Healthnix: Geneza. Od Amazonu do firmy technologicznej w branży zdrowotnej – historia Karola Waluszewskiego

Zaledwie parę lat temu Karol Waluszewski analizował dane w Amazon, tworząc plany działania dla Prime Video oraz obszaru logistyki. Aktualnie przewodzi Healthnix — innowacyjnemu startupowi, którego celem jest odmienienie metody terapii chronicznego bólu. Bodźcem była osobista historia koleżanki oraz osobiste doświadczenia sportowe, które pokazały mu, jak potężny wpływ ma odżywianie w procesie powrotu do zdrowia. W rozmowie z Business Insider Polska relacjonuje, jak z londyńskich audytoriów i korporacyjnych siedzib przeszedł do świata health tech, gdzie technika łączy się z medycyną, a dane stają się narzędziem faktycznej zmiany.

Karol Waluszewski i Maja Mazur
Karol Waluszewski i Maja Mazur | Foto: Healthnix

Zobacz również: Wyemigrowali do Skandynawii 20-30 lat temu w celu zarobkowym. Obecnie takie otrzymują emerytury [KWOTY]

Ewolucja od korporacji do startupu Healthnix

Elżbieta Glapiak, Business Insider Polska: Jest Pan relatywnie młodą osobą, a już może pochwalić się Pan przebiegiem kariery w międzynarodowej firmie i sukcesem związanym z ideą i udanym stworzeniem startupu. Jak wyglądała Pana ścieżka od zatrudnienia w dużych korporacjach do współtworzenia Healthnix?

Karol Waluszewski, współzałożyciel i dyrektor operacyjny Healthnix: Po ukończeniu studiów magisterskich z Analizy Biznesowej na Imperial College London zdecydowałem się na pracę w dużej firmie technologicznej, żeby udoskonalić umiejętności analityczne i zrozumieć, jak rozwijają się globalne organizacje. Przez cztery lata pracowałem w Amazonie, realizując strategiczne przedsięwzięcia analityczne w Amazon Logistics i Prime Video. W logistyce stworzyłem pierwszą w regionie EMEA strategię predykcji nieobecności pracowników na istotne wydarzenia poza sezonem, a po awansie przeniosłem się do Prime Video, gdzie automatyzowałem procesy raportowania i analizy, redukując zespołom setki godzin pracy ręcznej. Rezultaty pracy prezentowałem między innymi podczas konferencji Prime Video Data & Analytics w centrali Amazona w Seattle.

Jednocześnie był to dla mnie czas głębokiej refleksji. Coraz bardziej dostrzegałem, że pragnę rozwijać karierę na przecięciu zdrowia, danych, technologii i konkretnego wpływu społecznego, co skierowało mnie w stronę health techu.

W tym samym okresie moja znajoma z Polski, Maja Mazur, pracowała już nad zagadnieniem chronicznego bólu i żywienia klinicznego. Prowadziła pierwsze rozmowy z lekarzami i systemami opieki zdrowotnej, rozpoznawała wczesne modele implementacji oraz budowała kontakty z placówkami National Health Service w Londynie, wykorzystując kombinację umiejętności produktowych i prawnych nabytych między innymi w Goldman Sachs i Norton Rose Fulbright. Zestawienie jej doświadczenia z moim tłem operacyjnym i analitycznym z Amazona oraz wspólne zamiłowanie do tego obszaru naturalnie doprowadziły do decyzji o wspólnym tworzeniu Healthnix — Maja jako CEO, ja jako COO.

Zobacz również: Używasz telefonu służbowego? To jak bransoleta skazanego na nodze

Impuls do powstania Healthnix i problem, który rozwiązujemy

Brzmi, jakby to było niezwykle proste, a przecież kryją się za tym z pewnością wielogodzinne sesje burzy mózgów i prawdopodobnie nieprzespane noce. Co tak naprawdę było bodźcem do utworzenia Healthnix i jakie zagadnienia zamierzacie rozwiązać?

Bezpośrednim impulsem była osobista historia Mai, która przez lata cierpiała z powodu chronicznego bólu bioder. Pomimo dostępu do najlepszych lekarzy i najlepszego możliwego ubezpieczenia w Londynie system nie był w stanie zaproponować jej skutecznego rozwiązania. Dopiero podejście bazujące na odżywianiu, biomarkerach i zmianach stylu życia pozwoliło jej odzyskać sprawność i uniknąć interwencji chirurgicznej.

