Kiedy Kugan Suppiah miał 24 lata, nie myślał o wspinaniu się po szczeblach korporacyjnej kariery. Myślał o ciasteczkach.

Absolwent Uniwersytetu w Oklahomie przez kilka miesięcy przekonywał swoich rodziców, aby zainwestowali razem z nim we franczyzę Bang Cookies, po tym jak uwierzył, że sieć z wykwintnymi ciasteczkami odniesie tam sukces.
Obecnie, mając 25 lat, Suppiah już szuka lokalizacji pod drugi sklep, choć niekoniecznie widzi branżę cukierniczą jako swój ostateczny cel.
— Zawsze miałem zacięcie do biznesu, więc to było coś, czym od dawna chciałem się zająć — mówi Suppiah. — Zdecydowanie chciałbym w przyszłości otworzyć coś własnego.
Na razie postrzega franczyzę jako sposób na realizację celu.
Młodzi przedsiębiorcy coraz chętniej wchodzą we franczyzę
Jest częścią rosnącej grupy młodych przedsiębiorców, którzy wybierają franczyzę w branży gastronomicznej jako kompromis pomiędzy tradycyjną karierą korporacyjną a ryzykiem związanym z tworzeniem własnego start-upu od zera.
Przedstawiciele marek franczyzowych mówią, że obserwują zwiększone zainteresowanie ze strony milenialsów i pokolenia Z, którzy chcą mieć wolność i niezależność wynikającą z prowadzenia własnego biznesu, ale doceniają również szkolenia, wsparcie i bazę klientów, jaką zapewnia powiązanie z większą firmą.
— Wiele osób z pokolenia Z jest mniej skoncentrowanych na podążaniu jedną tradycyjną ścieżką, a bardziej zainteresowanych tworzeniem własnych możliwości — powiedziała Ashleigh Ewald, 23-letnia studentka polityki publicznej i przedsiębiorczyni. — Najbardziej pociąga ich niezależność i poczucie własności.
Szefowie w sieci kanapek i sałatek Chicken Salad Chick potwierdzają wzrost zainteresowania franczyzą ze strony młodszych kandydatów, którzy często wskazują stabilność, strukturę i wsparcie jako kluczowe powody, dla których rozważają własną działalność. Gong Cha, sieć z napojami bubble tea, również notuje rosnące zainteresowanie ze strony młodszych osób. W 16 Handles, sieci mrożonych jogurtów, zarząd podaje, że ponad połowa obecnych i przyszłych franczyzobiorców to milenialsi, w tym dwóch 30-letnich finansistów z Brooklynu, którzy w ubiegłe lato otworzyli swój lokal, nie rezygnując z etatów, i już przygotowują się do uruchomienia drugiej placówki.
Andrew Titus, prezes United Franchise Group, przyznaje, że ta zmiana jest wyraźnie widoczna. Kiedyś większość franczyzobiorców była w wieku 40–50 lat. Dziś coraz częściej spotyka właścicieli w swoim własnym wieku, czyli 29 lat.
— Widzę zdecydowanie więcej milenialsów i osób z pokolenia Z, decydujących się na własny biznes — mówi Titus. Jak podkreśla, franczyza oferuje poziom pewności, który bardzo przemawia do młodych przedsiębiorców, ponieważ franczyzobiorcy otrzymują wsparcie, szkolenia oraz sprawdzony model prowadzenia biznesu.
Franczyza — mniej ryzykowna droga do własnej firmy
Dla wielu młodych przedsiębiorców franczyza to nie sposób na unikanie pracy, lecz na unikanie niepotrzebnego ryzyka.
Model franczyzowy daje możliwość posiadania firmy, budowania kapitału i podejmowania niezależnych decyzji bez konieczności tworzenia marki, systemu operacyjnego i bazy klientów od podstaw. Dla części osób franczyza to kolejny krok na przedsiębiorczej ścieżce, która zaczęła się długo przed podpisaniem umowy franczyzowej.
Amaan Bhanji, obecnie 22-latek, zaczął planować swoją franczyzę Graze Craze jeszcze w ostatniej klasie liceum. Po dwóch latach poszukiwania lokalu, organizowania wyposażenia i ukończeniu szkoleń franczyzowych, w 2024 r. otworzył swój biznes w Arlington w stanie Wirginia.
