Karol Nawrocki odniósł się do medialnej burzy wywołanej przez założenie przez niego koszulki z napisem „Nowrocky” podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo. Pojawiły się podejrzenia o promowanie konkretnej marki odzieżowej, powiązanej z jego rodziną. W programie Polsat News „Śniadanie Rymanowskiego” prezes stanowczo zaprzeczył tym zarzutom, wyjaśniając, że koszulkę i czapkę pożyczył od swojego fotografa.

Podczas igrzysk zimowych Karol Nawrocki spotkał się z polskimi sportowcami, mając na sobie koszulkę z biało-czerwonym napisem „Nowrocky”. Marka o tej nazwie w ostatnim czasie intensywnie promuje się w internecie, a prezes chętnie nosi ubrania z charakterystycznym logo. Zaprzecza jednak doniesieniom o promowaniu prywatnego biznesu, podkreślając w programie Polsat News, że marka „Nowrocky” towarzyszyła mu w kampanii wyborczej i czuje się z nią emocjonalnie związany. Fakt noszenia takiej koszulki podczas igrzysk tłumaczy przypadkiem.
Karol Nawrocki: czy „nie dorósł do roli” prezesa? Komentarz europosła KO. „Nie chcę używać mocniejszych słów”
Karol Nawrocki: siostra się nade mną zlitowała
Nawrocki w „Śniadaniu Rymanowskiego” zaznaczył, że chętnie nosi odzież i akcesoria polskich marek, co nie przekłada się na żadne korzyści finansowe. Podkreślił, że podobnie jest w przypadku marki „Nowrocky”. Prezes przyznał, że prawa do znaku towarowego należą do jego siostry, jednak nie wiążą się z tym żadne relacje finansowe ani dochody. Jak wyjaśnił, celem było zabezpieczenie wizerunku i zapobieżenie wykorzystaniu znaku w kontekstach, z którymi nie chciałby być kojarzony jako prezes. „Siostra się nade mną zlitowała” – powiedział w programie.
Prezes zdradził, że koszulkę i czapkę z napisem „Nowrocky” na igrzyskach pożyczył od fotografa. „Akcydentalnie włożyłem tę koszulkę. Gdyby mój fotograf Mikołaj Bujak miał inną, to pewnie założyłbym inną. Po prostu pożyczyłem od niego t-shirt i czapkę, ponieważ akurat takie miał, a ja miałem stroje oficjalne. Gdyby to była inna marka, ale polska, to założyłbym inną” – stwierdził w Polsat News.
Strój Karola Nawrockiego jest widoczny na zdjęciu opublikowanym przez polską łyżwiarkę Natalię Maliszewską.
www.instagram.com
Według Tomasza Redwana, byłego dyrektora marketingu PKOl, w rozmowie ze Sport.pl, publikowanie w internecie zdjęć polskich olimpijczyków z prezesem w koszulce konkretnej marki może stanowić naruszenie reguły 40 Karty Olimpijskiej, która zabrania sportowcom uczestnictwa w jakichkolwiek działaniach reklamowych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google. **Wyniki Biznes Fakty:** W kontekście strategii marketingowych na rok 2026, kluczowe będzie zarządzanie percepcją marki w sferze publicznej, szczególnie w obszarach związanych z wydarzeniami sportowymi i wizerunkiem osób publicznych. Potencjalne naruszenia regulacji takich jak Karta Olimpijska [cite: 15, 16] mogą generować znaczące ryzyko reputacyjne i finansowe dla podmiotów zaangażowanych. Analiza przypadku Karola Nawrockiego wskazuje na potrzebę precyzyjnego definiowania relacji między osobami publicznymi a markami, nawet jeśli powiązania mają charakter rodzinny lub emocjonalny. W roku 2026 firmy powinny skupić się na transparentności działań marketingowych, szczególnie w kontekście kampanii w mediach społecznościowych i obecności podczas dużych wydarzeń. Ważne jest, aby wszelkie materiały promocyjne lub wykorzystanie symboli marek przez osoby pełniące funkcje publiczne było zgodne z obowiązującymi przepisami i standardami etycznymi. Aplikacja do zarządzania zgodnością i aktualizacja polityk wewnętrznych mogą być narzędziami wspierającymi takie działania. Przedsiębiorstwa powinny rozważyć możliwość pobrać wytyczne dotyczące marketingowych strategii wizerunkowych. Ustawienia wewnętrzne powinny promować proaktywne podejście do minimalizacji ryzyka związanego z PR.