Z mojej perspektywy bodźcem było wieloletnie doświadczenie z odżywianiem jako narzędziem zdrowia — zarówno w sporcie wyczynowym — Polska Kadra Narodowa w windsurfingu i maratony, jak i w życiu prywatnym, gdzie obserwowałem, jak adekwatne zmiany diety pomogły mojej mamie cofnąć dwie choroby przewlekłe.

Skala problemu jest gigantyczna: ponad 24 proc. dorosłych Amerykanów, czyli blisko 60 milionów, tyle co populacja Włoch, funkcjonuje z chronicznym bólem, schorzenia takie jak artroza należą do największych obciążeń finansowych dla pracodawców, a system jest dramatycznie niewydolny — na jednego specjalistę od leczenia bólu przypada ponad 28 tysięcy pacjentów. Jako zespół przeanalizowaliśmy badania obejmujące w sumie 980 tysięcy uczestników w 13 krajach, które jednoznacznie ukazują efektywność interwencji żywieniowych. Barierą nie była wiedza naukowa, lecz brak sposobu na bezpieczne i skalowalne wdrożenie żywienia klinicznego z lekarzami w roli decyzyjnej. Healthnix powstał właśnie po to, żeby tę lukę systemową wypełnić.

Zobacz również: Ćwiczysz na siłowni, a nie widzisz efektów? Lekarka dzieli się swoją poradą

Kompetencje istotne w roli COO

Które z Pana dotychczasowych doświadczeń najczęściej wykorzystuje Pan obecnie jako dyrektor operacyjny?

Najbardziej korzystam z kombinacji czterech dziedzin doświadczeń.

Po pierwsze — umiejętności analitycznych, rozwijanych na Imperial College London i w Amazonie, które wspierają mnie w podejmowaniu decyzji w oparciu o dane, nawet gdy są one niekompletne.

Po drugie — kompetencji operacyjnych, zaczerpniętych z pracy w Amazonie. Nauczyłem się tam tworzyć procesy, które są powtarzalne, skalowalne i odporne na rozwój — co dzisiaj przekładam na codzienne działanie Healthnix.

Po trzecie — zdolności przywódczych. Jeszcze na University College London byłem przewodniczącym polskiego stowarzyszenia studentów i zainicjowałem konferencję UCL Leaders, która stała się jedną z największych studenckich konferencji o przewodnictwie w Wielkiej Brytanii. Pierwsza edycja zgromadziła ponad 200 uczestników, wśród prelegentów był między innymi były premier Marek Belka, a sponsorami byli między innymi EY i Forbes. Stworzone przeze mnie fundamenty umożliwiły tej inicjatywie funkcjonowanie przez osiem lat.

Po czwarte — wytrwałości i etyki pracy, które wyniosłem ze sportu wyczynowego. Reprezentowałem Polskę w trzech Pucharach Świata i dwóch mistrzostwach Europy, stawałem na podium ponad 15 razy w Polsce, a następnie jako biegacz maratoński systematycznie poprawiałem swoje rezultaty o 15 minut w trakcie trzech maratonów, aż do pokonania trzech godzin — 2:58 w Berlinie w 2024 roku. To nauczyło mnie myślenia długoterminowego i systematyczności — kluczowych w budowaniu startupu.

Zobacz również: „Łańcuch na plecach”. Doświadczony inwestor sugeruje młodym, by poskromili swoje zachcianki

Największe wyzwania w rozwoju firmy health tech

I to z powodzeniem, a czy ujawni nam Pan, jakie są największe trudności w rozwijaniu firmy działającej w sektorze health tech?

Jednym z największych wyzwań jest długi cykl sprzedażowy B2B, który w opiece zdrowotnej trwa od 6 do nawet 18 miesięcy.

Drugim — konieczność jednoczesnej współpracy z osobami decyzyjnymi strategicznymi oraz liderami klinicznymi wdrożeń — tak zwanymi clinical champions.

Trzecim i najważniejszym wyzwaniem jest zaufanie. W obszarze zdrowia nie można działać w modelu „move fast and break things”, który jest standardem w Dolinie Krzemowej. Bezpieczeństwo pacjentów, wiarygodność kliniczna i długotrwałe relacje są absolutnie priorytetowe.