— Czułem w sobie potrzebę zbudowania czegoś własnego — mówi Bhanji. — Studiowanie i praca dla kogoś innego zupełnie mnie nie pociągały. Dodaje, że prowadzenie franczyzy dało mu coś, czego wcześniej mu brakowało: strukturę.
— Nie miałem żadnego doświadczenia w budowie, otwieraniu i prowadzeniu dochodowego biznesu — dodał Bhanji, podkreślając, że współpraca z United Franchise Group, właścicielem i zarządcą marki Graze Craze, zapewniła mu narzędzia i praktyczne szkolenia wspierające jego przedsięwzięcie.
Potrzeba wsparcia i przewodnictwa przewija się wśród młodych franczyzobiorców. Dla wielu z nich atrakcyjność franczyzy polega nie tylko na samym posiadaniu firmy, ale na możliwości nauki prowadzenia biznesu i jednoczesnego wpływania na jego kształt.

Kugan Suppiah podkreśla, że do Bang Cookies przyciągnęło go nie tylko to, że lubi ich produkty, ale również fakt, że marka jest na tyle młoda, by franczyzobiorcy mogli mieć wpływ na jej kierunek rozwoju. W swoim sklepie w Oklahoma City zaproponował dodanie okienka odbioru zamówień na wynos — zarząd był zachwycony pomysłem. Wspólnie dopracowali projekt oraz strategię marketingową.
Tego typu zaangażowanie jest korzystne także dla właścicieli marek. Kilku menedżerów powiedziało Business Insiderowi, że młodsi operatorzy często wnoszą świeże pomysły na wykorzystanie mediów społecznościowych, integrację ze społecznością lokalną czy angażowanie klientów. Zarząd 16 Handles przyznaje, że milenialsi i przedstawiciele pokolenia Z szczególnie skutecznie przekuwają internetowy szum i popularne pozycje w menu w większy ruch w sklepach.
Nowa generacja właścicieli franczyz
Przedstawiciele branży podkreślają, że młodsi kandydaci na franczyzobiorców chętnie wybierają marki autentyczne, związane ze społecznością i kulturowo aktualne. Nie brakuje jednak istotnych barier wejścia.
Ewald przyznaje, że wielu jej rówieśników interesuje się przedsiębiorczością, ale koszty startowe to duża przeszkoda.
Titus zwraca uwagę, że wysokie koszty rozpoczęcia działalności we franczyzach o rozpoznawalnych nazwach, takich jak McDonald’s, sprawiają, że są one poza zasięgiem debiutantów. Dlatego wielu młodych przedsiębiorców wybiera mniejsze, szybciej rozwijające się koncepty o niższym progu wejścia i większych możliwościach współtworzenia firmy.
Bhanji na otwarcie swojej franczyzy Graze Craze wykorzystał oszczędności z różnych prac, które podejmował od czasów gimnazjum, wsparcie rodziny oraz finansowanie zewnętrzne. Jak mówi, warto było podjąć to ryzyko, by mieć sprawdzony model działania i jednocześnie uczyć się prowadzenia biznesu.
Suppiah patrzy na franczyzę podobnie. Prowadzenie Bang Cookies dało mu intensywną naukę w zakresie zarządzania, marketingu, wyboru lokalizacji, rekrutacji i pozyskiwania pożyczek SBA — kompetencje, które chce wykorzystać w przyszłych przedsięwzięciach, także w projekcie inspirowanym malezyjskimi korzeniami swojej rodziny.
Podobnie jak Suppiah, Bhanji traktuje prowadzenie franczyzy bardziej jako początek niż jako cel sam w sobie. — Mam wiele aspiracji i jestem otwarty zarówno na dalszy rozwój we franczyzie, jak i na inne projekty — powiedział Bhanji. — Nie zamykam sobie żadnych drzwi.
W pokoleniu często kojarzonym z dodatkowymi źródłami dochodu, biznesami twórców i wieloma ścieżkami zarabiania franczyza coraz częściej postrzegana jest nie jako plan emerytalny czy ścieżka awaryjna, lecz jako wejście do świata przedsiębiorczości.
Wyniki Biznes Fakty:
- (Financial impact of this news in 2026)
- (Strategic advice for businesses)
Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej : businessinsider.com.pl
