
Jak często zadajesz sobie to pytanie? Pewnie też je sobie zadałeś. Pracuję tak ciężko, nie jestem gorszy od innych, staram się jak mogę, ale pieniędzy nigdy za dużo. Co więc jest z nami nie tak?
A może winni za wszystko są rząd, szefowie, praca, szkoła i rodzice? Co wiemy o pieniądzach i finansach w ogóle? Co przeciętny absolwent szkoły średniej/uniwersytetu/studia wie o finansach? Co wiedzieli o finansach nasi rodzice?
Z reguły nic. Rodzice, o ile nie byli „spekulantami”, mogli nam powiedzieć tylko jedno: „Synu (córko), ucz się pilnie, zdobądź wykształcenie i pracuj w tej samej pracy przez całe życie, a będziesz miał dobrą emeryturę na starość”. Gdyby nasi rodzice byli nieco bardziej wyrafinowani, mogliby doradzić oszczędzanie i odkładanie pieniędzy. Mamy już mniej więcej jasne pojęcie o wartości emerytury i warto rozważyć również oszczędzanie.
Ile nauczyła nas edukacja o zarządzaniu pieniędzmi? Przypomnij mi choćby jeden przedmiot, taki jak „Budżet rodzinny” czy „Rachunkowość rodzinna”. Nie pamiętasz? No cóż, ja też nie. Uczono nas wielu różnych, bardzo przydatnych rzeczy. Doskonale pamiętamy, że rewolucja miała miejsce w 1917 roku, Puszkin wynalazł Oniegina, dwa plus dwa równa się cztery, kwadrat przeciwprostokątnej równa się sumie kwadratów pozostałych dwóch przyprostokątnych, a C2H5OH to alkohol. Ale jak to wszystko pomaga w budżetowaniu i zarządzaniu pieniędzmi? Wcale nie!
W rzeczywistości kwestia pieniędzy i ich wystarczalności sprowadza się do dwóch wymiarów: ile zarabiam i ile wydaję. Nawet jeśli zarabiasz pół miliona miesięcznie, możesz nie mieć wystarczająco dużo pieniędzy (to mały sekret, nikomu nie mów).
Od czego więc powinniśmy zacząć?
Krok pierwszy. Zapisz na połowie kartki, ile pieniędzy aktualnie posiadasz (oszczędności, depozyty, zapasy od żony/męża). Mieszkania, samochody i domki letniskowe nie są tu uwzględnione; omówimy to później. Na drugiej połowie kartki zapisz, ile jesteś winien i komu (w tym kredyty i hipoteki) oraz ile jesteś winien. Zsumuj liczby i sprawdź, ile masz. Jesteś na plusie, czy na minusie, jak większość Rosjan? Zapamiętaj tę liczbę. To jest twoje saldo gotówki .
Krok drugi . Zapisz, ile zarabiasz miesięcznie. Na drugiej połowie arkusza wypisz wszystkie obowiązkowe miesięczne płatności, pożyczki, czynsz, podatki, benzynę, parking, zakupy spożywcze i regularne wydatki. Miejmy nadzieję, że przynajmniej trochę na plusie. To jest Twoje saldo dochodów .
Krok trzeci . Wypisz wszystkie swoje aktywa, zarówno ruchome, jak i nieruchome, na kartce papieru. Mieszkania, samochody, domki letniskowe, papiery wartościowe. Po lewej stronie arkusza znajduje się to, co przynosi dochód; po prawej to, co go odbiera (czynsz, paliwo, podatki itp.). Zapisz kwoty i zsumuj je. To jest Twój bilans majątkowy .
No i masz. Masz już najprostszy bilans swojego budżetu. Co dalej?
Przyjrzyj się obu połówkom wszystkich trzech sekcji. Po lewej stronie arkusza zwróć uwagę na wszystko, co mogłoby przynieść Ci więcej pieniędzy, a następnie uważnie przeanalizuj wszystko, co można wyciąć po prawej stronie notatek.
Czy to trudne? Tak, jest trudne, nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Ale jest to konieczne dla twojego dobrego samopoczucia.
Następnym razem powiem ci, co możesz zrobić z tymi sekcjami, aby nie trzeba było rozciągać budżetu do następnej wypłaty.
Ciąg dalszy nastąpi …