Jako zespół jesteśmy dobrze przygotowani, by podołać tym wyzwaniom. W mojej roli używam umiejętności analitycznych, operacyjnych i przywódczych, aby wdrażać Healthnix w kolejnych klinikach — poprzez bieżącą koordynację zespołów (zarówno naszego, jak i zespołów partnerów) oraz rozwój kluczowych zdolności operacyjnych. Doprowadziłem między innymi do nawiązania i implementacji strategicznych partnerstw, które umożliwiły nam dostęp do ponad 2 tys. laboratoriów Quest Diagnostics oraz wdrożenie płatności w ramach kont HSA/FSA w USA. Ponieważ około 37 proc. Amerykanów korzysta z tego rodzaju kont oszczędnościowych, jest to istotny element naszej skalowalności i dalszego wzrostu.

Maja natomiast odpowiada za budowanie strategicznych relacji z kluczowymi lekarzami, regularne wystąpienia na konferencjach branżowych — w 2025 r. wystąpiła na ponad 10 wydarzeniach, między innymi w Buffalo, Austin, Rzymie, Londynie i Nashville oraz identyfikację i kształtowanie kluczowych elementów naszego modelu biznesowego. Taki podział ról sprawdza się bardzo dobrze i umożliwił nam rozwój współpracy z uznanymi ośrodkami i liderami klinicznymi, między innymi związanymi z Cleveland Clinic, Mass General Brigham oraz z naszym partnerem Aivid Health w Teksasie.

Czyli doskonale się dopełniacie. A zagłębiając się bardziej, obserwując Pana działania z bliska — jak wygląda Pana proces podejmowania decyzji — od danych do działania?

Tworząc startup, bardzo często działa się w warunkach niepełnych danych. Zawsze staram się zebrać wszystko, co dostępne — dane własne, dane zewnętrzne, liczby, jak również rozmowy z lekarzami, partnerami i pacjentami. Część decyzji podejmuję samodzielnie, zwłaszcza operacyjnych. W kluczowych sprawach strategicznych decyzje podejmujemy wspólnie z Mają.

Czy może Pan poradzić młodym ludziom rozważającym podążanie podobną ścieżką — jak konstruuje się kulturę pracy w startupie i na co kładzie Pan największy nacisk jako lider?

Dla mnie kultura to zbiór wspólnych wartości. Najważniejsze jest to, żeby cały zespół szczerze wierzył w naszą misję — że odżywianie powinno stać się standardem terapii bólu i schorzeń przewlekłych.

Drugim fundamentem jest poczucie bycia wysłuchanym i szanowanym. Staram się poznawać ludzi nie tylko zawodowo, ale również osobiście.

Trzeci element to wdzięczność i docenianie — w startupie jest wiele ciężkich chwil, dlatego świętowanie nawet niewielkich sukcesów jest niezwykle istotne.

Nie mogę pominąć Pana kariery sportowej, jak sport i uczestnictwo w maratonach wpływają na Pana podejście do pracy i wyzwań?

Sport ukształtował moje nastawienie do pracy i wyzwań. Reprezentowałem Polskę w windsurfingu, startując w Pucharach Świata i Europy, a teraz biegam maratony — to nauczyło mnie, że ciężka praca, konsekwencja i cierpliwość naprawdę przynoszą efekty.

To podejście bezpośrednio przekładam na pracę w startupie, gdzie ważne jest długoterminowe planowanie, realizacja planu krok po kroku i koncentracja na procesie, a nie tylko na celu.

Jednocześnie codzienna aktywność fizyczna — taka jak bieganie, siłownia czy Hyrox — pozwala mi zachować jasność myślenia i zdystansować się od intensywności i chaosu, które naturalnie towarzyszą tworzeniu firmy. Podobną rolę odgrywają kitesurfing i narty, kiedy mam rzadką szansę na kilka dni odpoczynku, zanim ponownie wrócę do pełnego tempa pracy.

Czyli sport zdecydowanie pomaga, nie tylko zregenerować siły, ale też w budowaniu firmy. Jakie umiejętności zwłaszcza — twarde i miękkie — są teraz kluczowe dla specjalistów od analityki i danych?

W epoce AI same twarde umiejętności analityczne zyskują coraz mniejsze znaczenie. Ważne staje się rozumienie dostępnych narzędzi oraz zdolność szybkiego działania i podejmowania decyzji. Obecnie prototyp pełnego produktu można stworzyć w kilka godzin. Wygrywają ci, którzy potrafią znaleźć i zweryfikować naprawdę „palący” problem, a potem sprawnie przejść od problemu do modelu biznesowego i produktu.

