Obecny system EU ETS w sektorach lotniczym i morskim generuje rosnące obciążenia kosztowe, nie zapewniając jednocześnie adekwatnych mechanizmów wspierających transformację technologiczną i paliwową. Alarmują o tym sygnatariusze szerokiego porozumienia obejmującego polski sektor lotniczy, morski i paliwowy.
Sygnatariuszami porozumienia są m.in.: Orlen, Polskie Linie Lotnicze LOT, Port Gdańsk, Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności, Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy, Polowiec i Wspólnicy, SEA Global oraz Business & Science Poland. Podmioty te formułują konkretne postulaty, w tym utworzenie dedykowanych instrumentów wspierających paliwa alternatywne, ograniczenie nadmiernej zmienności cen na rynku ETS oraz rozwój narzędzi minimalizujących tzw. ucieczkę emisji. Kluczowe jest tutaj „utrzymanie konkurencyjności europejskich, w tym polskich, przewoźników i całej gospodarki”.
Rosnące koszty uprawnień do emisji CO2
Czołowe polskie firmy zwracają uwagę, że ceny uprawnień do emisji CO2 w systemie EU ETS (European Union Emissions Trading System) znacząco wzrosły w ostatnich latach, przechodząc z poziomu około 5 euro do ponad 100 euro za tonę, a obecnie oscylują powyżej 75 euro. Oznacza to dla przewoźników lotniczych i armatorów dodatkowe koszty sięgające dziesiątek, a w przypadku największych podmiotów nawet setek milionów euro rocznie.
Należy podkreślić, że lotnictwo i żegluga funkcjonują w odmiennych realiach technologicznych niż energetyka czy przemysł ciężki. Floty samolotów i statków są projektowane w perspektywie 20–30 lat, a technologie zeroemisyjne dla transportu dalekodystansowego nie są jeszcze dostępne na szeroką skalę. W praktyce, jedyną realną ścieżką ograniczania emisji w najbliższych dekadach pozostają zrównoważone paliwa alternatywne, takie jak SAF czy paliwa syntetyczne. Kluczowym wyzwaniem pozostaje jednak ich wysoka cena oraz ograniczona dostępność.
Konieczność ewolucji systemu EU ETS
— Konieczna jest ewolucja EU ETS w kierunku bardziej zintegrowanego mechanizmu — takiego, który nie tylko internalizuje koszty emisji, lecz także aktywnie wspiera rozwój technologii niskoemisyjnych poprzez reinwestowanie środków w projekty infrastrukturalne i przemysłowe. Tylko takie podejście pozwoli zbudować trwały ekosystem dla paliw przyszłości oraz jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo energetyczne i realizację celów klimatycznych — przekonuje dr hab. inż. Arkadiusz Kamiński, dyrektor wykonawczy ds. środowiska w Orlenie.
Ekspert dodaje, że aby EU ETS mógł pełnić funkcję skutecznego narzędzia, powinien wspierać tę integrację poprzez stabilne i przewidywalne mechanizmy finansowania. Kluczowe znaczenie ma stworzenie warunków do skalowania produkcji paliw alternatywnych, w szczególności wodoru i paliw syntetycznych, które w długiej perspektywie będą stanowić fundament dekarbonizacji transportu.
— Transformacja sektorów morskiego i lotniczego wymaga skoordynowanego rozwoju całego łańcucha wartości — od produkcji paliw niskoemisyjnych, przez logistykę, aż po infrastrukturę końcową — podkreśla dyrektor Kamiński.
Niewystarczające fundusze i funkcje fiskalne ETS
Sygnatariusze przyznają, że Unia Europejska stworzyła już istotne instrumenty wspierające transformację (np. Fundusz Innowacyjny, ReFuelEU Aviation czy FuelEU Maritime), jednak obecne doświadczenia rynkowe pokazują, że mechanizmy te nie odpowiadają specyfice sektorów mobilnych. Wskazują oni m.in. na ograniczony dostęp do dedykowanych strumieni finansowania dla transportu morskiego i lotniczego, trudności z planowaniem CAPEX (czyli długofalowych wydatków inwestycyjnych) oraz rosnące obowiązki regulacyjne bez proporcjonalnych instrumentów kompensujących koszty transformacji.
Firmy alarmują, że system ETS w obecnym kształcie nie prowadzi do bezpośredniej redukcji emisji, lecz pełni jedynie „funkcję fiskalną”. Co więcej, utrzymywanie się takiego stanu może prowadzić do zjawiska ucieczki emisji (tzw. carbon leakage) i w konsekwencji do przesuwania aktywności gospodarczej poza UE przy równoczesnym wzroście emisji. „Brak korekty systemu może skutkować strukturalnym osłabieniem pozycji europejskich operatorów i ograniczeniem znaczenia UE jako centrum transportowego” — czytamy w dokumencie.
Kluczowe postulaty reformy EU ETS
Sytuacja nie jest jednak bez wyjścia, a sektor lotniczy i morski przedstawiły szereg postulatów korespondujących z trzema filarami reformy EU ETS: efektywnością inwestycyjną, ochroną konkurencyjności oraz wsparciem infrastrukturalnym.
„Apelujemy o lepsze dopasowanie istniejących funduszy UE do realiów projektów przemysłowych i infrastrukturalnych poprzez utworzenie dedykowanych instrumentów wspierających paliwa alternatywne, modernizację floty i infrastruktury portowej oraz lotniskowej. Należy również zadbać o zapewnienie stabilności i przejrzystości rynku ETS, w tym ograniczenie nadmiernej zmienności cen, a także o bieżący monitoring skutków regulacyjnych dla pozycji konkurencyjnej UE wobec rynków globalnych” — przekonują.
Wśród działań rekomendowanych przez Orlen i sektor lotniczo-morski znajduje się także wdrożenie mechanizmu Competitiveness Check (kontroli konkurencyjności) dla oceny wpływu regulacji klimatycznych na sektory mobilne, jak również rozwój narzędzi ograniczających carbon leakage, w tym podejścia „origin–destination” (analiza pochodzenia i przeznaczenia) dla transportu międzynarodowego.
Sygnatariusze podkreślają, że skuteczna polityka klimatyczna powinna łączyć cele środowiskowe z realiami gospodarczymi i technologicznymi. Transformacja sektorów transportowych wymaga nie tylko sygnałów cenowych, lecz przede wszystkim stabilnych mechanizmów finansowania oraz skoordynowanego rozwoju infrastruktury i paliw alternatywnych.
Wyniki Biznes Fakty:
- Wzrost cen uprawnień do emisji CO2 w ramach EU ETS znacząco obciąża sektory lotniczy i morski, prowadząc do potencjalnego spadku konkurencyjności europejskich firm i ryzyka przenoszenia działalności poza UE.
- Konieczne jest stworzenie dedykowanych instrumentów wsparcia dla rozwoju paliw alternatywnych i technologii niskoemisyjnych w transporcie, a także zapewnienie stabilności cen na rynku uprawnień do emisji oraz narzędzi zapobiegających „ucieczce emisji”.
Więcej informacji na : businessinsider.com.pl
