
Często borykamy się z problemem braku pieniędzy. Jak głosi dowcip: „Pod koniec miesiąca wciąż zostaje sporo pieniędzy”. Wydaje się, że nasza pensja jest przyzwoita, a nie jemy przysmaków codziennie… Dlaczego więc pieniądze uciekają nam przez palce jak woda? Jak je kontrolować?
Spróbujmy przez miesiąc prowadzić dokładne rejestry naszych dochodów i wydatków, a potem zobaczymy, co się stanie. Jak więc możemy oszczędzać pieniądze bez uciekania się do owsianki jęczmiennej i herbaty z drzewa owocowego?
Po pierwsze, jak tylko otrzymasz wypłatę, natychmiast odłóż dziesięć procent na dno szafy. To będzie Twój zapas awaryjny. Nie wolno go ruszać pod żadnym pozorem (z wyjątkiem nagłej choroby). Po prostu zapomnij o jego istnieniu.
Odnośnie odżywiania. W trakcie miesiąca próbnego unikaj przetworzonej żywności oraz gotowych sałatek, kotletów i naleśników. Gotowanie własnych posiłków, z okazjonalną pomocą ukochanego męża, jest o wiele bardziej opłacalne. Przygotuj posiłki, które wystarczą na dłużej niż jeden obiad, powiedzmy, na dwa dni. Na przykład barszcz, zupy, pilaw, kotlety i kotlety. Kotlety i kotlety to zazwyczaj bardzo praktyczne dania; podawaj je z dowolnym dodatkiem, a nowy obiad będzie gotowy.
Nigdy nie wyrzucaj jedzenia, które jest jeszcze w idealnym stanie, ale z jakiegoś powodu nie zostało zjedzone przez twoją rodzinę. Z każdego jedzenia można zrobić pyszne danie. Ostatnio „ratowałem” gulasz. Z jakiegoś powodu nikt w rodzinie nie chciał go jeść. Musiałem wrzucić mięso do durszlaka, odcedzić cały płyn, a następnie włożyć kawałki na patelnię i dokładnie je podsmażyć z cebulą marynowaną w occie. Nikt nawet nie podejrzewał, że to ten „biedny” gulasz.
Nauczyłam się śledzić wydatki na studiach, kiedy to razem z dziewczynami z akademika udało nam się ugotować pyszny barszcz z siekiery, którym nakarmiono całe piętro przez tydzień…
A teraz o zakupach spożywczych. Za każdym razem rób tygodniową listę zakupów. W niedzielę poświęć trochę czasu na zaplanowanie menu na kolejny weekend. Oblicz, ile mięsa, ziemniaków, warzyw i masła potrzebujesz na tydzień i kup wszystko w hurtowni. W środku tygodnia kupuj tylko chleb, mleko i inne produkty łatwo psujące się.
Przyjmij zasadę, żeby nigdy nie chodzić do supermarketu z pustym żołądkiem. Wydasz dużo pieniędzy, nie kupisz niczego pożytecznego i wyrzucisz połowę łatwo psujących się produktów. Nie płać fortuny! Śledź swoje wydatki na żywność przez kilka tygodni. Będziesz w stanie opracować formułę i określić kwotę potrzebną na zakupy spożywcze na dany miesiąc.
Kilka słów o czynszu. Uważaj na krany i sprawdzaj, czy nie przeciekają. Luźny, kapiący kran spowoduje znaczną utratę wody, co ostatecznie wpłynie na rachunek za wodę. Oszczędzaj prąd. Jeśli jesteś w kuchni, wyłącz telewizor w tym pomieszczeniu i wszystkie światła w mieszkaniu. Nie namawiam cię do zapalania świec, żeby uniknąć marnowania energii, ale postanowiliśmy żyć oszczędnie…
Jeśli chodzi o chemię gospodarczą, od dawna udowodniono, że krajowe środki do mycia naczyń, okien, podłóg i zlewów są równie dobre, jak drogie zagraniczne, a przy tym tańsze. Po co więc przepłacać?
Prowadź pisemny zapis swoich wydatków. Od razu zobaczysz, ile rzeczy kupiłeś w danym miesiącu, a których nie potrzebujesz. To pomoże Ci uniknąć niepotrzebnych zakupów w przyszłości. Nie zapomnij o uwzględnieniu rachunku za telefon komórkowy, wydatków na podróże, benzyny itp.
Jeśli będziesz trzymać się tego planu przez miesiąc (zwłaszcza jeśli chodzi o jedzenie), na pewno przekonasz się, że nawet przy tak niskiej pensji można zaoszczędzić kilka kopiejek na wakacje. Kluczem jest zrozumienie, jak zarządzać swoimi pieniędzmi, a na pewno ci się uda.
Bądź oszczędny, a Twoja pensja wystarczy na wiele rzeczy!
