
„Twoje samopoczucie zależy od twoich własnych decyzji”.
(John Rockefeller.)
„Chciwość pieniędzy to najpewniejszy sposób na uniknięcie ich zdobycia. Ale jeśli służysz dla samej służby, dla satysfakcji płynącej ze świadomości, że robisz to, co słuszne, pieniądze naturalnie pojawią się w obfitości”.
Henry Ford
Nie ma w zwyczaju głośnego mówienia o pieniądzach, a dokładniej o dochodach innych ludzi. Liczenie pieniędzy w cudzej kieszeni jest niegrzeczne; to jak podglądanie przez dziurkę od klucza. I wszyscy milcząco zaakceptowali ten stan rzeczy. Jednak na pytanie: „Co wiesz o wolności finansowej?” reakcje są różne: niektórzy wzruszają ramionami (jak w pytaniu: „Czy to w ogóle możliwe?”), inni żartują („Im więcej pieniędzy, tym lepiej”), inni zaprzeczają wprost („Pieniądze i ja się nie mieszamy”), a jeszcze inni starają się unikać rozmowy – temat jest zbyt drażliwy.
Jednak wiele osób z zachwytem ogląda niekończące się seriale telewizyjne o rosyjskim marzeniu: bogactwo w końcu do nich spada, ekskluzywne zagraniczne samochody przejeżdżają w ruchu ulicznym z zazdrosnymi spojrzeniami, a w ich duszach rodzi się nienawiść do ludzi spełnionych (czytaj: bogatych).
Co może pomóc Ci skupić się na własnych finansach zamiast martwić się o innych?
1. Zmiana stanu cywilnego. Czasem stresująca. Na przykład rozwód z obowiązkowym podziałem majątku. Założenie rodziny nie wchodzi w grę: to poważny krok, a nadzieja „razem damy radę ze wszystkim” budzi się jeszcze przed feralnym ślubem. Jeśli później dobrostan rodziny jest rozumiany inaczej, a szczęście mierzy się liczbą zaspokojonych potrzeb, to patrz na początek tego punktu. Wszystko zależy od tego, czy po tym, co się stało, zamierzasz nazwać siebie nieudacznikiem („Zmarnowałeś najlepsze lata, twoje życie się skończyło”), czy stać się szczęśliwym człowiekiem, pomimo optymistycznej prognozy byłego partnera: „W twoim wieku, zobaczymy”. W tym drugim przypadku mózg przełącza się w tryb autonomiczny.
2. Patrzysz, jak inni z trudem przedzierają się przez życie , ledwo wiążąc koniec z końcem, dusząc się beznadziejnymi długami i odpowiadając na grzeczne „Jak się masz?” szczegółową listą swoich problemów i problemów swoich bliskich. Naprawdę nie chcesz dołączyć do ich grona.
3. Nagle trafiasz na historie ludzi sukcesu , którzy samodzielnie zbudowali swoje fortuny. Ich kapitał początkowy był dość skromny – w najlepszym razie kilkadziesiąt dolarów. Błysk olśnienia: „Może i ja powinienem spróbować”. I zdrowy entuzjazm daje ci bezprecedensową pewność siebie.
4. Wydostałeś się z kolejnej opresji i zdałeś sobie sprawę, że uratowała cię umiejętność nieszablonowego myślenia i działania. Twoje wzorce myślenia uległy zmianie i na nowo doceniłeś utarte powiedzenie, że ryzyko to szlachetny cel, a raczej odwrotna strona fortuny. Ale czy sukces finansowy nie wiąże się z ryzykiem?
5. Możliwości, jakie dają nasze czasy, są o wiele większe niż te, które mieli nasi rodzice – pokolenie, które pokładało więcej nadziei w państwie niż w sobie, a mimo to robiło dla nas wszystko, co mogło. Czy kiedykolwiek myśleli o własnym dobru? Czas sprostać ich oczekiwaniom.
6. Nasze dzieci . Zamiast niekończących się maksym w stylu: „Ucz się, zawsze znajdziesz czas na miotłę”, dawaj dobry przykład: stwórz własny plan finansowy (jest mnóstwo literatury i stron internetowych na ten temat) i ściśle się go trzymaj, okazując swoim dzieciom bezprecedensową samokontrolę i samodyscyplinę.
7. A co najważniejsze , to MARZENIE ma moc nieustannej inspiracji. Wiele powiedziano i napisano o jego cudownej mocy. To nie trudności i przeciwności motywują nas do działania, ale jasna wizja nagrody za nasze wysiłki. A jeśli znasz to uczucie: „Oto jest! Stało się!”, to wystarczy uświadomić sobie: „Tak właśnie będzie!”. Życie nigdy nie jest postrzegane inaczej.
Dla niektórych sytuacja znów będzie trudna. Ale wolność… Warto się postarać. Odważ się, a wszystko się ułoży!
