
Tradycyjny marketing odchodzi w zapomnienie. Radykalny marketing to nowe podejście, które kładzie nacisk na zaangażowanie klienta. Czy sprawdzi się w Twojej małej firmie, czy to tylko kolejna marketingowa moda?
Informacje na potrzeby tego artykułu zaczerpnąłem z książki Radical Marketing autorstwa Sama Hilla i Glenna Rifkina (2004, Alpina Business Books, oryginał ukazał się w 1999 r.).
Koncepcja ta nie jest może przełomowa, ale być może o niej nie słyszeliście. Książka stała się jednak bestsellerem. Nawet patriarcha tradycyjnego marketingu, Philip Kotler, którego poglądy w ostatnich dekadach były atakowane przez nowe koncepcje, nie szczędził komentarzy.
Działając na swoich rynkach, radykalni marketerzy stosują się do określonych zasad. Ta książka będzie szczególnie przydatna dla tych, którzy trzymają się tradycyjnych podejść, ponieważ będą musieli albo uczyć się od radykałów, albo oddać im swoją pozycję rynkową.
Redukcja działu marketingu, redystrybucja ról
Kilka osób do zadań marketingowych w zupełności wystarczy; nie potrzeba dodatkowych osób, asystentów ani pomocników! Uważaj też na outsourcing funkcji marketingowych.
W wielu firmach „marketing” odnosi się zazwyczaj do badań rynku i promocji (reklamy). Funkcje te są realizowane przez dedykowane osoby w mniejszych firmach lub całe działy w większych. Jednak niektóre nowoczesne firmy w ogóle nie posiadają działu marketingu, wierząc, że marketing jest raczej „duszą” całej organizacji, a przynajmniej funkcją wspólną. Co powiecie na ten radykalny pomysł biznesowy?
„Każdy w Twojej firmie jest odpowiedzialny za marketing całej firmy. Marketing to nie oddzielny dział. To cała Twoja działalność.”
Kierownik osobiście kieruje działem lub obszarem marketingu.
Rozejrzyj się – mało prawdopodobne, by małe sklepy czy serwisy internetowe prowadzone przez dwie osoby zatrudniły specjalistę od marketingu. Sam menedżer już o tym myśli. A takie projekty rozwijają się szybciej niż struktury biurokratyczne! Radykalny marketing sugeruje rozszerzenie tej praktyki na każdą firmę.
Inne komunikaty marketingowe
W marketingu radykalnym komunikacja odbywa się naturalnie, począwszy od badań rynku. Bezpośrednia komunikacja z klientami jest głównym celem takich badań. Należy pamiętać, że jest to proces ciągły, a promocję i badania klientów trudno rozdzielić.
Mówimy o bezpośredniej, indywidualnej komunikacji z klientami, od odpowiadania na wiadomości osobiste po spotkania. Tradycyjne badania marketingowe to „raporty z badania grupy docelowej”; nie skupiają się one na ludziach. „Radykalni” albo całkowicie z nich rezygnują, albo wykorzystują je jako dodatkowe narzędzie badania klientów.
Cała komunikacja staje się ukierunkowana, a nawet zindywidualizowana. Tymczasem reklama masowa, obecnie wykorzystywana online, jest stosowana oszczędnie. Tradycyjnie reklama powinna docierać do jak najszerszej grupy potencjalnych nabywców. Częstotliwość przekazów również ma znaczenie. Jednak to uproszczone podejście redukuje nabywców do pewnego rodzaju masy.
To, co nazywamy „treścią”, to forma takiej komunikacji online. Aby przygotować ją w całej jej różnorodności, zawsze możesz zwrócić się do profesjonalnych autorów.
O społecznościach, a nawet sektach, pisaliśmy już w artykule „Co łączy sektę i markę?”.
Komunikacja marketingowa to tylko jeden z obszarów biznesu. Jednocześnie „radykałowie” przerabiają tradycyjne podejścia i reguły biznesu. Robią to, aby tworzyć skuteczniejsze rozwiązania i przewyższać duże firmy, dysponujące ogromnymi możliwościami.
Szacunkowe podejście do klientów
Wiedza marketingowa w tym przypadku, w wąskim, teoretycznym sensie (a nawet ta najbardziej „modna” z zakresu marketingu internetowego), nie jest kluczowa. Nie potrzebujesz „specjalistów od Instagrama”, ale pracowników z pasją.
Jeśli chodzi o stosunek do klientów, zacytujemy źródło:
„Radykalni” nie dążą do dotarcia do dużych grup konsumentów w nadziei, że niektórzy z nich zainteresują się reklamowanym produktem i go kupią. „Radykalni” identyfikują podstawową grupę najbardziej lojalnych klientów, wokół której budują swoją działalność i opracowują strategię marketingową. Komunikują się z tą grupą. Opisując swoich konsumentów, nie posługują się danymi demograficznymi (gospodynie domowe w wieku od trzydziestu ośmiu do pięćdziesięciu dwóch lat z jednym nastoletnim dzieckiem), ale raczej mówią o ich potrzebach i cechach behawioralnych (miłośnicy kotów, osoby ubiegające się o pożyczkę w grupie ryzyka itp.).
Najważniejsze . Dla radykalnych marketerów utrzymanie jakości usług i integralności marki to fundament ich istnienia. Niezwykle cenią sobie swoją reputację. Wiele firm tnie koszty, co często prowadzi do spadku jakości usług. Mogą na przykład wybrać tańszego dostawcę, zlecić na zewnątrz proces kluczowy dla jakości usług itp.
Zacieranie się granic marki jest również częstym zjawiskiem, gdy grupa docelowa marki się rozszerza.
W obu przypadkach firma „zapomina”, gdzie to wszystko się zaczęło, porzucając swoich najwierniejszych klientów. To smutne, ale zdarza się to nagminnie.