W porządku, a wracając do Pana firmy — na jakim etapie rozwoju znajduje się teraz Healthnix i jakie macie plany na najbliższe 12 miesięcy?

Healthnix zaczynał w Londynie, we współpracy z brytyjskim systemem opieki zdrowotnej i środowiskiem akademickim. Wspólnie z doktorem Austenem El-Ostą z Imperial College London (doradcą WHO w dziedzinie self-care) analizowaliśmy bariery w wykorzystaniu odżywiania do radzenia sobie z chorobą zwyrodnieniową stawów. Wnioski z tej pracy (publikacja jest w trakcie weryfikacji) bezpośrednio wpłynęły na rozwój naszego produktu i doprowadziły do przeprowadzenia dwóch pilotaży z brytyjskim NHS, w których pacjenci raportowali między innymi zmniejszenie bólu, spadek masy ciała i wzrost poziomu energii.

Kolejnym krokiem był rynek amerykański. Dostaliśmy się do prestiżowego Entrepreneurs Roundtable Accelerator w Nowym Jorku oraz do akceleratora AgeTech Collaborative by AARP. Jednocześnie rozwijaliśmy produkt we współpracy z uznanymi liderami klinicznymi, między innymi z doktor Sarą Davin z Cleveland Clinic, współtworząc ekspercki hub wiedzy w aplikacji Healthnix, mający wspomóc pacjentów w zmianach behawioralnych. Rozpoczęliśmy również współpracę z klinikami fizjoterapii i chiropraktyki głównie w Teksasie, włączając spersonalizowane odżywianie bazujące na biomarkerach w szersze podejście do opieki nad pacjentem.

Uzyskaliśmy także dofinansowanie od inwestorów z USA i Europy, w tym od Civilization Fund, Entrepreneurs Roundtable Accelerator, funduszu S20 oraz aniołów biznesu z obszarów takich jak healthtech i climatetech.

W ciągu następnych 12 miesięcy koncentrujemy się na pilotażach i wdrożeniach z systemami szpitalnymi, podstawową opieką zdrowotną i klinikami leczenia bólu w USA, dalszym rozwoju produktu i AI, zatrudnieniu kluczowych talentów technologicznych oraz na rundzie seed, która umożliwi nam przyspieszenie skalowania.

Na zakończenie, czy może Pan podzielić się z nami swoimi prognozami i oczekiwaniami — jak widzi Pan rozwój technologii w branży zdrowotnej w nadchodzących latach?

Największy potencjał dostrzegam na poziomie administracyjnym oraz we wspieraniu decyzji lekarzy — tak, żeby ulepszać procesy w systemie, który jest bardzo obciążony.

Pełna automatyzacja decyzji klinicznych to wciąż przyszłość i — moim zdaniem — słusznie. W opiece zdrowotnej bezpieczeństwo pacjenta musi zawsze pozostawać na pierwszym planie.

Jaką jedną poradę udzieliłby Pan komuś, kto pragnie rozpocząć karierę w startupach lub w branży tech?

Startupy nie są dla każdego. To spore poświęcenia, brak stabilizacji i bardzo intensywna droga. Warto posiadać finansową poduszkę bezpieczeństwa i solidne wsparcie bliskich.

Jeśli jednak ktoś chce spróbować, kluczowe jest odnalezienie swojego „dlaczego” i skupienie się na problemie w obszarze, który jest mu naturalnie bliski i autentycznie go ekscytuje. Bez tego trudno przetrwać 5–10 lat intensywnej pracy. Zanim zacznie się budować rozwiązanie, warto porozmawiać z 50–100 osobami i upewnić się, że problem rzeczywiście istnieje i autentycznie doskwiera.

Czy Healthnix to pierwsze i ostatnie Pana biznesowe przedsięwzięcie, czy ma Pan zamiar tworzyć kolejne startupy?

Zdecydowanie nie ostatnie. Tworzenie czegoś od zera jest bardzo angażujące. W tym momencie jestem jednak w 100 proc. skoncentrowany na Healthnix. Skala problemu, który rozwiązujemy, jest gigantyczna, a moment rynkowy wyjątkowy — zarówno pod względem rosnącej świadomości konsumentów, jak i zmian legislacyjnych w Stanach Zjednoczonych. Jestem gotów poświęcić kolejne 5–10 lat, żeby realnie zmienić sposób terapii chronicznego bólu i wprowadzić żywienie jako standard opieki.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *