należy wykonać jak najszybciej, a potem się go pozbyć. O to właśnie chodzi: blogowanie powinno sprawiać przyjemność. W przeciwnym razie nie będzie trwało wiecznie. Dlatego temat strony internetowej (bloga) powinien być wybierany w oparciu o osobiste preferencje i przekonania autora.

Dla wielu osób blogowanie jest także pewnego rodzaju hobby, chęcią dzielenia się ciekawymi i przydatnymi informacjami, zdobytymi umiejętnościami i doświadczeniem, a może nawet krzykiem serca.

W dzisiejszych czasach stworzenie strony internetowej lub bloga nie wymaga dyplomu z informatyki (choć z pewnością jest pomocne). A prowadzenie strony internetowej lub bloga przynajmniej kilka razy w tygodniu nie wymaga rzucania pracy, niezależnie od tego, jak bardzo jesteś zajęty.

Zasób internetowy, który podziela Twoją pasję, jest niewątpliwie atutem. Nawet jeśli Twoja strona internetowa (lub blog) jest jeszcze bardzo nowa i nie generuje jeszcze dochodów, to dobry sposób na zaistnienie. A dla specjalistów w dziedzinach, które nie wymagają dużego zespołu do zarabiania na życie (na przykład programistów, księgowych, prawników, psychologów, nauczycieli, trenerów i wielu innych), to również dobry sposób na znalezienie klientów. Ale reklama i oferowanie swoich usług to nie jedyny sposób na zarabianie w internecie. Nawet nie główny. Przyjrzyjmy się najpopularniejszym.

1. Pisanie artykułów.
Artykuły do magazynów internetowych (wiele z nich ma również wersje drukowane, które również płacą za artykuły) oraz serwisy takie jak Textsale i Copylanser mogą być dobrym źródłem dochodu. Oczywiście, nie jest on dostępny od razu. Nikt nie zaoferuje wygórowanych stawek nowemu autorowi bez nazwiska lub odpowiedniej pozycji w systemie. Ale dlaczego nie zacząć pisać już teraz? Być może za rok lub dwa będziesz zarabiać na swoich artykułach więcej niż na swojej pełnoetatowej pracy.

2. Reklama kontekstowa.
Nawet minimalna reklama, odnosząca się do tematyki witryny (bloga), przyciągnie znacznie większą uwagę odwiedzających niż strona o niejasnej treści, przeładowana banerami i linkami. Taka strona będzie tylko irytować odwiedzających i zniechęcać ich do ponownego odwiedzenia.

3. Szkolenia lub lekcje audio i wideo.
Jeśli jesteś ekspertem w danej dziedzinie i chętnie dzielisz się swoją wiedzą i doświadczeniem, to miejsce jest dla Ciebie. A jeśli jesteś również uznanym ekspertem, przyciągasz uwagę współpracowników i klientów, a Twoje nazwisko jest powszechnie znane, Twoje szkolenia i lekcje z pewnością będą popularne. Dlaczego uznany ekspert miałby unikać zarabiania pieniędzy na „wszelkiego rodzaju bzdurach”? Bo, jak mawiają w Odessie, bycie dobrym w czymś i nauczanie innych tego samego to dwie zupełnie różne rzeczy. Nie da się pracować 24 godziny na dobę. Robienie ciągle tego samego jest dość męczące. Ale dywersyfikacja zajęć, przekształcenie ich w hobby, jest bardzo korzystna. Nawiasem mówiąc, jeśli Twoje szkolenia i lekcje staną się popularne, wpłynie to również pozytywnie na Twoją główną działalność.

4. Sprzedaż linków.
Programy partnerskie mają wiele zalet i tylko jedną wadę: jest ich zbyt wiele. Przeczytanie regulaminu każdego z nich, dokładne zrozumienie go i mądry wybór, unikając oczywistych oszustw, to prawdziwa sztuka.

5. Sklepy internetowe.
Oczywiście, ten rodzaj dochodu wymaga przynajmniej pewnego przygotowania i zakłada, że oprócz zasobu online posiadasz również produkt. Produktem może być cokolwiek – od perfum i kosmetyków po e-booki, tworzone nie tylko przez innych, ale i przez Ciebie. A zarobki ze sklepu są wielokrotnie wyższe niż ze zwykłej strony internetowej.

6. Usługi, które można świadczyć online.
Programiści, specjaliści SEO, księgowi, tłumacze, prawnicy, psychologowie i wielu innych profesjonalistów może wykorzystywać swoje strony internetowe nie tylko do komunikacji, ale także do reklamowania swoich usług. To jak wirtualne biuro. Nie trzeba jednak płacić czynszu, rachunków za media ani zatrudniać sekretarki czy asystentki. Wielu z nich nawet nie płaci podatków od dochodów online – ale to ich obowiązek.

Jak widać, to wcale nie jest takie trudne. Najważniejsze to zacząć. Powodzenia. I oby internet stał się nie tylko miejscem komunikacji, ale i sposobem na zarabianie pieniędzy. Uczciwego zarabiania.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *