Czy przedsiębiorca musi być osobą kreatywną?

Czy przedsiębiorca musi być osobą kreatywną? 2

Powiedz mi, z jakimi epitetami kojarzy Ci się słowo „przedsiębiorca”?

Dobrze, odpowiem sam.

Najczęściej używa się określenia „szczęśliwy, nieczuły, skąpy”, czasami „hojny”, ale w prawdziwym świecie biznesu nie używa się określenia „kreatywny”. Co jest kreatywnego, na przykład, w kupowaniu i sprzedawaniu? Kupujesz tanio, sprzedajesz drogo i żyjesz z różnicy.

Ale dlaczego większość społeczeństwa boi się nawet pomyśleć o założeniu własnej firmy?

Zapytałem o to wiele osób, które moim zdaniem mogłyby swobodnie założyć swój własny biznes, zamiast pracować u kogoś lub w jakiejś korporacji.

Prawie wszyscy odpowiadali: „Och, ale to wymaga szczególnego rodzaju «talentu przedsiębiorczego»”. A talent, jak wiemy, jest cechą osób kreatywnych, które są trochę (lub bardziej) nietypowe z punktu widzenia „przeciętnego człowieka”.

Każdy, kto całe życie pracował dla kogoś innego, prawdopodobnie myśli, że biznes polega tylko na rozwiązywaniu jakiegoś „problemu”. Rozwiąż problem, a otrzymasz pieniądze, sławę i honor. Ale nie… Dlatego w biznesie kreatywność zazwyczaj definiuje się jako umiejętność rozwiązywania problemów i zastanawiania się, jak uniknąć podobnych w przyszłości. To po części prawda, ale w pewnym sensie jednostronne.

Zdefiniowałbym „biznes” następująco: „Biznes to narzędzie do praktycznej realizacji abstrakcyjnego pomysłu”. Pomysły rodzą się jednak z niezadowolenia z obecnego stanu rzeczy. Cóż, najprostszy pomysł brzmi: „Jak mogę zarobić więcej niż zarabiam obecnie?”. I to właśnie tam zazwyczaj zaczyna się wszelka kreatywność! W każdym biznesie jest ogromne pole do popisu dla kreatywności!

Oto kilka pytań, które wymagają kreatywnych odpowiedzi w każdym typie biznesu.

1. Jaka jest główna idea, „misja”, którą należy wcielić w życie?
2. Jaki rodzaj działalności gospodarczej pomoże w realizacji tego pomysłu?
3. Jakie warunki początkowe i zasoby już istnieją?
4. Jakie zasoby trzeba znaleźć?
5. Jak prowadzić ten konkretny biznes?
6. Jak zorganizować ludzi w jeden zespół?
7. Jak chronić się przed „wpływami zewnętrznymi” – konkurencją, agencjami rządowymi, elementami przestępczymi itp.?
8. Jak neutralizować nieuniknione problemy wewnętrzne?
9. Co zrobić, jeśli coś pójdzie nie tak?
10. Co się stanie, jeśli pomysł się nie powiedzie i biznes upadnie?

I wiele, wiele więcej.

„Szczęście” przedsiębiorcy to po prostu zakres jego kreatywnego myślenia. W końcu nawet pojedynczy, genialny pomysł nie zawsze popchnie firmę do przodu, jeśli nie ma innych pomysłów na jego wdrożenie. Pomysły muszą być nieustannie generowane, testowane w praktyce i wdrażane. Następnie, w oparciu o wyniki, podejmowane są dalsze decyzje. I wszystko zaczyna się od nowa.

Czy to nie przypomina pracy artysty? Pojawia się pomysł na obraz, powstaje obraz, a potem rozpoczyna się praktyczna realizacja. Jakiego rozmiaru będzie obraz, jakie materiały i zasoby będą potrzebne? Następnie następuje planowanie i realizacja samego procesu „produkcji”. Potem następuje decyzja, co zrobić z obrazem (powiesić go w domu, oddać do muzeum czy wystawić na sprzedaż) i początek nowego pomysłu. Proces tworzenia obrazu zasadniczo niczym nie różni się od biznesu, jedynie w szczegółach.

A tak przy okazji, ilu znasz właścicieli firm, których można by nazwać kreatywnymi? Osobiście nie sądzę… Jednak im większa skala firmy, tym bardziej kreatywna jest osoba, która ją kontroluje i rozwija. Pomyśl o Billu Gatesie, Steve’ie Jobsie, Warrenie Buffetcie, Larrym Page’u i Siergieju Brinie… Ich wielomiliardowe biznesy narodziły się z wdrożenia jednego, dziwnego pomysłu. Ale wiele „małych firm” jest prowadzonych „według wszystkich zasad”, i co z tego? Z jakiegoś powodu ich właściciele nie zostają multimiliarderami…

„Naprawdę dziwne jest to, że ludzie biznesu twierdzą, że pragną innowacji, a jednocześnie nie potrafią pozbyć się głęboko zakorzenionych światopoglądów i stereotypów dotyczących interakcji z ludźmi, podejmowania decyzji czy organizacji pracy. Pozornie dziwne pomysły działają, gdy pokonują dyskomfort. Kluczem jest przejście od stanu autopilota, w którym znajduje się wielu ludzi biznesu, do stanu przemyślanej kreacji”. (Robert Sutton, profesor zarządzania w Szkole Inżynierii Uniwersytetu Stanforda)

Teraz odpowiedz na pytanie postawione w tytule: „Czy przedsiębiorca musi być kreatywny?”. Może posiadasz ten talent przedsiębiorczy, niewidoczny dla innych (i dla ciebie też)?

Pomyśl o tym. Choć trochę!

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *